Autor Wątek: Związki i droga duchowa  (Przeczytany 134355 razy)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-09, 22:16:59 »
Klint:)
Oczywiście że tak:)

`Myślę, że jeżeli dwie takie IP mają jeszcze co nieco nasrane w swoich główkach, ale jednocześnie są bardzo otwarte na to, aby mimo wszystko wzrastać w miłości niezależnie od czegokolwiek to mogą się spotkać i próbować razem tworzyć udany związek, ucząc się razem, wspierając i ciesząc rezonansem miłości, który roztapia pozostałe jeszcze blokady.`

To jest bardzo piękne.


Pisząc o mnie, jakie mam "plany" nie zamiezałam przekazywać informacji że udany związek to po oświeceniu;)

Miałam już wiele związków w sumie.Bo chyba 7 i wiele perypeti "miłosnych". Przerobiłam w nich dużo. Także to, że odciagały mnie przez dda partnerów od siebie. Teraz zajmuję się sobą, oczyszczam i naprawiam. Jesli tego nie zrobię, to nie spotkam ip. Moja podświadomośc nie jest widocznie na to gotowa, otwarta. Na pewno jest zmęczona związkami [ bo były niezbyt udane poza jednym] i napewno muszę przekonać się, że są fajni faceci akurat dla mnie. Świadomie to wiem, ba, znam super facetów, tylko podświadomie nie umiem sie nimi jeszcze zainteresować zatem oni też nie kukają na mnie. Mi się nie śpieszy już:) kiedyś nonstop byłam w cos uwikłana.


Hmm, niemoge jednak napisac ze moja podświadomość nie jest zainteresowana fajnymi facetami, bo właśnie pomyślałam o dwuch któży sa naprawdę okej:)) I doceniam to. Jak widać niemniej, jest tendencja by niezauwazać;))

Pewnie zajmę sie mieszkaniem itd i jak całkowicie puszczę ten temat- to ktos się znajdzie:)) Ale świadomie do tego niedążę.
« Ostatnia zmiana: 2011-09-09, 22:19:49 wysłana przez Olga »

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-09, 22:12:16 »
Wg mnie nie trzeba być idealnym i super oczyszczonym by byc w spelnionym zwiazku. Oczyszczony ma byc to co w tym przeszkadza :) No i harmonijny z nami partner, ktory idzie w ta samą strone.

To jest wszystko zludne, ze wszystko co dobre po oswieceniu, wszystko co dobre jest "tu i teraz" tylko trzeba być na to otwartym:)

Bo do tego oświecenia wlasnie brakuje takich otwartoci w poszczegolnych tematach:)A  takie kalkulowanie, to zwykle mentalenie, zamiast swiadomosci.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-09, 22:05:56 »
Samo spotkanie się IP i stworzenie związku nie musi oznaczać od razu sielanki, bo osoby te mogą mieć swoje obciążenia, które mają wpływ na jego jakość, ale za to będzie istniał ten potencjał, możliwość stworzenia doskonałego związku.

Myślę, że jeżeli dwie takie IP mają jeszcze co nieco nasrane w swoich główkach, ale jednocześnie są bardzo otwarte na to, aby mimo wszystko wzrastać w miłości niezależnie od czegokolwiek to mogą się spotkać i próbować razem tworzyć udany związek, ucząc się razem, wspierając i ciesząc rezonansem miłości, który roztapia pozostałe jeszcze blokady.

To jest łaska Boga, o której Leszek ostatnio pisał w innym wątku. Ja nie zamierzam sobie odmawiać tego co najlepsze, kajając się "Boże, niegodnym Twych wspaniałych darów" - wolę przyjmować nawet to na co sobie jeszcze nie zasłużyłem. Można się ograniczać, że wszystko do dobre to dopiero po oświeceniu (ewentualnie przy ERD 35+), ale ja wiem że mimo swych ograniczeń i ułomności, dzięki nieskończonej łasce Boga mogę dostawać znacznie więcej niż mógłbym przypuszczać w najpiękniejszych snach. I tego się będę trzymać :)

