Autor Wątek: Era Wodnika a Uzdrawianie duchowe na odległość  (Przeczytany 897 razy)

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-04-13, 11:29:22 »
Ja się wprowadziłam w miejsce mocno zanieczyszczone energetycznie. Żyły wodne, strzygi, chuligani. Pode mną mieszkała strzyga która codziennie przez kilka godzin wrzeszczała na córkę, a pod moimi oknami zbierała sie młodzież która piła i paliła po całych nocach krzycząc przy tym.
Rok temu strzyga z córką wyprowadziły się za granicę, jakiś czas temu ppolicjant przyszedł do mnie z inforamacją żebym dzwoniła gdy ktoś będzie stał po oknem, co załątwiła spółdzielnia. Ponad 10 lat mieszkałam  w tych niskich wibracjach a teraz problem sam się rozwiązał. Te niskowibracyjne osoby odeszły.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-04-13, 10:09:41 »
Uzdrawianie wibracyjne.
To uzrawianie innych, podnoszenie wibracji u innych tylko dzięki obecności osoby o wysokich wibracjach, co zachodzi także na duże odległośći i wpływa na każdego.
https://www.youtube.com/watch?v=mttlvPohvAs

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-02-06, 21:17:14 »
Przyszła mi taka luźna myśl, że skoro jesteśmy już w Erze Wodnika, to takie zabiegi wahadlarskie i innego rodzaju metody pracy z ludźmi na odległość mogą się popularyzować. Wodnikiem rządzi Uran a żywiołem Urana jest eter - czyli ten eter będzie mocno wyraźny przez 2000 lat i w eterze może się dziać dużo ważnych rzeczy. Także mogą się wzmocnić zdolności telepatyczne w społeczeństwie co w moim mieszkaniu czuć już wyraźnie.