Moją emanacją jest miłość. Moim życiem jest miłość. Moim dziełem jest miłość. Jeśli nie możesz tego dostrzec, oznacza to, że musisz otworzyć swoje serce. Miłość rozpoznaje miłość. Trudności otwierają serce. Jestem zawsze twoim zwierciadłem. W każdym momencie zmieniam wyraz twarzy - odpowiednio do twarzy, którą widzę. Ale właściwie nie widzę żadnych twarzy. Widzę tylko serca. Twoja twarz jest zwierciadłem twojego serca. Moja twarz jest dla ciebie zwierciadłem, abyś mógł widzieć swoje serce. Otwórz swoje serce. Powitaj trudności, ból oraz cierpienie i otwórz serce jeszcze bardziej. Zobaczysz wówczas, że moja twarz jest pełna miłości, światła i laski - dlatego, że twoja taką jest.
Otwieraj coraz bardziej serce. Daj wszystkim ludziom wokoło odczuć twoją miłość. Pamiętaj: wolność oznacza umieć kochać. Kto nie umie kochać, nie jest wolny - choćby czuł i twierdził coś przeciwnego. Miłość cię ożywia. Miłość daje ci siłę. Miłość daje ci wszechmoc, która ci się należy. Bez miłości jesteś skostniały, ciemny, zimny i przemijający. Dzięki miłości wpływasz w siebie, płyniesz przez siebie, przez wszystkich, których kochasz. Miłość jest tchnieniem Boga. Miłość jest Bogiem, Bóg jest miłością. Miłość, którą odczuwasz do innych, miłość przyciągająca cię z magiczną siłą do partnera, jest tylko odbiciem miłości Boga. Uświadom sobie, jak mocno czujesz się przyciągany do pewnych ludzi. Jak silna była i jest twoja miłość do niektórych i zważ, że to tylko mała cząstka Boskiej miłości. Uświadom sobie jak jesteś szczęśliwy, gdy twoja miłość zostaje odwzajemniona. To szczęście jest jednak tylko ułamkiem nieskończonej szczęśliwości Boga. Miłość Boga jest nieskończenie wielka, wszechogarniająca i zbawiająca. Dlatego kochaj coraz więcej. Otwieraj się coraz bardziej na tę wszechogarniającą miłość, a poczujesz, że jest ona tym, czego zawsze szukałeś: nieograniczoną szczęśliwością.
5 października
Uświadom sobie znaczenie ponownych narodzin. Jeśli nie rozpoznajesz kosmicznych praw, które cię bezpośrednio dotyczą, nie możesz nigdy być na Ziemi zadowolony. Szczególnie nauka o reinkarnacji może dać ci owo zadowolenie, gdyż uczula twoje spojrzenie na nieskończoną miłość Boga, którą jesteś otoczony. Dzięki nauce o reinkarnacji możesz rozpoznać, że to Boży plan umożliwia ci przez wiele żywotów, w różnych miejscach, w rozmaitych, ciągle innych okolicznościach stykać się z ludźmi, z którymi możesz wypełnić swoją karmę, to znaczy czegoś się nauczyć. Zauważ również, że jest właściwością ego nie wierzyć w reinkarnację. Ego wzdraga się przed podobną myślą, bo wychodzi ze słusznego założenia, że dla niego nie ma ponownych narodzin. Ego nie może dlatego wierzyć w reinkarnację. Dla jaźni przeciwnie, nie istnieje ani śmierć, ani powstawanie. Istnieje ona zawsze. Zna też wiele przeżytych przez ciebie żywotów. Oto prastara prawda o twojej egzystencji, którą powinieneś zużytkować w celu uzyskania większej jasności odnośnie siebie samego. Nie wolno ci jednak jej nigdy wykorzystywać, aby robić innym wyrzutów z powodu ich ślepoty, czy też ich ego. Gdybyś to zrobił, utraciłbyś automatycznie do tego prawo, bo miałbyś więcej ego od nich.
