Grażynka
dziękuję Ci za tego posta bo to co napisałaś to święta prawda
tylko odsiewanie które dążenie jest moje a które projekcją czyjąś na mnie może też zapętlić w myśleniu
w tej sytuacji , kiedy nie wiadomo totalnie w jakiej dziedzinie siebie realizować a przeczuwamy jakiś 1 kierunek chociaż to złapać się tego i spróbować, zawsze to lepsze niż kolejne zapętlanie i tracenie energii życiowej na wieczne myślicielstwo
z czasem można liczyć na większe wsparcie intuicji, która przecież cały czas przesyła impulsy
zastanie w myślach - czy to ma związek z tzw. zamknięciem świadomości w astralu?
nigdy nie wiedziałam o co dokładnie chodzi z tym
Brak celu , patrząc przez moje życie może wiązać się np. z depresją, z odcięciem od siebie, lękiem przed nowym, przed próbowaniem, może z dumą, że nie ma tu nic godnego zainteresowania, z różnymi pierdołami , które odcinają od doświadczania życia, od kreowania go własnymi łapkami
Zed1
napiszę Ci co mi pomaga jak wpadam w cug pętlowo myślowy, oddycham i powtarzam sobie - na ziemie, na ziemie

dobrze jest zacząć, na początek cokolwiek, impuls do rysowania- rysuj, do spisania myśli - spisz, obserwuj jak się z tym czujesz, może chodzi o blokowanie spontaniczności też