Autor Wątek: Związki i droga duchowa  (Przeczytany 133728 razy)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-11-11, 12:32:59 »
Chodzi o pole informacyjne. Ono niczego nie wymyśla :)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-11-11, 12:31:20 »

a tu wczesniejsza dyskusja w temacie wieku duszy
http://www.cudownyportal.pl/comment_all.php?opt=view&article_id=1444

Co do tezy , że to pomysł "Pola" sugerujący, że to konstrukcja pochodząca z WJ (?) to nie byłbym tego taki pewien. Dla mnie jesli wiek duszy nie ma odniesienia do mojej zdolności do funkcjonowania w świecie, zdolności w rozwoju duchowym to jest mi do niczego niepotrzebne.
« Ostatnia zmiana: 2013-11-11, 12:34:15 wysłana przez Mariusz »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-11-11, 12:29:15 »
Ja nie neguję wieku duszy i możliwości zbadania go. Ale sam ten parametr nic nie mówi o jakichkolwiek właściwosciach duszy, szczególnie w kategorii harmonii w związku!
Musi być rozpatrywany wyłącznie w porownaniu z innymi aspektami, jak np. swiadomość, dojrzałość itd. No i jak już dojrzałośc, to do czego?

W styczniu, w Warszawie, będę prowadził kurs wahadełkowania duchowego.
« Ostatnia zmiana: 2013-11-11, 12:34:29 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-11, 12:24:04 »
ja kiedyś próbowałem zrozumieć z tego całego wieku duszy i mi się nie udało(czytając artykuł Krzyśka Chrząstka). Uważam, że to zmyślenie albo jakiś parametr duszy, który ktoś  wymyślił i ON to powinien wytłumaczyć o co w nim chodzi :-)

Pole zmyśla? To to samo można powiedzieć o parametrach ERD zatem ..
Czyj wymysł jest wymyślejszy? :) love it! :)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-11-11, 12:19:21 »
ja kiedyś próbowałem zrozumieć z tego całego wieku duszy i mi się nie udało(czytając artykuł Krzyśka Chrząstka). Uważam, że to zmyślenie albo jakiś parametr duszy, który ktoś  wymyślił i ON to powinien wytłumaczyć o co w nim chodzi :-)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-11-11, 12:18:50 »
Davvidia
To nie jest pytanie do mnie. Pytaj tych, którzy badają wiek duszy. Jednej takiej badaczce wyszło, że ja jestem bardzo młodą duszą, innej, że nie mam serca. Wolę więc nie komentować takich badań :)

Mateusz
Czasami małżeństwa aranżowane mają sens. TO samo środowisko, ci sami znajomi, którzy są w dobrych relacjach od pokoleń. To daje poczucie wsparcia i bezpieczenstwa. Nie ma też konfliktu kulturowego, jak w przypadku muzułmanina i chrześcijanki, czy profesora i analfabetki.

Kiedyś widziałem hinduski film o tym, jak docierały się takie pary w podróży poślubnej. Jedni od razu zaakceptowali, że oboje lubią seks i dali upust żądzy. Inni świetnie sie razem bawili, ale była i taka para, gdzie pani była niezadowolona. I dopiero bohaterski wyczyn męża sprawił, że zmiękła i zaczęła go podziwiać.
Film był o tyle fajny dla mnie, że nakrecony podczas wycieczki na tracie, jaką i ja przejechałem w miłym towarzystwie.

Ale, ale...
W Indiach i na Śri Lance aranzuje sie małżenstwa nie  w oparciu o widzimisię rodziny (jak nam się wydaje). Nie tylko w oparciu o wolę / zgodę narzeczonych (najpierw kandydatów). Robi się horoskop partnerski. I w niektórych rejonach bez takiego horoskopu nikt nie poślubi nikogo.
Jednak taki horoskop dużo mówi o ludziach i o tym, czy w ogóle do siebie pasują.
Ja byłem przez 5 lat w związku opartym głównie na horoskopie porównawczym. I było fajnie, choć i tak karma dała nam popalić.

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-11, 11:38:10 »

Davvida
Owszem, może być harmonia na niskich energiach. Strzyga ze strzygą, demon z demonem itp.
Harmonia między strzygą a ustrzygowionym Aniołkiem może dawać w pewnym okresie czasu satysfakcję, ale nie prowadzi do spełnienia, bo prędzej czy później zacznie tam "zgrzytać" i satysfakcja obróci się w manipulację i nienawiść, zazwyczaj wzajemną.