Dostrzeż Moją miłość do ciebie. Uświadom sobie, że nieustannie ci towarzyszę, a Moim zadaniem jest ochraniać ciebie oraz stwarzać warunki dla doświadczeń, które musisz zrobić. Wiedz że odnoszę się do ciebie z nieskończonym zrozumieniem i taką samą pobłażliwością. Musisz się tą wiedzą napoić, aby przeniknęła cię do głębi. A wiesz dlaczego? Żebyś nareszcie pojął, jak jesteś cenny. Wiedza o dużej własnej wartości jest najlepszą przesłanką do traktowania bliźniego z pobłażliwością i zrozumieniem. Jeśli masz z kimś trudności, pomyśl, że wszyscy jesteście w drodze. Być w drodze oznacza ślepotę na jedno albo na drugie oko. Wasza ślepota prowadzi każdorazowo do uwikłań. One z kolei zawsze oznaczają, iż musicie się jeszcze czegoś nauczyć, bo pod jakimś względem jesteście ślepi. Myśl o tym, jak bardzo Bóg cię kocha i jak wiele robi, abyś z powodzeniem szedł swoją drogą. Dostrzegaj w bliźnim towarzysza podróży, który tylko dlatego potyka się razem z tobą na drodze, ponieważ podobnie jak i tobie, nie wpada mu do głowy, by zapalić silną latarnię trzymaną w ręku. Ta latarnia to twoja wiedza o własnej wartości. Dlaczego więc złościsz się, że nie zapala on swojej? A może w ogóle nie potrzebował światła, gdyby twoja latarnia paliła się?
W waszym kraju macie szybkie i do tego punktualne pociągi, nowocześnie wyposażone samoloty, wspaniałe samochody, znakomicie zbudowane drogi i domy. Wasze sklepy są wypełnione wszystkim, co tylko można sobie wyobrazić. Można by sądzić, że mówię o bajkowym kraju, ale jaka szkoda - brakuje miłości! Wasze serca są zamknięte. Leżą one w lodzie. Zazwyczaj kładzie się w lód to, czego chce się kiedyś, później używać. Kiedy chcecie używać waszych serc? Na jaką okazję je przechowujecie? I co za szalone wyobrażenie macie o miłości? Czy naprawdę sądzicie, że jej ubędzie, jeśli pozwolicie jej swobodnie płynąć? Sądzisz, że nauczyciel wychodzi z klasy głupszy, niż był, gdy do niej wszedł, bo jego wiedza podzieliła się między uczniów? Czyż nie byłoby to dziwaczne wyobrażenie? Miłość trzeba raczej traktować podobnie jak wiedzę. Żyj nią a będzie jej więcej. W twoim kraju nie zawsze jest łatwo żyć miłością. Ale tym bardziej jest konieczne. Jeśli ktoś popatrzy na ciebie ze zdziwieniem, bo uśmiechnąłeś się do niego przyjaźnie, nie rezygnuj. Uśmiechaj się przyjaźnie i do następnego. Jeśli ktoś niemiło się do ciebie odnosi, nie pozwól się odwieść od postanowienia, by coraz więcej żyć miłością. To wszystko może się początkowo wydawać daremnym trudem. Takie wrażenie jest jednak całkowicie fałszywe. Wierz Mi a nie pozorom. Twoja miłość nie przepada. Ja ją widzę i potęguję dziesięciokrotnie - nie, stokrotnie. W ten sposób, dzięki twojej pomocy, miłość zwycięży również i w twoim kraju - pachnąca jak kwiat, lekka jak stąpanie kota, silna jak słoń.
Nie pozwolę nikomu upaść. Obietnica ta dotyczy wszystkich dziedzin. Również twojego związku. Usiłuję dać ci zawsze takiego partnera, który do ciebie pasuje. Potrzebuję jednak twojej miłości, ofiarności, odpowiedzialności, powinności, cnoty i wiary. Jeśli nie masz którejś z tych podpór związku. Mój dar dla ciebie będzie odpowiednio niepełny. Musisz traktować partnera zawsze jako Mój dar dla ciebie. Dałem ci go, żebyś nie musiał iść przez życie sam. Zanim zrobisz jakieś głupstwo, zastanów się, co daje ci rodzina i co możesz wraz z nią utracić. Przemyśl każdy krok, który miałby cię choćby o jeden centymetr oddalić od rodziny. Wskutek dynamiki, która jest właściwa światu uczuć, z jednego centymetra może szybko zrobić się kilometr. Rozważ również dwie sprawy: po pierwsze, szklankę łatwo stłuc, ale skleić o wiele trudniej. Po drugie, w dzisiejszych czasach jest wielu ludzi, którzy żyją od jednego związku, a ściślej mówiąc, od jednego rozstania do następnego. I co mówią pod koniec życia? „Jestem rozczarowany". Nie daj się zwieść złudnym pozorom. Maja (świat zewnętrzny) jest różnorodny. Trzymaj się raczej starej mądrości: Tylko stabilność prowadzi do trwałego szczęścia.
