Byc moze, ale muialbym miec pewnosc ze to cos zmieni bo jak mam byc szczery, mnie ostatnio cisna typowo przyziemne problemy typu praca, zycie itp. Wiadomo, to wiaze sie z duchowoscia bardzo ale u mnie tematem nr jeden teraz jest znalezienie takiej pracy i z takimi zarobkami, aby bylo to po pierwsze zwiazane z tym, co mnie interesuje, po drugie aby zapewnialo mi warunki finansowe porzadane przeze mnie. A ani jedno ani drugie poki co nie moze zaistniec z dla mnie narazie niewiadomych przyczyn (znaczy ja to interpetuje na zasadzie, ze nie to miejsce i nie ten kraj/gospodarka ale podejrzewam ze jest to wywalka mojej ps).
malo tego. Ja odbieram wspolczesny system gospodarczy (z podzialem na zawody itp.) jako niewolnictwo w nowoczesnym stylu, gdzie trzeba pracowac minimum 8/h na dobe aby sie utrzymac. I podejrzewam tu jest klucz do zrozumienia tego, co mnie blokuje - ps zapewne ma tak mocno utrwalony ten stereotyp takiej pracy, ze hamuje wszystko co sie jej z tym schematem nie kojarzy a ja czyli Ego jak i na glebszych pokladach doskonale wiem, ze tak nie jest i szamoce sie, kiedy ciagle nie moge sie przebic, wyjsc z tego schematu.