Autor Wątek: Związki i droga duchowa  (Przeczytany 133765 razy)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-01, 00:24:50 »
Odradzaniu ducha czarownic towarzyszy odnawianie się ich traum oraz  wzorców i wtedy gdy się zaczyna na nich jazda  tworzą się niemiłe klimaty :
czyli w rozwoju duchowym czarownic  najpierw pojawiają się/ odnawiają intencje, wzorce i traumy czarownic,  potem stopniowo ujawnia się  duch czarownic, czyli połączenie obciążeń  i Ducha , a na końcu zostaje czysty Duch ; )

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-05-31, 20:48:40 »
http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,127763,18005681.html
Wojciech Eichelberger: W umysłach współczesnych kobiet odradza się duch czarownic

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-15, 00:51:58 »
WG,
Prawda.
Chodzi tutaj o przypadki, gdzie nie ma miłości.
Tylko próby zmiany partnera, który 'na chwilę obecną jest niedoskonały'.

Prawdziwa miłość nie zmienia nic na siłę.
Akceptuje. Uzdrawia. Inspiruje. Uskrzydla.

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-15, 00:19:15 »
Tess

pozwolić  miłosci  działać , poddać  się jej

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-15, 00:14:24 »
Czasami zdarza sie tak, że przyciągamy partnera "do naprawienia".
O typowym przykładzie, ze kobieta  przyciągnęła jakiegoś nałogowca ( alkoholika, seksoholika czy innego - holika ) to pomijam, bo oklepany. Lub mężczyzna przyciągnął taką partnerkę...

Chodzi mi o taki wariant :
"Cóż on jest taki kochany michu, przytulny, a poza tym nikt inny mnie nie chce, na razie mnie wkurza, ale parę "kosmetycznych" zabiegów, poprawimy, wyrównamy i bedzie znośnie.
Ona jest co prawda taka i taka, ma naleciałości rodem z pralni wojskowej, ale wypolerujemy i będzie ok.
Ona jest taka naiwna i głupiutka - no ale to młode jeszcze jest, podszkoli się, wyedukuje i będzie raj".
Etc, itd, itp.

Otóż uważam, że te scenariusze nie maja szans na spełnienie. Lub maja bardzo małe szanse.
Ponieważ ta druga osoba jest z nami będąc na takim poziomie na jakim jest. Na bezczelnego.
I jeżeli to MY czujemy sie od niej lepsi bo wg nas  ona wymaga tylko paru kosmetycznych zabiegów , żeby móc z nami harmonizować, to proszę popatrzeć, jaką samoocenę - lub bezczelność i wyrachowanie ;) - ma taka niby gorsza od nas istotka.
Przecież ona z nami, " lepszymi" sobie koegzystuje ! I nie ma zahamowań ;)

A jak już będzie PO wszelkiej 'kosmetyce', to zostawi swojego Pygmaliona bez żalu.
Bo ?
Za stary/-a, za głupi na jej obecny poziom, za biedny.... ;)
Bo tak właśnie bywa, że TO co my nie śmieliśmy zarzucić danej osobie, kierując się litością lub po prostu zasadami dobrego wychowania, ta osoba najczęściej wygarnie to głośno i wyraźnie nam.
I będzie wręcz próbowała zniszczyć lub przynajmniej ośmieszyć swojego "mentora".

Stąd myślę, ze należy dobierac sobie partnera "ze swojej bajki".
MEZALIANSE - jakiekolwiek, nie mają szans.
Kiedys tak było. I nadal to jest aktualne.

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-02-23, 10:00:16 »
Cytat: medżikowsky
mi się wydaje, że jak nie ma karmy to stały związek jest nierealny, nie ma motywacji do podtrzymania go. Przyciąga człowieka tam gdzie jest ta karma (zawsze znajdzie się ktoś równie harmoinizujący z kim mamy karme, podobnie otwarty)

A co do podążania za miłością.
Uważam, że podświadomie za nią podążamy !
A napisałam to w związku z,  juz raz przeze mnie zacytowaną,  twoja wypowiedzią.
Otóż uważam to za nonsens, ze stały związek jest nierealny, jężeli to nie jest zwiazek karmiczny - bo nie ma motywacji podtrzymywania go.  .

