ja już chyba wiem skąd ta radocha u mnie kiedy się pojawiasz, nie byłyśmy razem w psychiatryku? bo dokładnie takie mam odczucie, że miałam tam straszny ubaw z Tobą, klaskałam w dłonie jak coś robiłaś (oczywiście miałam nierówno pod sufitem.. coś jak jedna z hien z Króla Lwa
)
Nie wiem czy razem, ale ja w psychiatryku byłam na pewno!:) Fajnie, że może moje towarzystwo stamtąd powoli się ujawnia:P
Zawsze myślałam, że wiele wcieleń spędziłam w wiezieniu z wieloletnimi wyrokami i tylko jedno mi się nie zgadzało, mianowicie moje dziedziczone z wcielenia na wcielenie tchórzostwo raczej nie pozwalało mi na czyny karalne. Wprawdzie w więzieniu można wylądować za niewinność, ale mimo wszystko rachunek prawdopodobieństwa mi się nie zgadzał. No i zupełnie niedawno miałam sen - miejsce akcji - więzienie. Występuję ja i
Aamir Khan. I tak ten sen opisywałam w mailu do znajomej:
<<<Odsiadywaliśmy wyroki we wspólnym więzieniu i tam się poznaliśmy. Ja chyba byłam niespełna rozumu (to może co nie co tłumaczy) więc byłam więźniem specjalnej troski. Np. kiedy wychodziłam na zewnątrz, miła pani recepcjonistka (!) przy wyjściu poradziła mi wziąć kurtkę i kiedy ja na to, że wychodzę tylko na trochę i wrócę zanim słońce zajdzie, to dała spokój.
On zaś uznał, że ma jakieś sprawy do załatwienia na wolności i ubiegał się o miesięczną przepustkę (o czym nie wiedziałam). Zebrała się komisja od przepustek i go przesłuchują. Przy okazji okazało się, że bombajski związek zawodowy reżyserów filmowych zaprotestował przeciwko takim planom, bo jak się rozjeżdża ludzi na pasach, to taka długa przepustka to byłby skandal, niech siedzi gdzie siedział i nie psuje wizerunku całej branży. Poza tym komisja zastanawiała się jak
JA zniosę rozłąkę i mnie wezwano. Na wszelki wypadek na początek postanowiono mnie zapytać jak bym zniosła 1 dzień, ale pytający w ostatniej chwili stchórzył i zapytał tylko o 3 godziny, a i tak się okazało, że wpadłam w szał z rozpaczy na tę straszną myśl i to pogrzebało już wszelkie szanse na tę jego przepustkę:P Ciekawe za co siedziałam.>>>
Po dwóch godzinach od wysłania @ dotarło do mnie, że odstępstwa od więziennej normy nie były spowodowane tym, że sny zazwyczaj są dziwne. TO BYŁ PSYCHIATRYK, a ja byłam na tyle walnięta, że nie zdawałam sobie z tego sprawy, kiedy tam siedziałam. Wariatkowo brałam za więzienie. Wtedy to było usprawiedliwione moim stanem, ale w końcu przyszedł czas zrozumieć prawdę:P
A tak nawiasem mówiąc, na Wikipedii piszą, że on zagrał w filmie "Mela"
