Od jakiegoś czasu robię różne eksperymenty w obszarze duszy. Sesje i wglądy. Badam ten obszar. Dużo rzeczy odkryłem, ale pomyślałem, że czas z tym wychodzić w świat, sprawdzać to, jak to działa u innych, czy w ogóle działa u innych.
Szukam chętnych. Którzy lubią eksperymenty.
Na razie biorę pod uwagę wglądy w unikalny talent duszy i sesje z duszą. To wszystko, za darmo, przez 3 miesiące, do końca października 2013 r.
Oczywiście nie gwarantuję, że będę miał czas dla wszystkich. To będzie taka dodatkowa rzecz, wykonywana w wolnym czasie.
Chętnych proszę o pisanie na mój email: martinuskwl@gmail.com.
Ponieważ mieszkam w Nowym Jorku, więc jest różnica czasowa z Polską 6 godzin, więc gdy ktoś będzie chciał się umówić na sesję na skype, albo będę mógł w tygodniu (pon.-pią.), ale w późnym godzinach czasu polskiego, np. po 23, albo w weekend, wtedy tak od 12. Chcę też eksperymentować z sesjami, na których nie jest konieczna obecność kogoś, wtedy będę mógł robić taką sesję, kiedy mi najlepiej odpowiada, bez obecności drugiej osoby.
Najpierw zawsze przed sesją robię wgląd w unikalny talent duszy, jeżeli ktoś nie miał wcześniej robionego przeze mnie. Dopiero potem robię sesję, jeżeli ktoś zechce.
Z tego, co na razie odkryłem, unikalny talent duszy to jeden z rzeczywistych aspektów nas/duszy. Może być przeróżny. Nie jest, jak taki zwykły talent. Rożni się tym, że jest unikalny, jak linie papilarne, czy DNA, każda dusza ma inny, niepowtarzalny. Druga różnica, że jest bardziej niedziałaniem, ekspresją nas prawdziwych. Znika chwilowo ego, wchodzimy w pewien stan, w którym następuje przez nas ekspresja takiego talentu. Przykłady osób, które działają unikalnymi talentami, choć nie wiem, czy całkowicie już w pełni, czy częściowo to Braco (
http://www.braco.net/), Amma (
http://amma.org/), czy Pascal Campion (
http://pascalcampion.com/).
Zazwyczaj unikalny talent duszy jest tłumiony przez duszę, wypierany z powodu różnych traum. Z czasem chcę opracować jakąś strategię budzenia, odblokowywania tych talentów. Często, dusza/my działamy substytutem unikalnego talentu. Wtedy możemy działać również negatywnie, szkodząc.
Do takiego wglądu potrzebuję imię, nazwisko (używane) i zdjęcie. Zdjęcie ma być bez okularów, bez dodatkowych osób, czy zwierząt, z widocznymi oczami, widoczna cała głowa. Proszę się uzbroić w cierpliwość, bo czasami podchodzę do robienia wglądu więcej niż raz, gdy czuję, że nie jest właściwy moment.
Sesje zazwyczaj robię przez skype. Polegają na tym, że opisuję to, co się dzieje z duszą, a tak naprawdę z jakąś jej częścią. Druga osoba tylko czyta. To, co się dzieje w sesji, dzieje się samo, ja nie ingeruję. Jak na razie zakładam, że sesją zarządza moje prawdziwe ja i jest wykorzystywany mój unikalny talent duszy.
Sama sesja składa się z etapów:
(1) Na początku pokazuje mi się, jak dana osoba tkwi w takiej pętli, w schemacie działania, który jest niekorzystny, który często służy do gromadzenia, tworzenia substytutu odrzucanego aspektu siebie,
(2) Potem pojawia się, z jakim rzeczywistym aspektem duszy jest to związane, jaki aspekt dusza odrzuca, wypiera, czasami potrafię go nazwać, czasami nie,
(3) Potem jest odstrajanie od poglądów, przekonań błędnych związanych z tych swoim rzeczywistym aspektem, które powodują wypieranie go, odrzucanie, dusza tkwi w takim transie, wierząc i doświadczając realności tych swoich błędnych poglądów, po odstrojeniu, wychodzi z tego transu,
(4) Gdy dusza odstroi się od tych błędnych poglądów, wchodzi w stan, w którym ma wgląd w prawdziwą naturę tego swojego aspektu, wtedy w pewnym momencie dusza zaczyna otwierać się na przyjęcie go,
(5) Następnie dusza przyjmuje informacje związane z tym aspektem, żeby jeszcze bardziej zmniejszyć opór. Gdy wie, co ma przyjąć, wie, czego się spodziewać, wie, jakie są konsekwencje przyjęcia, znika opór
(6) Ostatni etap, następuje przyjęcie tego wypieranego przez duszę aspektu siebie, integracja.
Te etapy same mi się pojawiały, gdy puszczałem kontrolę sesji, procesów, które się dzieją.
Nie gwarantuję fajerwerków w trakcie sesji, czy po. Wywalanek emocjonalnych, super stanów itd. Z tego, co zauważyłem, zmiany są zazwyczaj bardzo subtelne, poniżej granicy zauważalności. Widać je wyraźniej, gdy się porówna z sobą sprzed jakiegoś czasu, np. miesiąca czy więcej. Być może chodzi o to, żeby nie być wciśniętym bardziej w ego, bo ono często lubi, gdy coś ono zrobiło, coś się zadziało dzięki niemu itd. Ale może jest inaczej.
Chętnych proszę pisać na mój email, żeby nie zaśmiecać tego wątku. A tutaj można pisać o innych rzeczach z tym związanych, pytania itd.
Zapraszam.
Marcin (Martinus)
martinuskwl@gmail.com