Autor Wątek: Uzdrawianie związków partnerskich  (Przeczytany 99194 razy)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-08-07, 19:51:50 »
Laka "Teraz jeszcze nie dowierzam, że mogę żyć sobie fajnie i nie spotykać osób, które mnie nie rozumieją, odrzucają, nie są ze mną w harmonii. Kojarzy mi się to z czymś nie realnym, jakby odcięciem się od prawdziwego świata i ucieczką. Ale może samoocena jeszcze nie ugruntowana i dlatego."

Samoocena tak, ale przyszło mi tez do głowy, że mogą tu być też elementy: - lęku przed nudą (że jak wszyscy będą akceptować, to będzie nudno) <- to szczególnie wtedy może się pojawić, jeśli np.: pś byś utożsamiała jeszcze harmonię z nudą (o ile w ogóle tak kiedyś miałaś:)
- może też lęk, ze jak wszyscy będą mili i będą akceptować, to nie pokażą Ci nad czym jeszcze warto, byś popracowała... tak jakby miało to gwarantować rozwój

To tylko propozycje-podpowiedzi :)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-08-07, 19:46:44 »
Łukasz "Jak będziesz sama dla siebie swoim oczkiem w głownie, czymś cennym, wartościowym dla siebie samej, to nautralnie zostaniesz też doceniona przez innych :)" - staram się to właśnie wdrażać w życie :)) Coraz więcej docenienia, dla tego co robię, jaka jestem, co mam i dla możliwości, jakie mam :)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-07, 10:08:20 »
lukaszlm

:))) dzięki za inspirację. Już się cieszę na myśl jak mi się fajne wiele pootwiera, gdy to puszczę do końca:)
To musi być bardzo relaksujące.

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-08-07, 10:06:39 »
lukaszlm

Tak:) dopiero ruszyło mi się to, gdy zaczęłam afkować, że zasługuję na czysta prawdziwa milosc i prawdziwą harmonie.

Jeszcze tak podpowiem, że gdybyś sobie uświadomiła że ty jesteś czystą miłością i harmonią, to był by cud miód :) Pojawia się też nautralne poczucie że zasługujesz na to, a w zasadzie jesteś już tym itd :)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-07, 09:59:26 »
lukaszlm

Tak:) dopiero ruszyło mi się to, gdy zaczęłam afkować, że zasługuję na czysta prawdziwa milosc i prawdziwą harmonie.
Mój połówek jest chyba nieźle na mnie pokodowany, bo zwykle w takich sytuacjach, gdy się otwieram na to, bardzo stara się wmówić mi jaka jestem zła, nierozwinięta duchowo i że właśnie nie zasługuję, albo że moja miłość wcale nie jest miłością.

Tyle wcieleń na to poświęciłam... bardzo dużo wysiłku, wszystko było podporządkowane tym pierwotnym kodom. Latałam za połówkiem w swojej głupocie, albo jakieś misje realizowałam, by w końcu zasłużyć. W tym wcieleniu sobie wybrałam mamę białego anioła by mnie w końcu nauczyła jaka mam być, żebym już była właściwa i żebym się połówkowi spodobała, bo pś pamiętała, że on białe lubił i akceptował. Kosmos po prostu.
I to stąd też, było to, że ja siebie nie mogę pokochać, bo to oni mi to muszą dać;) Ja sobie nie mogę, bo...jestem tak niegodna i moja miłość do siebie nic nie znaczy.
« Ostatnia zmiana: 2012-08-07, 10:01:29 wysłana przez Laka »

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-08-07, 09:50:33 »
Laka,

Starałaś się bo wmówiły Ci że nie zasługujesz, ale jak chcesz to musisz zasłużyć. Galarety a potem białe wszystko wykręciały na odwrót. Fuuj.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-07, 09:44:10 »
hydrozagadka

