A ja się dziwnie czuję wsrod ludzi, że wlasnie malo mowię. A malo dlatego, że wyczuwam, że ich to co mówię/ mam do powiedzenia nie interesuje, nie rozumieją mnie. Natomiast zgadzam się z tym, że wiele osób gada, bez sensu, byle gadać, o róznych pierdołach, ktorymi sie nakręcają. Zauważyłam, ze ludzie próbują się w ten sposób poczuc blisko, gdy tak naprawde nie ma harmonii. Ale chcą...przez trans gadania.
Dla mnie to nudne i męczace. Lepiej słyszeć siebie i czuć.
Natomiast jak jest osoba, z która dobrze się rozumiem, nadajemy na tych samych falach, mogłabym przegadać z nią parę godzin, to samo plynie, kiedy nie trzeba gadać to się milczy i milczy razem i jest milutko:) Gdy jest harmonia, sama obecność jest bardzo miła, czuje się drugą osobę i siebie.
Te wzorce gadania to dotyczą także facetów, nie tylko kobiet.