Autor Wątek: Związki i droga duchowa  (Przeczytany 63477 razy)

Sylvia

  • Wiadomości: 2 071
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2021-01-22, 18:43:34 »
Dzisiaj o związku z ciałem:)

Zastanowiło mnie ostatnio, że często ludzie nie przyznają się, że byli nie w porządku, nie wybaczają przez to sobie, nie uczą się z doświadczenia, ale ich ciało się przyznaje poprzez różne objawy. Ciało wręcz domaga się przywrócenia harmonii, a jak jej nie zrobimy w intencjach, emocjach, zachowaniach, to choruje, starzeje się nieładnie, zanika piękno. Ciało krzyczy o tym co się z nim dzieje, że naruszyło się jakąś naturalną harmonię. Szczególnie dzieje się to dość szybko u ludzi zajmujących się rozwojem, czyli deklarującymi świadomie zmianę intencji na czyste, a działających inaczej. Ten konflikt po jakiś czasie materializuje się i ciało informuje o nim.


Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2017-08-08, 19:33:55 »
Seb
Ja karmicznie próbowałem wielu rozwojowych ścieżek z mocnym naciskiem na samotność i odcięcie od ludzi.

Teraz jestem świadomy tego, że im bardziej odcinamy się od ludzi, którzy siłą rzeczy są naszymi lustrami - tym łatwiej stworzyć sobie w swojej głowie jakąś bajkę na swój temat i żyć w iluzorycznych osiągnięciach i wyobrażeniach o sobie. A potem jak już w końcu wyjdzie się do świata i do ludzi, to nagle się okazuje że taki człowiek nie radzi sobie z nawet podstawowymi kwestiami albo wyłazi z niego mnóstwo syfu, którego miało już niby nie być w nim...

Nauczyłem się i cały czas się uczę, że wraz z prawdziwym urzeczywistnieniem zanikają wszelkie bariery między człowiekiem, a tym co boskie w innych istotach. Pojawia się coraz swobodniejszy przepływ uczuć, obecności, inspiracji, bliskości, wsparcia i całej reszty cudownych aspektów relacji międzyludzkich.

Nie trzeba zaraz wchodzić w związki partnerskie, nie każdemu też to pasuje do jego wizji życia, ale relacje są, jest ich swobodny przepływ.

No bo przecież miłość i wszystkie pozostałe aspekty Boskości nie są po ty, abyśmy doświadczali ich samotnie w jakiejś jaskini na krańcu świata. Te wszystkie uczucia doświadcza się najlepiej, gdy się je z kimś dzieli, ponieważ rezonując między istotami ulegają one wzmocnieniu i wzbogaceniu - stają się jeszcze ciekawsze, jeszcze przyjemniejsze i jeszcze wspanialsze.

Michał486
Będąc w bliskiej relacji z kimś harmonijnym świadomościowo i nie tylko - ma się to zrozumienie od drugiej osoby. Może niekoniecznie druga osoba widzi coś identycznie, ale rozumie to w wystarczającym stopniu, żeby ogarniać co się dzieje i o co chodzi. Kiedyś myślałem, że tak się nie da, ale jednak mam to w swoim związku i tak sobie to fajnie działa. To jest fajne rozumieć się z kimś tak bardzo, że wystarczy czasami nawet kilka słów i jest zrozumienie całego skomplikowanego procesu, bez konieczności tłumaczenia detali. Takie prawdziwe, głębokie zrozumienie idzie z poziomu uczuć, więc tutaj wystarczy swobodny przepływu tych uczuć, nie trzeba mentalnie sobie wszystkiego wyjaśniać.

Seb

  • Wiadomości: 32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Sebastian
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-08-08, 18:39:32 »
Sylvia
Dzięki.
Właśnie taki jest sens moich przemyśleń.

Michał
Po co się ograniczać do tylko ja? Jestem pewien ze wielu ludzi jest w stanie zrozumieć co przeżywasz. Właśnie to nazywam wspólną drogą duchową.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-08-07, 10:48:26 »
Zależy co rozumie się przez samotność. Dla mnie rozwój duchowy to samotna ścieżka ale w tym sensie, że tylko ja sam siebie jestem w stanie zrozumieć, doświadczyć tego co wewnętrznie przeżywam. Wywalanki sam przeżywam, ale człowiek nigdy nie jest sam.

Sylvia

  • Wiadomości: 2 071
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-08-07, 10:23:52 »
Seb
Tam gdzie jest uzdrowiomy aspekt jedności, współpracy/współdziałania, empatii, tam nie ma samotności. Nawet jak idziesz sam swoją drogą, to łączy się i przecina ona z innymi drogami, na których spotyka się ludzi, a przede wszystkim czuje się to połączenie poprzez boskość z innymi w prawdzie i miłości.