:)
U mnie było jeszcze tak, że ja chciałam dostać akceptację, miłość, docenianie od tych osób, które mi ją już na samym początku w moim mniemaniu "zabrały", odrzuciły, upokorzyły i wmówiły, że na nic dobrego nie zasługuję. To były białe anioły i archanioły w tym mój połówek. Jak mi okazywał akceptacje to ja jakby dopiero "czułam, że żyję" i wszystko mogę;). Gdy mnie odrzucał to dół i brak sensu czegokolwiek, jakby nagle wszystko było nie dla mnie, a życie traciło kolory.
A potem mojej pś się ubzdurało, że jak mnie zaakceptują to jakby to odzyskam: prawo do tego wszystkiego;)
Ale w efekcie przyciągałam, w kwestii samooceny, struktur społecznych, związków, relacji w pracy, albo te osoby, albo osoby o podobnych cechach i świadomości, które mi to odnawiały. A ja nie wiedziałam co się dzieje, co jest ze mną nie tak.

Niedawno dotarło do mnie, że to nie ważne jak bardzo ja bym się starała, to dla tych osób i dla połówka i tak będę nie dość dobra. A starałam się bardzo bardzo. Bo oni mają takie wzorce i kody.

Teraz jeszcze nie dowierzam, że mogę żyć sobie fajnie i nie spotykać osób, które mnie nie rozumieją, odrzucają, nie są ze mną w harmonii. Kojarzy mi się to z czymś nie realnym, jakby odcięciem się od prawdziwego świata i ucieczką. Ale może samoocena jeszcze nie ugruntowana i dlatego.
« Ostatnia zmiana: 2012-08-07, 09:51:04 wysłana przez Laka »

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-08-07, 09:43:25 »
Asia,

Jak będziesz sama dla siebie swoim oczkiem w głownie, czymś cennym, wartościowym dla siebie samej, to nautralnie zostaniesz też doceniona przez innych :)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-08-07, 09:38:32 »
"Taki związek to pozwolenie  sobie na to, by być kochanym, akceptowanym i wspieranym takim jakim się jest. Ale najpierw trzeba sobie samemu na to pozwolić, uznając, że to możliwe, realne, że się na to zasługuje i Bóg ma to dla nas:)"

Laka - święte słowa :)

"Coś mi się też mieszało w intencjach, wzorcach, że to partner ma mnie pokochać, udowodnić mi, że jestem wartościowa, pokazać to, żebym mogła w to uwierzyć. (....) Chciałam pś by mnie partner w zwiazku przekonał, że zasługuje na miłość"

Oj, miałam dokładnie to samo! Oczekiwałam podświadomie od partnera, ze to on mi udowodni, ze jestem wartościowa, jestem cenna, że jestem warta pokochania i miłości - a jak nie dostawałam tego, czego oczekiwałam lub w takiej formie do jakiej byłam przyzwyczajona - to wpadałam w panikę lub złość. To było słabe ;)

"A to na odwrót powinno być: ponieważ zasługuję na miłość, to pozwalam sobie na wspierający związek:-)"

Kopiuję sobie i będę to sobie powtarzać :))

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-07, 06:07:37 »
Mateusz
Pewnie, że to wina przede wszystkim tych nauk - te tematy przewijają się u mnie od 3 lat i mógłbym już całą książkę napisać na temat tych wszystkich bzdur :D

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-07, 00:09:15 »
hydrozagadka

Gratulacje:) Ja odkrywam właśnie swoją wartość i uświadamiam sobie, że jestem wartościowa i zasługuję na miłość i harmonijny wspierający związek właśnie taka jaka jestem.
Taki związek to pozwolenie  sobie na to, by być kochanym, akceptowanym i wspieranym takim jakim się jest. Ale najpierw trzeba sobie samemu na to pozwolić, uznając, że to możliwe, realne, że się na to zasługuje i Bóg ma to dla nas:)

