Autor Wątek: Związki i droga duchowa  (Przeczytany 133747 razy)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-01-30, 18:56:21 »
Dzieki :). Co znamienne, wydaje mi sie, ze chyba to troche tlumaczy czemu w Polsce czuje sie zle - cenie sobie szczerosc i konkret, ktorego nie widze czesto u ludzi. U nas wszyscy sa przyzwyczajeni do kombinowania, ukrywania czegos a ja - jak napisalas - cenie sobie nade wszystko szczerosc i wiernosc. Dlatego bardzo dobrze dogaduje mi sie z nacjami na Zachod od Odry (nie to, zebym byl jakims rasista, chodzi tylko o pewne cechy). Tam ludzie od razu mowia jak jest i nie ukrywaja niczego. Albo d razu powiedza tak albo od razu nie i na tym koniec. Nie ma wodzenia za nos.

I zgadza sie, ze Skorpiony robia wszystko z pasja. Nie wyobrazam sobie robienia czegos bo trzeba to robic i tylko tyle. Dlatego tak mocno cisnie mnie do robienia zawodow, tego co lubie i na czym sie znam. Wiem, ze jestem wzorem spelnionego pracownika :).

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-30, 18:54:00 »
pkrl5758
Cytuj
na role typowo meskie i zenskie (archetyp majace swoje zrodlo w pogladach tradycjonalistycznych, bardzo czesto zwiazanych z wiara katolicka: ,,jedna osoba na cale zycie", ,,poswiecenie dla innej osoby" itp.).
nie ma tam nic o tym, te opisy lęków wynikają z  obserwacji , przecież  te same lęki mogą się przydarzać osobom o skłonnościach homo czy jakimkolwiek innym, w tradycyjnych i nietradycyjnych układach

tutaj inny oparty na doświadczeniu i obserwacji  tekst dotyczący mężczyzn:
"Mężczyzna unikający bliskości szuka przede wszystkim krótkich, intensywnych, opartych na seksie i romantycznej oprawie związków. Jeśli spotka kobietę, której chodzi o to samo, relacja trwa jakiś czas, aż nawzajem się sobie znudzą. Małżeństwo uważa za przestarzałą instytucję, jest przekonany, że i tak przecież małżonkowie się zdradzają. Naczelną wyznawaną przez niego wartością jest wolność – nie wyobraża sobie bycia wiernym w związku. "
http://www.kobieceserca.pl/uzaleznienie_rozdzial_7.html
"Czy może zdarzyć się cud?
Czy jest jakiś sposób, w jaki kobieta, która związała się z mężczyzną unikającym bliskości, może go zmienić? Tą nadzieją żyje wiele partnerek, wierząc, że ich miłość zdolna jest do dokonania cudów. Odpowiedź jest brutalna, ale im szybciej kobieta skonfrontuje się z prawdą, tym szybciej wyjdzie z toksycznego związku.

Nikt nie ma takiej mocy, by zmienić drugiego człowieka. Mężczyzna unikający bliskości może się zmienić tylko wtedy, gdy sam zechce zdjęć swoją maskę,..."

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-30, 18:45:07 »
pkrl,
Cytuj
Skorpiony sa nieprzeniknione i zachowuja najglebsza czesc siebie...dla siebie :).
,
cecha Skorpiona - 'poker face' - nieprzenikniona.

Skorpion to najlepszy przyjaciel - nie zostawi człowieka, chocby był biedny i zasmarkany.
I najwiekszy wróg - nie popuści. Nawet po 20 latach :)

Ogólnie jest passionate.  W kazdej możliwej interpretacji tego słowa.
Cokolwiek robi to z pasją. Seks też ;)
Idealni na romans. Niekoniecznie wierni :)