Działać wtedy, gdy sytuacja tego wymaga i powstrzymywać się od działania, gdy należy czekać jest oznaką łaski. Dlatego rozpoczynaj dzień z miłością. Wypełniaj go miłością. Kończ go miłością. Oto droga do Boga. Ale właściwie dlaczego? Ponieważ miłość otwiera ciebie i innych. Im bardziej jesteś otwarty, tym bardziej wchodzisz w łączność z harmonią, która jest w tobie. Poprzez miłość rozpoznajesz, że twoja harmonia jest identyczna z harmonią wszystkich ludzi, wszystkich istot żywych i wszystkich rzeczy wokół ciebie. Jeśli jesteś zharmonizowany, twoje działanie jest harmonijne, tzn. jesteś w dharmie, jesteś prawy. Powstrzymujesz się od działania albo działasz wtedy, kiedy jest na to czas. Dlatego twoje czyny będą skuteczne. Oto jest łaska.
Wasz świat jest zdominowany przez władzę. Negatywną władzę. Z negatywną władzą mamy do czynienia wtedy, gdy ktoś wykorzystuje swoje szczególne możliwości, aby na koszt innych zaspokoić swoje potrzeby i interesy. Niezależnie od szkodliwości tego rodzaju władzy, dowodzi ona również krótkowzroczności działającego. Negatywna władza bowiem, prędzej czy później zawsze się załamuje. Buduje ona na piasku i stwarza ponadto karmiczne skutki, które mogą trwać przez wiele żywotów. Pozytywna władza jest władzą miłości. Miłość jest najsilniejszą władzą. Świat został stworzony w miłości i przez miłość. Miłości nic nie może powstrzymać. Wierz w to mocno, a zamknięte drzwi lub serca otworzą się! - na przykład przez czarowną władzę jednego jedynego miłego uśmiechu. To jest siła kwiatu lotosu.
Jako człowiek masz zadanie żyć, robić doświadczenia, służyć innym i być szczęśliwym. Sądzić może tylko Pan, bo jedynie On zna związki rzeczy, Tylko ten, kto zna wiele żywotów jednego człowieka, może ocenić jaki on jest. Ty nie ogarniasz w większości wypadków nawet jednego żyda. Cóż zatem wiesz? Jak możesz więc oceniać? Zamiast oceniać, radzę ci dostrzegać w innych to, co pozytywne. Nie masz przy tym naiwnie i na oślep wpadać każdemu w ramiona. Powinieneś raczej tak ukierunkować swoje postrzeganie, aby szybciej rozpoznawać dobre cechy. Ludzie są różni. To jest bezdyskusyjne. Są ludzie, od których radzę ci trzymać się z daleka, gdyż mogą ci zaszkodzić. Musisz jednak pamiętać, że wszystko to ma również związek z tobą. Gdybyś był inny, nie wikłałbyś się w problematyczne aspekty pewnych ludzi i mógłbyś w obcowaniu z nimi doświadczać wiele radości. Zmierzam do tego, że możesz wielu ludzi polubić. Poprzez podejście do nich z sercem oraz danie do zrozumienia, że widzisz i szanujesz w nich pozytywne właściwości, możesz przy odrobinie cierpliwości, gruntownie ich zmienić. Dlatego radzę ci: wstrzymaj się od osądzania, gdyż w niemal wszystkich przypadkach i tak źle sądzisz. Odnoś się raczej do bliźniego z miłością opartą na wiedzy, z miłością, która zna trudności ludzkiego rozwoju i właśnie dlatego może przymykać oko na pewne ciemne strony. Wie ona przy tym, że aby na coś przymykać oko, nie można być ślepym.
Nie rozumiecie miłości, bo „rozumienie" to domena umysłu, rozumu.
Miłość to uczucie, które rodzi się i trwa w sercu i to właśnie ono a nie chęci czy pomysły przynosi prawdziwą przemianę w człowieku. Miłość kierowana ku Boskości jest tym przewodem, który łączy Boga i człowieka i pozwala im współistnieć, współgrać na wewnętrznych tonach melodii życia i współpracować w świecie robiąc rzeczy dobre. Sprawdźcie to, co mówię.