Gdy zaczęłam nad tym medytować, to teraz widzę wyraźnie jak inna jest jakość kreacji związku, gdy się wychodzi od zasługiwania, miłości i akceptacji, wspierania siebie. Widzę też, że wcześniej tego zabrakło. Pewne aspekty akceptowałam i tam faktycznie była harmonia, a inne nie.
Coś mi się też mieszało w intencjach, wzorcach, że to partner ma mnie pokochać, udowodnić mi, że jestem wartościowa, pokazać to, żebym mogła w to uwierzyć. Nawet jak doceniał pewne aspekty mnie, to ja go podejrzewałam, że to jego jakieś obciążenia, skoro to mu się podoba:P Chciałam pś by mnie partner w zwiazku przekonał, że zasługuje na miłość, zwłaszcza, że tyle wcieleń mnie odrzucał, to czułam tu duże niespełnienie. Coś w stylu: oddaj mi co moje( moją wartość). A to na odwrót powinno być: ponieważ zasługuję na miłość, to pozwalam sobie na wspierający związek:-)
« Ostatnia zmiana: 2012-08-07, 00:16:45 wysłana przez Laka »

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-08-06, 23:44:16 »
Oświecony też może mieć związek tak samo jak może być bogaty, tak samo Oświecona:-)

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-06, 23:31:25 »
Dodam, że jak przeczytałem ten wpis, że lepiej wybrać udany związek niż oświecenie, to mnie to zasmuciło. W pierwszej chwili nie wiedziałem z jakiego powodu. Znowu jakieś sprzeczności, co mam wybrać, przecież Bóg jest najważniejszy, ale to niespełnienie w związkach i ta przeszkoda do oświecenia.
Teraz wiem dlaczego. Bo takie wyrzekanie się związku miłości w imię oświecenia praktykowałem mnóstwo razy.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-06, 23:13:46 »
Clint
Wspomniałeś wcześniej o tym wyborze między oświeceniem a spełnieniem w związku i wyborem tego drugiego.
Tak mi się skojarzyło, że to echo tych nauk różnych mistrzów, ascetycznych, celibatowych i innych, a z mojego doświadczenia dodam, że prym w tym wiedli biali. To od nich ciągle słyszałem, że albo Bóg i powrót do niego, albo związek miłości i seks. Oczywiście wg nich jedno wyklucza drugie. A wybór w mniemaniu Białych może być tylko jeden- powrót do Boga. Dlatego wyrzeknij się kobiet, miłosci i seksu. Wszystko to było pięknie tłumaczone i argumentowane, żeby połknąć haczyk.
Teraz mam tę świadomość, że takich dylematów nie ma. Może być wybór i jednego i drugiego. Można dążyć do oświecenia żyjąc w harmonijnym związku partnerskim.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-08-06, 22:18:36 »
Laka

"Myślę, że warto uwolnić się od poczucia winy, u mnie w związku było zwalanie odpowiedzialności i winy za wszystko na mnie, ja na to pozwalałam, (....) wywałki do mnie, które polegały w praktyce na atakach różnej maści, obniżaniu mi poczucia własnej wartości, oraz wpędzaniu w poczucie winy i brania odpowiedzialności za naszą relację."

Taaak... to była u mnie pierwsza rzecz, od której się uwalniałam (i od tendencji do niej) po zakończeniu mojego poprzedniego związku. Miałam potworne poczucie winy o większość działań i nie dość, ze sama brałam na siebie, to też często pozwalam na wpędzanie mnie w dalsze poczucie winy, branie odpowiedzialności ("że to tylko moje działanie szkodzi, partnera nie"). W końcu to wszystko strasznie mi zjechało samoocenę na wszystkich frontach. Na koniec leżała i kwiczała w każdej dziedzinie ;)

Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło;) - przynajmniej wtedy wyraźnie sobie uświadomiłam, ze nie da rady posiadać zdrowej samooceny, kiedy jedna jej część jest np.: zawyżona lub oparta na słabych podstawach, a druga mieści się na poziomie -100 ;) I że jeśli chcę uzdrowić realnie poczucie własnej wartości, to musi to być uzdrawianie i uzdrowienie na wszystkich frontach, a nie tylko na wybranych, jak to było wcześniej.

Wiem, ze nie osiągnęłam tego jeszcze w 100%, ale zmiana i tak jest kolosalna - i w końcu w miarę równomierna.
« Ostatnia zmiana: 2012-08-06, 22:21:13 wysłana przez hydrozagadka »