Oczywiście kobiety i mężczyźni różnią się pod pewnymi względami.
Ale  mężczyźni spod tego znaku to panikarze - krew + strzykawka i mdleje. Oczywiście niech nikt mu nawet nie próbuje tego zarzucić.
A, i jeszcze cecha, którą bardzo sobie osobiście u Skorpionów cenię - potrafią słuchać. Szanują słuchacza i potrafią rozmawiać.
Wszystko co tu napisałam to voice of experience - sporo tych Skorpionków, np kuzyn, ex-teść i takie jedno cudne wspomnienie z lat studenckich :))
Wiem co mówię ;)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-01-30, 18:40:03 »
"Pojawia się tutaj lęk przed bliskością. Na ogół jest on na tyle nieuświadomiony, że osoba, która go doświadcza, racjonalizuje swoje działania (lub zaniechanie działań), tłumacząc się, że bycie singlem bardziej jej odpowiada, że jest adekwatne do jej stylu życia, że umożliwia realizowanie większej ilości celów życiowych itd. Jednym z powodów niepodejmowania prób zbudowania związku partnerskiego może być obawa przez odrzuceniem, u podstaw której mogą leżeć dwie przyczyny. "
http://www.psychologia-spoleczna.pl/porady/1408-milosc-jest-wyzwaniem.html
i stamtąd o kolejnym z lęków:
"U podstaw trudności w znalezieniu partnera może leżeć też lęk przed utratą własnego ja. Obawa, że będąc w relacji z partnerem, musimy tłumić nasze potrzeby, ograniczać naszą osobowość, zaniechać realizacji naszych pasji. Niektóre osoby mają trudność w wyobrażeniu sobie takiego kompromisu w relacji partnerskiej, który będzie dla nich satysfakcjonujący. Łączą go bezpośrednio z poświęceniem się, z wyrzeczeniem się własnego ja, z zaprzeczeniem sobie. Oczywiście truizmem jest, że związek wymaga od partnerów kompromisu, a co za tym idzie zarówno odwagi, żeby móc przyjrzeć się sobie, jaki i otwartości na zmianę samego siebie. Jednak nie jest prawdą, że wraz z momentem wejścia w relację intymną dwoje partnerów stapia się w całość i od tej pory zaczynają funkcjonować jako jeden organizm."

Frisky, model opisany przez cytowane fragmenty prac psychologicznych opisuja dosc powszechny w Polsce model z scislym podzialem na role typowo meskie i zenskie (archetyp majace swoje zrodlo w pogladach tradycjonalistycznych, bardzo czesto zwiazanych z wiara katolicka: ,,jedna osoba na cale zycie", ,,poswiecenie dla innej osoby" itp.).

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-30, 18:33:47 »
"Pojawia się tutaj lęk przed bliskością. Na ogół jest on na tyle nieuświadomiony, że osoba, która go doświadcza, racjonalizuje swoje działania (lub zaniechanie działań), tłumacząc się, że bycie singlem bardziej jej odpowiada, że jest adekwatne do jej stylu życia, że umożliwia realizowanie większej ilości celów życiowych itd. Jednym z powodów niepodejmowania prób zbudowania związku partnerskiego może być obawa przez odrzuceniem, u podstaw której mogą leżeć dwie przyczyny. "
http://www.psychologia-spoleczna.pl/porady/1408-milosc-jest-wyzwaniem.html
i stamtąd o kolejnym z lęków:
"U podstaw trudności w znalezieniu partnera może leżeć też lęk przed utratą własnego ja. Obawa, że będąc w relacji z partnerem, musimy tłumić nasze potrzeby, ograniczać naszą osobowość, zaniechać realizacji naszych pasji. Niektóre osoby mają trudność w wyobrażeniu sobie takiego kompromisu w relacji partnerskiej, który będzie dla nich satysfakcjonujący. Łączą go bezpośrednio z poświęceniem się, z wyrzeczeniem się własnego ja, z zaprzeczeniem sobie. Oczywiście truizmem jest, że związek wymaga od partnerów kompromisu, a co za tym idzie zarówno odwagi, żeby móc przyjrzeć się sobie, jaki i otwartości na zmianę samego siebie. Jednak nie jest prawdą, że wraz z momentem wejścia w relację intymną dwoje partnerów stapia się w całość i od tej pory zaczynają funkcjonować jako jeden organizm."