"Rozumiem co masz na myśli, ale ta myśl mówi, że każdy partner jest idealny;)"
To powiem inaczej - ja mam wady, ona ma wady - a mimo to ja jej odpowiadam pod każdym względem i ona mi odpowiada pod każdym względem (przynajmniej w tych kluczowych kwestiach). W takim wypadku nie jesteśmy idealni ogólnie, ale jesteśmy idealnie dla siebie :)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-09, 22:02:02 »
Ps, nie myslę o związkach tez dlatego, bo mam nieodparte wrażenie, że te karmiczne juz zaliczyłam i że nie musze juz w nic wchodzić, by oczyszczać, umiem to juz robić świadomie w swoim zaciszu, dla dobra mojego przyszłego extra związku:)


[chciałam dodac to do poprzedniego posta ale error się pojawia]

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-09, 21:56:48 »
Ok:)
Rozumiem co masz na myśli, ale ta myśl mówi, że każdy partner jest idealny;) Bo na daną chwilę intencje się dogrywają;)
O tym mówisz?:) Czy o czyms innym:)
Jeśli o tym, to ja chcę, by intencje się dogrywały, ale te już mocno oczyszczone z jasnym, świadomym celem:)

Dlatego ja narazie nie myslę o związkach.
Pomyślę za jakis czas, jak uzdrowie w sobie kilka tematów:) A teraz zagnieżdżam się w materii;)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-09, 21:48:59 »
Olga - jest zasadnicza różnica między bycie idealnym ogólnie, a byciem idealnym dla kogoś :P

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-09, 21:42:02 »
Hej, no tak, myle ip z pierwotną, zawsze jak pisze o połówce to mam na mysli pierwotną, aaa, bałaganię. Ok, wiem co to Ip i co to pierwotna:)

Zatem:  moje cele duchowe są na 30% z pierwtotną. I dlatego faktycznie to nie jest IP ani ja dla niego;)

Bardzo mądre podejście: Oczyszczac siebie a IP sie pojawi. Ale nie musi;)


Clint: `A spotkanie IP to tylko kwestia dostępności i otwartości mimo nawet obciążeń w temacie.`

No nie wiem;)
Moim zdaniem Ip pojawia się jak juz jest z grubsza przerobione i mocno ugruntowane. Przecież żeby być z IP, musisz sam być IP, ale może sie mylę:)

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-09-09, 18:21:20 »
Mariusz,
To zabrzmiało jak "żeby tylko przypadkiem nic nie zachcieć lub nic nie zrobić, bo jeszcze powstanie karma" ;)

Nic tylko siedzieć w jaskini i afirmować. A nie uganiać się za d... ;)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-09, 17:10:04 »
Może nie będzie to ta 100% doskonała połówka (choć z drugiej strony przede mną jeszcze całe życie i mnóstwo czasu na przyciągnięcie się), ale wystarczająco dobra.

Jeżeli chodzi o karmę - mnie połówka opuściła przy początkowych etapach indywidualizacji i tyle ją widziałem, więc w wyniku tego szoku zostałem fanatycznym samotnikiem. Narosło we mnie tak ogromne niespełnienie pod tytułem "z nikim nie mogę być", że najprostszą i najszybszą drogą do puszczenia tego będzie pozwolenie sobie na związek i przyzwyczajenie pś do tego, że jednak mogę tworzyć udane związki. I mam głęboko gdzieś, że będzie we mnie jeszcze jakieś uzależnienie od tego, a moje intencje nie do końca czyste. Nie będę przecież naokoło uzdrawiał karmy. Kiedy moja pś się przekona, że mogę tworzyć związki to przestanie ich tak bardzo pragnąć. Kiedy poczuje na własnej skórze, że nie ma w tym nic trudnego, nic nie zwykłego to się nauczy, że nie ma czego tak przeżywać, itd.