Seb

  • Wiadomości: 32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Sebastian
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-08-05, 20:14:56 »
Jeździłem sobie dzisiaj na rolkach i przypomniałem sobie tą idee ze droga do oświecenia tak naprawdę jest samotna.. usłyszałem to od różnych mistrzów i innych praktyków i dlatego ze czułem się samotny, to przyjąłem to jako prawdę objawioną i potwierdzenie ze jestem na duchowej ścieżce. Ale jak tak sobie o tym pomyślałem... czy droga do oświecenia nie może być wspólna? Jak się nad tym zastanowiłem to często bywa wspólna nawet jeśli nam się wydaje ze w rozwoju duchowym jesteśmy samotni.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-01-16, 16:27:19 »
5 typów toksycznych ludzi, na których szkoda mi już czasu (i łez)
http://manufaktura-radosci.blogspot.co.uk/2015/03/5-typow-toksycznych-ludzi-na-ktorych.html

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-01-16, 16:26:42 »
Liliole
popytaj inne kobiety :)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-31, 08:21:18 »
Tym niemniej, na ponad 30 ERD :)
Spotykam osoby bardziej zadbane mające ERD max. 4.

A w czym się to większe zadbanie przejawia?

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-12-31, 06:31:55 »
Tym niemniej, na ponad 30 ERD :)
Spotykam osoby bardziej zadbane mające ERD max. 4.

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-12-24, 22:23:26 »
Patrzę na tą Panią i mam wrażenie ze ma wysokie ERD, a drugiej strony wiem że patrzę przez bardzo silny efekt aureoli bo jest bardzo zadbana i ładnie błyszczą się jej oczy.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-12-24, 18:28:52 »
Święta, święta i .... po świętach:

Toksyczni ludzie, toksyczne życie....jak to zmienić?
https://www.youtube.com/watch?v=b3ppLNfZrm4&feature=share

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-27, 10:32:15 »
Dzięki  Frisky :-)
Ostatnio jak otworzyłam szafę to wypadło mi pod nogi wahadło, które kiedyś kupiłam, ale wtedy nie czułam ochoty pracy z nim. Ciekawe, że wypadło bez futerału. Futerał pozostał na półce. Ale teraz poczułam sympatie do tego wahadełka i chęć zapoznania się a nim.
Przydadzą mi się takie podstawy :-)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-27, 09:37:56 »
myślę że ciekawy tekst o czakrach, w tym polaryzacji, różnych źródłach zasilania, obszarach  i kierunkach działania, różnych rodzajach energii  etc. , do tego trochę praktycznych rad , ot taki "zakres wiedzy z bioenergoterapii wymagany do egzaminów" :
http://www.uzdrawianieduszy.com/index.php/uzdrawianie/

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-26, 20:48:50 »

Wniebowzięcie Grubego
spoko ; )

w temacie ról:
 "– na społecznym poziomie tak to trochę wygląda, że świat jest dla mężczyzny, a dom jest dla kobiety. I nie chodzi mi tu o oceny, tylko powiedzenie, jak jest.
Co można z tym zrobić?

Możemy pracować nad odwróceniem tych ról. Chodzi o to, żeby kobiety mogły mieć wybór, a nie musiały określać się po jednej ze stron.

To się powoli zmienia, ale jest jeszcze dosyć nietrwałe. Kiedyś tatuś w piaskownicy był totalnym ewenementem. Coraz więcej widać ojców z dziećmi. Ale związki partnerskie pojawiają się w określonych środowiskach, bardziej wykształconych i świadomych.

Myślę, że to naprawdę jest znak czasu, że kobieta jest uwięziona między tymi dwiema możliwościami. Jest teraz taka przepaść między byciem matką i żoną, a kochanką czy kobietą sukcesu. Ten konflikt jest tak duży, też na poziomie zewnętrznym, że jak już się jest w jednej roli to jest się odciętą od drugiej.

To może np. przyjąć taką formę, że się czegoś pragnie, ale nie można tego zrealizować, bo koszt jest zbyt duży. Albo się uważa, że to drugie – to, czego ja nie realizuję – z takich czy innych powodów jest złe. Czyli z jednej strony jest kura domowa, a z drugiej ladacznica albo w ogóle nie wiadomo kto. I to cierpienie i te pejoratywne skojarzenia są tu kłopotem, a nie to, że wszystkie role się nie realizują tak z założenia.

Przede wszystkim często nie ma wzorców jak łączyć te różne role."
http://psychologiapar.pl/2013/satysfakcjonujace-role-w-zwiazku/