Spotkanie karmiczne to spotkanie karmiczne.
Motywacją do podtrzymania związku nie powinna być karma lecz jej oczyszczenie po to aby doswiadczać w tym związku miłości, szczęsliwości, błogości. 

Powinna- nie powinna , ale jak jest w praktyce ? :)

Powiedzmy , że jest 2 potencjalnych partnerów, tak samo harmonizujący potencjalnie
Z jednym jest wspólna karma ZWIĄZKOWA (np. było się małżeństwem wielokrotnie) z drugim nie ma , myślisz że którego byś wybrała ? Co by było korzystniejsze ?

Chciałbym usłyszeć choćby jeden przykłąd- ja jestem/ (w ostateczności - byłem min 3 lata) z osobą z która nie miałem karmy i trzymała nas czysta miłość przy sobie... lub oczyściliśmy karme, nie ma juz żadnych przywiązań między nami i dalej jesteśmy w związku... to by było coś!

no to jak to w końcu jest ? możliwe jest spotkanie kogoś z kim nie mamy karmy i stworzenie związku w sposób naturalny? czy jest między takimi osobami przyciąganie, czy przyciąganie jest cały czas w inną stronę i sprowadzi się do walki z nim (lub we wszystkie inne strony) czyli intensywna obustronna terapia przez pierwsze 3 lata ;)
« Ostatnia zmiana: 2015-02-23, 10:03:04 wysłana przez medżikowsky »

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-02-20, 17:14:12 »
O, to jakis pozytywny post ! powiem ci ze jak puszczalem swego czasu takie emocje zwiazane z praca "nieprestizowa" to w uczuciach dopuszczac zaczalem taka jaka chce.... bo to emocje przywiazuja do danego obiektu i nie pozostawiaja wyboru
« Ostatnia zmiana: 2015-02-20, 17:17:24 wysłana przez medżikowsky »

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-02-20, 17:04:16 »
Myśle ze masz szanse na ten standard, choc nie wiem jak zyjesz. Wynajac studio o ktorym mowiles to nic wielkiego jesli nie mowimy o centrum londynu. Sam pisales o kladzeniu paneli a gadasz o fabryce, jak sie wstydzisz takiej pracy to co ci moge powiedziec i po co mialbym odpowiadac na twoje kolejne i kolejne wyobrazenia o swiecie

Nie wstydze sie :). Paneli jeszcze sie ukladac dobrze nie nauczylem wiec chce troche potrenowac przed wyjazdem :).

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-02-20, 16:59:17 »
Myśle ze masz szanse na ten standard, choc nie wiem jak zyjesz. Wynajac studio o ktorym mowiles to nic wielkiego jesli nie mowimy o centrum londynu. Sam pisales o kladzeniu paneli a gadasz o fabryce, jak sie wstydzisz takiej pracy to co ci moge powiedziec i po co mialbym odpowiadac na twoje kolejne i kolejne wyobrazenia o swiecie

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-02-20, 16:27:11 »
ja myślę, że nie spotkałeś tylko czytasz forum i rozkminiasz za dużo..
nie mam wglądu w takie statystyki kto co osiąga dzięki temu, ale wiele osób , co nawet pisał Leszek w artukule po podniesieniu samooceny wyjechało z kraju , takie tez mam wrażenie że właśnie wiele osób związanych z regresingiem tam wylądowało, na pewno sporej grupie , która może się juz nie wypowiada powodzi się materialnie sam zdobywałem prace w UE dzięki temu co juz opisywałem na forum z rok temu nawet
także chyba i na ten temat masz zupełnie nieprawdziwe przekonania i wybiórczy ogląd
oczywiście to nie jest kwintesencja prosperity znaleźc prace na zachodzie, ale to tak w twoim temacie, może być rezultatem, bo z reguły to skok w zarobkach i akurat to zmiana zewnętrzna która można dostrzedz, bo kwotami ile kto zarabia nikt nie rzuca

