Wiedziałam, że kiedys sie taki watek pojawi, na szczescie ja też juz inaczej na taka sprawe patrze. Kiedys jak zakladałam (nieświadomie) zwiazek nie mówiac już o slubie, byłam przekonana, że dowodem miłości jest wierność (taki fundament zwiazku) tak też jest, tyle, że ( to jest moje zdanie i doswiadczenie) w zdradzie wina leży po obu stronach (szczególnie u DDA)