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-01-30, 17:35:11 »
Ja nie tyle ,,wierze" co pewne rzeczy przyjmuje, jesli czuje, ze sie sprawdzaja. Nie traktuje niczego jako wyroczni, choc znaki zodiaku i profesjonalna astrologia chyba jest najblizej prawdy, chocazby z tego wzgledu ze opiera sie na wielotysiecznych obserwacjach tysiecy osob, ktore podporzadkowaly okreslone cechy poszczegolnym znakom zodiaku. Jakis rok temu robila mi portret profesjonalna astrolog i musze przyznac, ze w wiekszosci przypadkow wszystko sie zgadza lacznie z rzeczami, o ktorych nawet ona nie nie widziala i raczej nie podejrzewam jej o zwykly trik psychologiczny, bo sa to sprawy dosc ... intymne, a wiec dosc luzno zwiazane z logika i mozliwoscia wywnioskowania :).

Ale schodzac na Ziemie....wydaje mi sie, ze Skorpiony sa nieprzeniknione i zachowuja najglebsza czesc siebie...dla siebie :). Stad trudno je poznac, bo kiedy juz sie je pozna okazuje sie, ze to jest dopiero pierwsze z wielu ,,den" :). I to moze komplikowac czy nawet odstraszac osoby, ktore proboja osiagnac stabilizacje emocjonalna przy Skorpionie. A Skorpiony same potrafia byc wybuchowe i emocjonalnie rozchwiane (jakby tego nie interpretowac) i dobrze czuja sie w towarzystwie osob badz podobnych, badz takich ktore same sa na tyle silne, ze nie szukaja ciaglego oparcia w osobie Skorpiona. Stad chyba zawsze pociagly mnie te z kobiet, ktore potrafily sobie swietnie radzic w zyciu, ktore nie oczekiwaly wlasnie typowego podzialu na role damsko-meskie, ktore same parly do przodu.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-30, 17:20:26 »
It depends.
Można parę cech określić. Czasami. Some say ;)

Jeżeli w to nie wierzysz to nie.
Jedni wierzą w numerologię. Inni w astrologię. Inni w kabałę. Inni w nic z tych rzeczy.
Up to you.
Mi sie czasem udaje trafić ;)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-01-30, 16:35:43 »
pkrl,
Ups ;)
I tak 'wolna dusza' :)

A czy znaki zodiaku aja cokolwiek wspolnego z ,,wolnoscia" duszy lub nie?

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-30, 14:25:29 »
pkrl,
Ups ;)
I tak 'wolna dusza' :)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-30, 14:24:27 »
Cytuj
Bo teoria jest piękna sprawa. Ale w realu potem wychodzi.To co ma wychodzić 
Cytuj
.
Nadal tak uważam :)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-01-30, 14:03:41 »
WG,
Piekne. Masz w pobliżu taki wzór. W realu ?

Pkrl,
Bardzo czesto tak mają osoby spod znaku Wodnika.
Ale oczywiście nie demonizujmy z tymi znakami zodiaku, pszesz ;))

Jestem Skorpionem :P.

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-01-30, 13:55:37 »
Tess


Cytuj
Bo teoria jest piękna sprawa.

Nie  ma sprawy , nie  ,,czepiam  się ".

Pozdrawiam

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-30, 13:37:31 »
Wg,
nie wiem. I nigdzie tego nie napisałam. Że DLA CIEBIE TO TEORIA :)

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-01-30, 13:29:42 »
Tess

Skąd  wiesz , że  to  teoria ?

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-30, 13:24:31 »
Trochę o zaangażowaniu, 4 sygnały:
http://www.emocje.net.pl/boje-sie-zwiazku-4-sygnaly/

Trzeci składnik (czynnik) miłości to zaangażowanie:
http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=442