A spotkanie IP to tylko kwestia dostępności i otwartości mimo nawet obciążeń w temacie.

btw Jest też różnica między "chceniem", a "pragnieniem". :P

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-09-09, 16:45:53 »
Clint
Jak się czegoś bardzo chce to nawet niepołówka wygląda jak połówka. Poza tym "chcenie" to nie w pełni oczyszczona karma relacji, gdyż czyni ciebie w jakimś stopniu zależnym od IP. I to jest taki paradoks bo jak jesteśmy realnie niezależni i naprawdę nie musimy być w związku z IP to NAPRAWDĘ nie musimy nic kreować w temacie. Jedyne, co do nas należy to uwolnić się od karmy. TO może poskutkowac powstaniem związku z IP jeśli
1 taka jest inkarnowana/dostępna
2 rzeczywiście istnieje mechanizm przyciągania się podobieństw - czyli przyciągniecie się w naturalny sposób

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-09, 15:07:26 »
Mi przyszlo, ze sami sobie wszystko napedzamy. Jesli pojawilo sie kiedys niespelnienie, to po odkreceniu obciazen mozna sie spelnic. I beda do tego wszelkie mozliwosci. Ale spelnienie kazdy moze miec w czyms innych, w zaleznosci od tego o co sie otarl, w czym sie zakrecil.
Ale jakby to wszystko zalezlo od nas i naszej woli tak naprawdę.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-09, 14:29:29 »
Mariusz
Przyjdzie. Przynajmniej do mnie, bo tego chce i wiem że jest to dla mnie korzystne. :) Nie wiem w jakim momencie mojego życia to się stanie, ale wiem że się stanie. Czuje, że tworzenie harmonijnego związku będzie dla mnie najcenniejszą i najważniejszą lekcją na mojej ścieżce. No i najprzyjemniejszą :)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-09, 13:35:54 »
Clint

Fajne rzeczy piszesz:)
O dziwo moją pś nie zbuntowała się i nie poczułam, że ktoś mi chce coś odebrać. Ciesze się, jest postęp:)

Uświadomiłam sobie wczoraj ciekawą rzecz, o co chodzi z moim połówkiem i co się tak na prawdę dzieje karmicznie między nami.
Czemu się go trzymam i co moje WJ na to.
Chodzi o tą indywidualizację, która razem odbyliśmy u Przedwiecznych, po wkreceniu nam glupot na temat Boga. Mielismy się trzymać razem, i indywidualizować, być rozni od Boga i od siebie na wzajem, ale jednoczesnie obiecalismy sobie byc razem:) W swojej naiwnosci nie bylismy swiadomi skutkow i ze to sie nie da.
No i teraz ja ruszam ten burdel, a jemu wywala, że to zdrada, ze go zostawiam dla tego złego Boga. I czuje, ze boji się ze zostanie sam, gdy tylko wybieram jakis aspekt Boskosci to on to odczowa jakbym go odrzucala i nie akceptowala. Cos w tym jest, w pewnym sensie, bo ta nieakceptacja to nieakceptacja indywidualizacji. A on jest ode mnie uzalezniony, byl zawsze tak samo jak ja od niego, tak nam sie karma ksztaltowala.
A nie rozumialam o co chodzi mojemu WJ ze sie spotkalismy p to, by uzdrowic i byc razem, i kolejny "przekaz", ze jak ja puszcze swoje to on też. Nie rozumialam tego zupelnie. Teraz widzę, że to ma sens.
Podejrzewam, ze jesli ja uzdrowię u siebie to on chyba z tego leku, że zostanie sam, beze mnie i mojego wsparcia w indywidualizowaniu się, bedzie chcial tez to uzdrowic, moze nawet troche z przekory, ze on tez moze. Poza tym jesli bedzie chcial stworzyc jakikolwiek spelniony zwiazek z kims, to  ten temat i tak mu wyplynie:) A dla niego stworzenie zwiazku i szukanie polowki w tym wcieleniu bylo tak samo wazne jak dla mnie:)

Chyba ze pogrązy sie w autodestrukcji, ale nie sadzę:)

Gdy puscimy to uzaleznienie od siebie, to juz bez przymusu paradoksalnie bedziemy mogli być pewnie razem, ale tak na prawde nie bedzie to mialo juz takiego znaczenia, czy razem czy z inną polowką. Bez uzależnienia.:)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-09-09, 13:13:31 »
"Za tym wyborem połówka przyjdzie sama, bez naszego miotania się :)"

przyjdzie albo i nie przyjdzie, ważne żeby mieć uzdrowiony temat.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-09-09, 12:40:47 »
:))