Leszek

ja naprawdę bym chciała zrozumieć pewne "utarte" przekonania, zbudowane domki ..
ERD - ok jakoś tam staram się ogarnąć, że skoro "pole" to pokazuje.. ma to jakiś sens. No ale pole też pokazuje taki parametr jak wiek duszy .. I co wtedy z tymi aniołkami i strzygami? O co tu chodzi?
Jak sie ma ten aniołek o wieku duszy 5 do aniołka o wieku duszy 10?
Może Ty mi to jakoś wytłumaczysz, bo mój światopogląd sie załamuje czasami jak czytam pewne rzeczy ;)

tu taki przykładowy barometr tego wieku http://imageshack.com/i/5thk8pj

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-11, 11:33:04 »
Leszek:
Cytuj
Nie macie jednak pojęcia, jak wiele w dzisiejszych czasach funkcjonuje małżeństw ARANŻOWANYCH! Naprawdę, jestem zdziwiony, jak wiele ludzi tworzy zwiazki bez miłości! Albo nawet wbrew miłosci. Niektóre z takich związków są nawet trwałe, przyzwoite, bez konfliktów.

Przypomniałeś mi związek, ale z dawnych lat, napiszę, bo mnie swego czasu bardzo zaciekawił. Oboje mieli ok. 20 lat, które na owe czasy było już najwyższą porą by sie żenić. Jednak nikt sie im nie trafiał z miłości, a było im po sąsiedzku, no i rodzice też dołożyli swoje, że będzie łatwo połaczyć gospodarstwa :)
A kiedy pani młoda miała wątpliwości, to jej powiedziano, że trza sie żenić bo już pora a miłość przyjdzie później. I udało się, pojawiła się miłość. Dzisiaj, już w podeszłym wieku dalej są razem, wychowali dzieci. "Dograli sie", naprawdę pasują do siebie, on trochę szalony, ale jej to bardzo imponuje, uzupełniają się.
« Ostatnia zmiana: 2013-11-11, 11:36:26 wysłana przez Mateusz »

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-11-11, 10:06:35 »
Leszku

tez  bardzo  dziekuje  za  wsparcie  o  slowach  o wsparciu

pozdrawiam

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2013-11-11, 09:07:20 »
Leszku, dziękuję za tą definicje wsparcia. Bardzo fajne i jasno ubrałeś to w słowa :)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-11-11, 08:19:13 »
Frisky
Bardzo się cieszę, że udało Ci się stworzyć związk z z taką osobą, z którą wspólnie się wspieracie. :)
Wsparcie nie musi być związane ze zgodnością celow. Wsparcie to szczególna zdolność czy też umiejętność pozytywnego motywowania partnera, ale też dodawania mu wiary w siebie + wsparcia energetycznego w ważnych chwilach. Ona się nie bierze sama z faktu bycia w harmonii.
Wsparcie może się pojawić jako naturalny element procesu realizacji wspólnych celów. Może, ale nie musi. Bo zdolność udzielania wsparcia zależy od mechanizmów i kodów, które mamy w podświadomości. I np. osoba egocentryczna nie potrafi udzielać wsparcia nawet wówczas, gdy druga strona realizuje jej cele! Rozdęte ego zawsze dąży do tego, żeby być na 1 miejscu, żeby przyćmić wszystko inne. I harmonia miedzy partnerami nie ma tu nic do rzeczy.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-11, 02:28:47 »
Leszek
no właśnie o coś takiego mi chodziło - cele niesprzeczne - ale nie potrafiłem znaleźć odpowiedniego terminu, wiadomo że wspólne cele muszą istnieć, choć taki związek opiera się na harmonii związanej z byciem razem, a nie tylko wspólnym dążeniu do czegoś

czyli wychodzi mi coś takiego, również z doświadczeń własnych, napiszę własnymi słowami to co chyba opisałeś już poniżej:
cele i działania harmonizujące z duszą jednego partnera w związku w którym istnieje harmonia dusz,  w naturalny sposób harmonizują z duszą tego drugiego, czyli nawet gdy są odmienne to są niesprzeczne, wtedy okazuje się że tacy ludzie nawet mimochodem udzielają sobie nawzajem, często bardzo istotnego wsparcia w realizacji takich odmiennych-niesprzecznych celów, nawet gdy sami skupiają się głównie na swoich celach,  a do tego wchodząc aktywnie w obszar realizacji celów partnera (jako mniejszy lub większy dla nich dodatek) często wzbogacają go w zupełnie unikalny sposób,  a i sami czerpią z tego korzyści: dzięki partnerowi /rce wchodzą jakby "na gotowe" i korzystają z tego co otwiera się tylko i wyłącznie dzięki niemu/niej , czego mają przy tej okazji świadomość


Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-11-11, 01:57:18 »
Frisky
Wspólne cele związku są konieczne. Jeśli ich nie ma, to każde dąży w swoim kierunku. I w ten sposób rozwala związek.
Wspólne cele życia nie są konieczne. Może się zdarzyć, że są niesprzeczne, a to już wiele. Trzeba tylko zaakceptować te różnice.
Sprzeczne cele, to np. jak jedno chce mieszkać na wsi, a drugie w mieście.
Cele niesprzeczne, to jak jedno chce wykonywać jakiś interesujący zawód, a drugie zupełnie inny interesujący zawód. I wszystko gra, jeśli nie kolidują z sobą. Tu może być nawet np. marynarz, kiedy kobieta nie lubi długotrwałej obecności męża w domu. A może być praca wykonywana przez oboje w tym samym czasie, w innych miejscach. Może też być uzupełnianie się we wspólnej firmie. Możliwości jest wiele. Chodzi o to, by od samego początku patrzeć na cele zbieżne, obojętne i rozbieżne. Wtedy nie będzie rozczarowania.

Davvida
Owszem, może być harmonia na niskich energiach. Strzyga ze strzygą, demon z demonem itp.
Harmonia między strzygą a ustrzygowionym Aniołkiem może dawać w pewnym okresie czasu satysfakcję, ale nie prowadzi do spełnienia, bo prędzej czy później zacznie tam "zgrzytać" i satysfakcja obróci się w manipulację i nienawiść, zazwyczaj wzajemną.

Najgorsze co może być, to kompromisy. Rożni specjaliści od związków czy terapii związków zachęcają pary do kompromisów. Tymczasem przy kompromisach obie strony czują się przegrane. I prędzej, czy poźniej to albo rozsadzi związek, albo zniszczy psychicznie partnerów.

Dziś słyszymy, że ludzie obierają się, bo się kochają. Nie macie jednak pojęcia, jak wiele w dzisiejszych czasach funkcjonuje małżeństw ARANŻOWANYCH! Naprawdę, jestem zdziwiony, jak wiele ludzi tworzy zwiazki bez miłości! Albo nawet wbrew miłosci. Niektóre z takich związków są nawet trwałe, przyzwoite, bez konfliktów. Dają więc poczucie bezpieczeństwa, stabilności.... Ale czy spełnienia?
Niektóre z takich związków bywają satysfakcjonujące, kiedy obie strony mają wspólne cele związku i życiowe, kiedy wywodzą się z podobnego środowiska i mają te same przyzwyczajenia. Np. dotyczy to zwiazków traktowanych jako biznes (w tym aranżowanych w zakresie tej samej grupy społeczno - zawodowej).
Znam np. związki, gdzie ludzie "czegoś" chcieli. I nie pasowało im być razem. Ale... też nie mieli nikogo innego w zasięgu wzroku czy też nikogo interesującego oboje nie znali. Chcieli się nawet rozstawać, ale ciągle było pytanie: no tak, ale z kim się związać po rozstaniu? I nie było z kim. Postanowili więc uzdrowić ten związek, w którym są. I dzięki temu udało im się stworzyć związek satysfakcjonujący dla obojga. Ale wymagało to czasu, pracy i dobrej woli z obu stron.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-11-11, 01:25:09 »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-09, 21:57:32 »
ewa
z tego co zrozumiałem to opisałaś swoją drogę do harmonijnego ( na poziomie dusz i celów) związku poprzez związki w których istniała wysoka harmonia celów i wspólna karma,
kiedy pojawia się takie poczucie że "wszystko ładnie i pięknie ale czegoś mi brakuje" ? na mój gust gdy jest wspólna płaszczyzna  która jest dla nas ważna (tutaj wspólnych celów, dobrej karmy, ) ale wciąż jest poczucie braku i tu pojawia się idea, że może to poczucie braku wynikać
a) z braku harmonii dusz , albo
b)  może ją też niszczyć (gdy jest oparte na przykład na głodzie nowych wrażeń i podniet, czyli silnych pragnień , nieharmonijnych celów)
jeśli ktoś mi mówi że związek się wypalił a ludzie czują do siebie miłość i wdzięczność ...  to co się wypaliło? jeśli ludzi przyciągnęła i łączyła  karma, wtedy,  gdy lekcje karmiczne zostały przerobione, no to związek się rozpada, zanika wspólna płaszczyzna  wraz z wyobrażeniami harmonii i potrzebą (intencjami) wspólnego życia, niezależnie od wciąż istniejącej takiej czy innej wspólnoty celów, ludzie się rozchodzą i fajnie gdy w zgodzie i z wzajemną  wdzięcznością, bo świadczy to o przerobieniu karmy a nie rozpadzie w skutek odtwarzania karmicznych schematów

i tak na marginesie to wspólnota celów sama w sobie niekoniecznie służy związkom, np. wspólne ćpanie jest destrukcyjne