Ja się wprowadziłam w miejsce mocno zanieczyszczone energetycznie. Żyły wodne, strzygi, chuligani. Pode mną mieszkała strzyga która codziennie przez kilka godzin wrzeszczała na córkę, a pod moimi oknami zbierała sie młodzież która piła i paliła po całych nocach krzycząc przy tym.
Rok temu strzyga z córką wyprowadziły się za granicę, jakiś czas temu ppolicjant przyszedł do mnie z inforamacją żebym dzwoniła gdy ktoś będzie stał po oknem, co załątwiła spółdzielnia. Ponad 10 lat mieszkałam w tych niskich wibracjach a teraz problem sam się rozwiązał. Te niskowibracyjne osoby odeszły.