Tak jest w procesie reinkarnacji, ale pierwotnie, to w jaki sposób kat miałby być na początku?
Ja to widzę w ten sposób: ktoś, kto skrzywdził, innego człowieka, bądź siebie, musiał wcześniej czuć się skrzywdzony (a to z kolei było wynikiem zawężonej świadomości). Bo niby z jakiego innego powodu miałby to robić, dla zabawy? W odwrotnym przypadku trzeba by przyjąć, że jesteśmy z gruntu źli, bądź głupi, a ja tak nie uważam.
ogólnie przede wszystkim zostaliśmy stworzeni wolni, i możemy robić to co chcemy, możemy działać z prowadzeniem bożym albo nie. Ja czułem silnie prowadzenie boże, a jednak zrobiłem po swojemu, to znaczy zleciałem jako biały próbując próbując przywrócić polówkę do porządku, potem jakoś po niebieskiemu działałem. Mogłem zrobić po bożemu, bo czułem co jest dobre, ale wybrałem swoją wersje. Dlaczego jest tak że bóg chce żebyś my robili dobrze, ale mamy wolność wybierania, nie wiem. Ja póki co czuję to tak, że nie było by możliwym wybrać miłości, jeśli nie było by tego wyboru między tym to boskie a tym co nie, wtedy jeśli kochany i wybieramy miłość ma to w sobie moc i siłę, moc którą nadaje wybór, wybieram kochać, wybieram miłość, wiem że mogę inaczej, ale wybieram właśnie miłość itd. Np. jeśli ktoś nas kocha z wyboru, to ma to w sobie jaką fajność, naturalność i swobodę, niż gdyby ktoś na też kochał, bo był pozbawiony wyboru. To takie moje odczucia.
Ale ponieważ mimo wszystko można wywnioskować, że jak jest wybór i dusza wybiera zło, to jest głupia i zła, a tak nie jest to piszę dalej. U mnie było tak że podczas wyodrębnienia się z duszy boga, nie zaakceptowałem tego co dawał("części z tego") mi bóg, a dawał dużo różnych rzeczy. I potem ten "brak" mocno wpływała na decyzje, czy wybierać boże prowadzenie czy działać po swojemu itd. Dla przykładu dusze które nie interesowały się galaretami, które nie naprawiały świata, ani nie doświadczały jak szalone, tylko realizowały boże prowadzenie to te które zaakceptowały całość. Jak to wygląda w praktyce a tak jakby inżynierowi albo prawnikowi zabrać 1/5 wiedzy, niby nie dużo, niby wszystko okej, ale czegoś brakuje łatwo podjąć złą decyzję, zrobić coś źle itd.