No widzisz, tylko powiedz - czy nie majac w reku zadnego zawodu z ktorym moglbym teraz jechac mam szanse (praktycznie, nie w sensie duchowym) na zycie tam na przynajmniej tym samym standardzie materialnym, co mam tutaj? Ale tak szczerze :).

Co do myslenia, nie mysl tyle :). Bo nie znasz mnie i nie wiesz, kogo spotkalem. A przyznaje Ci racje co do tego, ze jednak wiekszosc osob poznalem tutaj i w podobnych miejscach i jakos tak sie zlozylo, ze jak czytam potem, ze taka osoba pracuje np. w fabryce i pisze ze jest szczsliwa...to rozwazam tylko dwie wersje: rzeczywiscie otoczenie odmienilo ja na tyle ze nawet pracaw fabryce daje jej radoche albo wstyd jej sie przyznac, ze zalizyla porazke, a robic trza :).

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-02-20, 16:04:45 »
ja myślę, że nie spotkałeś tylko czytasz forum i rozkminiasz za dużo..
nie mam wglądu w takie statystyki kto co osiąga dzięki temu, ale wiele osób , co nawet pisał Leszek w artukule po podniesieniu samooceny wyjechało z kraju , takie tez mam wrażenie że właśnie wiele osób związanych z regresingiem tam wylądowało, na pewno sporej grupie , która może się juz nie wypowiada powodzi się materialnie sam zdobywałem prace w UE dzięki temu co juz opisywałem na forum z rok temu nawet
także chyba i na ten temat masz zupełnie nieprawdziwe przekonania i wybiórczy ogląd
oczywiście to nie jest kwintesencja prosperity znaleźc prace na zachodzie, ale to tak w twoim temacie, może być rezultatem, bo z reguły to skok w zarobkach i akurat to zmiana zewnętrzna która można dostrzedz, bo kwotami ile kto zarabia nikt nie rzuca

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-02-20, 14:36:51 »
wszystko co piszesz na te tematy, to jak widzisz rzeczywistość i jaka myślisz, że jest to są dla mnie tylko przekonania, które można zmienić. sam widzisz jak większość, a myślisz , że jesteś taki inny mentalnie.

Wiesz, jak po prostu nie licze na ,,cuda" :). Za duzo spotkalem ludzi ktorzy deklaroali sie jako osoby czynnie praktykujace duchowosc i jak popatrzylem dluzej, jak im naprawde w zyciu idzie, to rozbieznosc miedzy ich haslami i wiara a tym, co de facto osiagali byla wrecz porazajaca.

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-02-20, 14:31:33 »
wszystko co piszesz na te tematy, to jak widzisz rzeczywistość i jaka myślisz, że jest to są dla mnie tylko przekonania, które można zmienić. sam widzisz jak większość, a myślisz , że jesteś taki inny mentalnie.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-02-20, 14:27:01 »
to co się dzieje teraz, a co wg niektórych się stanie to 2 rózne rzeczy, z których jedna to wyobrażenia , a i obecna sytuacje róznie można widzieć i interpretować

Zgoda, co nie umniejsza faktu, ze ludzie zyjacy ,,po cygansku" jak ja to lubie nazywac, w gospodarce kapitalistycznej za lekko nie maja i raczej miec nie beda wziawszy pod uwage, ze czynnikiem dzis decydujacycm o prosperity nie jest wcale wyksztalcenie i umiejetnosci, a kapital. A ten nie kazdy ma szanse zarobic.