Wniebowzięcie Grubego
Otóż gdy mam do czynienia z pozytywnym wpływem , to mu nie ulegam
tylko z radością przyjmuje , i nazwywam to otwartością.
I doskonale odczuwam różnicę miedzy wplywem pozytywnych
energii a różnymi odmianami dominacji .
no spoko tak sobie to definiujesz słowami i jednoznacznie sprowadziłeś uległość i dominację do tego co negatywne, ja tez odczuwam różnice między tym co wpływa pozytywnie a tym co negatywnie, ale jedno i drugie może dominować albo ulegać ( w pozytywnym i negatywnym sensie, co jest zbieżne z ogólnie przyjętym znaczeniem), a tak spytam z czystej z ciekawości : uległeś kiedyś wzruszeniu? : ) przez długi czas często modliłem się : Niech Pokój Panuje na Ziemi, jest w tym zawarta piękna idea dominacji
Kaja
Frisky, skoro dominacja jest względna jak piszesz to po co ją roztrząsasz na różne sposoby. Jesteś mistrzem komplikacji.
Goryl jest silniejszy od mężczyzny i czy to oznacza że ma go dominować? Poza tym sprowadzanie kwestii do siły fizycznej jest wielkim nieporozumieniem, raz że ona nie jest już potrzebna, dwa że nie znaczy to że kobieta jest słabsza jako całość. Mężczyzna nie będzie istnieć bez kobiety (jak i na odwrót) więc rozgraniczanie silniejszy/słabszy, lepszy/gorszy jest mówiąc delikatnie nie na miejscu.
przyglądam się zjawiskom i wzajemnym wpływom oraz ich podstawom,co do względności: to samo co w jednym układzie i czasie dominuje to w szerszym/innym ulega,
ale czemu innemu nawet jeśli jednocześnie
ja nie nakładam na to tego co chciałbym żeby było, a nie jest, związanych z tym frustracji , braku szacunku etc. ani też traum powstałych pod wpływem tych czy innych procesów i zjawisk - dominujących wpływów i uległości wobec nich, nie oceniam tego w kategoriach lepszy/gorszy, pewnie stąd się nie rozumiemy
a to o sprowadzaniu tematu do siły fizycznej to chyba nie do mnie? pisałem o różnych siłach : popędów, społeczeństw, tradycji, sile psychicznej, Wyższej Sile etc.
uległość kobiet ma również taką biologiczną i naturalną podstawę
ciekawy tekst w którym kontrola i dominacja przeplata się z różnymi formami uległości o różnym pochodzeniu
"Uległość to mój dar dla Ciebie":
http://seksualnosc-kobiet.pl/tozsamosci/uleglosc_to_moj_dar_dla_ciebie"Na co dzień ciężko nazwać mnie osobą uległą. Jest wręcz przeciwnie – dominuję w otoczeniu, śmiało wyrażam własne zdanie, często wchodzę w rolę lidera grupy, skutecznie protestuję, gdy ktoś przekracza moje granice. Ludzie w większości liczą się ze mną i z moją opinią. Cenię wolność i niezależność oraz nałogowo podważam autorytety. Czasami przytłaczam innych siłą swojej osobowości, choć staram się tego nie robić.(...)
Nie umiem być w pełni sobą w związku bez jakiejś formy ulegania. W czystej wanilii, nawet najszczęśliwszej, brakuje mi tej warstwy tak jak innym brakuje erotyki w miłości platonicznej. Poddawanie się woli Pana jest dla mnie formą ekspresji uczuć do niego – okazuję, że go cenię i jest mi z nim dobrze. Daje mi też tak głębokie poczucie bezpieczeństwa, jakiego nigdy nie uzyskam poprzez kontrolowanie świata. (...)
Zatem jeśli Ci ulegam, nie zapominaj, że dostajesz ode mnie dar. Dar, który jest moim wkładem w naszą relację i który zabiorę, jeśli go nie docenisz."