Nie sięgniecie do Miłości rozumem, technikami ani żadnymi sztuczkami.
Dlatego proście Boskość o miłość ku Niej, a kiedy się pojawi trwajcie w Niej.
Jeśli kochasz, to tęsknisz, myślisz o obiekcie swej miłości, chciałbyś być blisko,
dawać i czerpać radość ze wspólnego przebywania.
W dziedzinie duchowej jest tak samo tyle, że obiektem miłości jest kochający cię Bóg.
Chcesz być z Nim, obok Niego, słuchać, co ma ci do powiedzenia, mówić i słuchać słów miłości.
Radość, miłość to są uczucia, które powinny wam towarzyszyć, gdy myślicie o Bogu.
Bóg to najlepszy z możliwych kumpel. W ten sposób myślcie o Nim.
Sathya Sai Baba.
Lęki stanowią trudny problem. Nie tylko z powodu ich szerokiego rozpowszechnienia, lecz dlatego, że trudno się z nim uporać. Z pozoru lęki wydają się konieczne i pomocne. Po dokładniejszym rozpatrzeniu okazuje się jednak, że lękliwi luda czują się stale potwierdzani w swoich obawach, mają do tego wiele negatywnych przeżyć, przez co ich lęki przybierają nawet na sile. Lęki, jak się okazuje, w większości przypadków nie chronią. Stwarzają one raczej negatywne obrazy rzeczywistości, prędzej czy później powracające do tego, kto pozwolił im powstać. Zamiast pozwalać lękom sobą kierować, proś Boga o pro. wadzenie. Proś go o siłę ducha, która jest konieczna, aby móc siebie powierzyć jego prowadzeniu. Zauważysz wówczas, że twoje życie doświadczy gruntownej przemiany. Pamiętaj zawsze o tym, że to ja stworzyłem wszechświat i w każdej chwili mogę niebo przemienić w ziemię, a ziemia w niebo. Sądzisz, że nie leży w mojej mocy ochraniać ciebie.
Dla człowieka jest typowe, że czuje się on ciągle samotny i bezbronny. Jest to uwarunkowane po pierwsze, jego sposobem widzenia, a po drugie, przez to, jak niewiele dostrzega. Wielu ludzi w ogóle nie widzi, jak liczne dary otrzymują i że każdy z tych darów jest cudem. Wielu rzeczy nie cenicie również dlatego, że ich po prostu nie widzicie i nie rozumiecie. Każdemu życiu towarzyszą niezliczone cuda. Siły niebieskie nieustannie interweniują, aby chronić twoje życie, odsuwać od ciebie zagrożenia i ratować cię z niebezpiecznych sytuacji. Może się to zdarzać wielokrotnie w ciągu jednego dnia, chociaż w najmniejszym stopniu tego nie zauważasz. Dlatego zmień swoje nastawienie: Jeśli w twoim życiu zdarza się coś, co cię zasmuca lub rani, nie przywiązuj do tego zbyt wielkiej wagi, lecz pomyśl przy tej okazji, jak często byłeś chroniony i że zawsze, zawsze jesteś pod opieką.
Zapewne rzuciło ci się już w oczy, jak zasadniczo może się zmienić twarz aktora tylko przez zręczną charakteryzację. Człowiek może w swej powierzchowności - i poprzez nią – wiele zatuszować, zataić. Są ludzie wiedzący/jak wyczarować anielską twarz, chociaż serce mają z lodu. Dlatego strzeż się zewnętrznych pozorów. Nie sądź, że możesz po czubku czyjegoś nosa poznać, co czuje on w głębi serca. Nie po raz pierwszy wykpiono by cię w ten sposób. Co jednak możesz zrobić, aby ustrzec się przed nieprzyjemnymi niespodziankami? Jest tylko jeden jedyny, naprawdę pewny środek: Proś Boga o ochronę i łaskę, abyś mógł poznać poprzez swoje serce. Kto zna swoje serce, tego nie można już zwieść, bo znając własne serce, zna się też każde inne. Przy takim podejściu, rozczarowania oraz wszystko tak zwane negatywne okazują się nadzwyczaj pomocne: pokazują ci na ile poznałeś własne serce, albo na ile sam siebie zwodzisz sądząc, że potrafisz coś, o czym w istocie nie masz pojęcia.
Małżeństwo jest świętą instytucją, która ma was nauczyć otwierać serca, rozwijać miłość i ćwiczyć ofiarność. Wyobrażenie panujące obecnie w wielu krajach, że człowiek potrzebuje zmiany partnerów, aby zdobyć doświadczenie, jest całkowicie fałszywe. Ludzie nie są obiektami doświadczalnymi - zwierzęta, zresztą, także nie powinny nimi być. W dzisiejszych czasach nie uczy się, jak zawierać małżeństwo, lecz jak go unikać. Wielu ludzi wchodzi w niezliczone związki w tej epoce Kali (obecnie panująca epoka). A co z tego wynika? Nieudane małżeństwa! Aby twoje małżeństwo było udane, nie potrzebujesz wielu partnerów, lecz trwałych wartości. Powinieneś skierować swoją uwagę z siebie na partnera i pytać siebie: Czego on potrzebuje? Co uczyni go szczęśliwym? Co mogę zrobić, aby go zrozumieć? Opłakany stan waszych związków nie jest wyrazem tego, że małżeństwo jest "martwe", jak niektórzy twierdzą, lecz raczej tego, że jesteście tak uwikłani w wasze ego, iż dla nikogo innego nie znajdujecie już miejsca.
Najlepszą metodą na otwarcie serca jest powtarzanie imienia Pana (27.2) i śpiewanie mu pieśni pochwalnych. Jego imię powinieneś mieć zawsze na ustach. Napełni cię ono szczęściem i da ci trwały, delikatny, słodki smak na języku. Śpiewać powinieneś, kiedy tylko możesz. Przynajmniej raz w tygodniu. Najlepiej w czwartek. Kiedy w tym dniu wielu ludzi śpiewa, wtedy wytwarza się ogromna siła, która pomaga oczyścić całą ziemską atmosferę. Śpiew nie musi być doskonały. Nie musisz posiadać szczególnego daru śpiewania. Powinieneś jedynie śpiewać z sercem. Perfekcjonizm jest często przeszkodą, ponieważ wiąże się on bardziej z twoim ego, niż z miłością. Jeśli nikomu nie przeszkadzasz, śpiewaj tak, jak ci serce dyktuje. Choćbyś nie śpiewał zbyt melodyjnie, i tak Pan, który mieszka w twoim sercu, dokładnie wie, jakie masz intencje. Dla niego ważne jest wyrażone uczucie, a nie jakość śpiewu. Nie chcę jednak ukrywać, że pięknie, z głębi serca zaśpiewana pieśń, cieszy Mnie szczególnie.
Twoim zadaniem jest być szczęśliwym i zadowolonym.
Jeśli taki nie jesteś, nie wypełniasz jako człowiek swojego zadania. Bycie szczęśliwym należy do istoty człowieka, tak jak rozum albo wyprostowana postawa.
A jak staniesz się szczęśliwy? Otwierając serce.
A jak otworzysz serce? Znajdując do niego klucz.
Jak by to było dalej w bajce? Bohater lub bohaterka mieliby wiele przeżyć, które nauczyłyby ich tego, co jest do szczęścia potrzebne.
Dokładnie tak samo jest z otwarciem serca.
Pierwszy, decydujący krok polega na tym, abyś w ogóle odczuł, że masz zamknięte serce.
Bez tego pierwszego kroku nie możesz nic osiągnąć.
Później następują pouczające przeżycia. Polegają one na tym, że wszystko, ale naprawdę wszystko, co przeżywasz powinieneś traktować jako etap w poszukiwaniach klucza do serca. Przyjmuj radość i cierpienie z radością. Ucz się z nich obydwu, ile tylko możesz. Chodzi o to, byś pojmował rozumem, a czuł sercem. Wytrzymuj sprzeczność, jaka między nimi ciągle powstaje. Paradoksy należą często do logiki serca.
Jeśli coś cię szczególnie boli, zaprzęgnij umysł, aby rozpoznał zależności leżące u podstaw tego bólu. Taki wgląd pomoże twojemu sercu. Może ono wtedy pozostać otwarte lub nawet jeszcze bardziej się otworzyć.
A co musisz rozpoznać?
To, że Bóg cię kocha i że Jego miłość wyraża się we wszystkim co cię spotyka.
Wiedza ta rozszerza serce.
Sai Baba