Autor Wątek: Wzorce religijne i ascetyczne do odreagowania  (Przeczytany 84087 razy)

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-15, 11:29:29 »
A to wszystko w oparciu o kroniki chrześcijańskich misjonarzy: Thietmara z Merseburga i Helmonda z Bozowa. Zapewne zależało im na tym, aby dawną, zwalczaną przez kościół wiarę przedstawić jak najbardziej obiektywnie...

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-15, 11:17:00 »
Ofiary z ludzi we wspólnotach słowiańskich
https://www.slawoslaw.pl/ofiary-z-ludzi-we-wspolnotach-slowianskich/

interesująco o wbijaniu głowy na pal ; )

"Na marginesie mówienia o składaniu krwawych ofiar bogom należy wspomnieć o praktykowanym u Słowian zwyczaju uposażania zmarłego na przyszłe życie. W ramach tych praktyk zabierał on ze sobą do grobu część majątku, a często także kobietę – czasem własną żonę, innym razem dowolną inną kobietę (często niewolnicę), która stawała się w ten sposób jego żoną pośmiertną."
to też ciekawe

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-15, 10:56:56 »
Ofiary z ludzi we wspólnotach słowiańskich
https://www.slawoslaw.pl/ofiary-z-ludzi-we-wspolnotach-slowianskich/

interesująco o wbijaniu głowy na pal ; )

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-14, 10:45:47 »
Krzysztof Pieczyński w "Nie ma żartów"
Około 14 min "zakonnice szkolono niegdyś na szpiegów"

https://www.youtube.com/watch?v=aQ7Xyatr_pk 

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-12, 17:53:55 »
Właśnie za pomocą kamertonu oczyściłam moje czoło ze znaku krzyża który został tam wyciśniety podczas chrztu, co było inicjają w cierpienie. Na razie z tego powodu rozbolała mnie głowa. CZuję że pomysłodawcą takiego chrztu są astrale.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-08, 05:48:34 »
najlepiej tak jak się  lubi : )

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-12-07, 23:21:38 »


Cytuj
Frisky
 

[#]   « Grudzień 02, 2015, 09:46:54 »
Cytuj

oczywiście jak ktoś potrafi poprzez dojście do ukrytych przyczyn/intencji bycia ukąszonym  i ich zmianę zneutralizować działanie jadu, albo osiągnąć to samo poprzez zasadę " to tylko kwestia wiary" czyli przez odwołanie się do łaski Boga,  no to naprawdę super , pytanie czy potrafisz?
 

Frisky, jak odwołać sie do łaski Boga ?

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-03, 16:58:47 »
coś dla fanatyków sztywnych podziałów ról opartych na  różnicach płci:

Wiele badań podejmowało problem wzorców skromności społeczności skrajnie religijnych, które dotyczą zakrywania kobiecego ciała oraz odmawiają kobietom prawa do ich cielesności. Większość badaczy postrzegało owe wzorce jako formę patriarchalnej opresji. Karen McCarthy Brown twierdzi, że podobne ograniczenia stanowią we współczesnym świecie wyraźną cechę fundamentalizmu religijnego. Według niej fundamentaliści starają się nadzorować ukryte siły rządzące ludzkim ciałem i jego pragnienia, zwłaszcza seksualne, które postrzegają jako poważne zagrożenie. Dlatego właśnie mężczyźni muszą kontrolować kobiety. Te są bowiem postrzegane jako – związane z naturą –
główne nosicielki ludzkiej cielesności i zmysłowości, podczas gdy mężczyźni, dla kontrastu, mają być silniej złączeni z kulturą. Poza tym większość społeczeństw powierza kobietom rolę Innego, kategorię wyznaczaną i definiowaną przez mężczyzn. W konsekwencji kobiety stały się obiektem projekcji wszystkiego, co uznane zostanie za niepożądane lub zagrażające ludzkiemu istnieniu: seksualności, emocji, rytualnej nieczystości, grzechu i śmierci. Zatem, zdaniem fundamentalistów, męska kontrola nad kobietami zapewnia właściwe działanie siłom czystego rozumu i prowadzi do bardziej uporządkowanego, pewniejszego świata. Dlatego też ich działania skoncentrowane są na ograniczaniu kobiecych zachowań i nadzorowaniu ich seksualności poprzez narzucanie surowych wzorców skromności.
http://www.cwiszn.pl/pl/pages/show/wdziek

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-02, 21:48:50 »
coś dla fanatyków struktur plemiennych o tym jak się to sprawdza, zwłaszcza w połączeniu z silnymi wzorcami religijnymi:

"Państwo zamieszkiwane przez ponad 250 grup plemiennych, wyznawców chrześcijaństwa, islamu oraz pierwotnych religii animistycznych. Kraj od dziesięcioleci pogrążony w konflikcie. Państwo, w którym fala nienawiści wciąż wzbiera na sile."
http://stosunki.pl/?q=content/nigeria-konfliktu-etniczno-religijnego-ci%C4%85g-dalszy

 "Początkiem eskalacji etniczno-religijnego terroru stało się w 2000 roku wprowadzenie w północnych prowincjach państwa prawa koranicznego. Obowiązująca obecnie konstytucja Nigerii uznaje przepisy szariatu, ale tylko w związku z czynnościami cywilnymi – małżeństwami, adopcjami, dziedziczeniem. Wprowadzenie zasad Koranu rozciąga zaś jurysdykcję szariatu również na prawo karne. W rzeczywistości oznacza to upowszechnienie m.in. takich sankcji, jak biczowanie, kamienowanie, czy obcinanie kończyn za grzeszne i wyjątkowo haniebne czyny, do których można przykładowo zaliczyć kradzieże, cudzołóstwo i zdradę islamu na rzecz innej religii. Dodać także należy, że kary te bardzo często wydawane są przez jednoosobowy sąd o wyłącznie religijnych kompetencjach.

Próba upowszechniania prawa koranicznego wywołała w Nigerii znane już z wojny domowej uczucie lęku przed dominacją jednej z wielkich grup etniczno-religijnych."

i silne plemienno-religijne wzorce wspólnotowe w praktyce:
 Spory i konflikty etniczno-religijne są problemem trapiącym niepodległą Nigerię od samego jej powstania. Największy kłopot tkwi w tym, że religie dwóch najbardziej zwalczających się grup mają całkiem odmienne charaktery. W islamie nie istnieje granica między sferą duchową i świecką. Prawo koraniczne kontroluje i reguluje całe życie wspólnotowe, od relacji rodzinnych poczynając, na państwie i jego funkcjonowaniu kończąc. Staje się on zatem doskonałym narzędziem manipulacji politycznej. Islam nawołuje także do „świętej walki” za wiarę i współwyznawców. Kościół chrześcijański natomiast, zerwawszy dawno z krucjatami i inkwizycjami, stara się prowadzić dialogi międzywyznaniowe. Nakazuje miłować bliźnich i wybaczać winowajcom, co w kontekście nigeryjskim zakrawa na lekką hipokryzję. Tamtejsi chrześcijanie nie są bowiem skorzy do nadstawiania drugiego policzka względem muzułmanów. Tak, czy inaczej kościół wyznawców Chrystusa jest w swym charakterze mniej totalny. Reguluje kwestie duchowe, ale nie wtrąca się do państwa i polityki, chyba że problem dotyczy wolności wyznań. Muzułmanie chcą kraju islamskiego, chrześcijanie państwa laickiego. Wyznawcy Allaha widzą w islamie jedyną słuszną religię, chrześcijanie wykazują większą w tej kwestii tolerancję uznając równość wyznań. Jak widać zatem, nie można w obu religiach znaleźć wspólnego pierwiastka dającego porządny grunt pod rozmowy pokojowe.

Obok czysto religijnych kanonów duży problem – paradoksalnie – stanowi także silne poczucie więzi ze współwiernymi. Oba wyznania nawołują do traktowania bliźnich w wierze jako braci i siostry, ale chyba w żadnej religii nie przybiera ono tak intensywnej formy jak w islamie. Jest to o tyle kłopotliwe, że społeczność muzułmańska – również ta w Nigerii – bardzo wrażliwie reaguje na pewne wydarzenia międzynarodowe. Tak było na przykład w 2001 roku, kiedy NATO interweniowało w Afganistanie. Władzom nigeryjskim z trudem udało się wówczas opanować negatywne nastroje muzułmanów, związane z bombardowaniami lotniczymi prowadzonymi przez wojska koalicji. Wydawać się zatem może, że silny mechanizm zemsty sprawdza się w Nigerii doskonale."
 

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-02, 16:03:04 »
Krzysztof Pieczyński nie tylko o kk :)

W 7 min o marzeniach :)


  https://www.youtube.com/watch?v=1z7_z9FoI_4 

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-02, 12:28:19 »

oczywiście z punktu widzenia zwykłej czy w pewnym stopniu przebudzonej świadomości trudno jest pewne rzeczy zaakceptować, pojąć ich sens, a co dopiero samemu odróżnić to co można uniknąć od tego czego nie warto unikać, bo i tak wcześniej czy później trzeba będzie to przejść
 
moim zdaniem właśnie świadomość pozwala zobaczyć sens i pewnych rzeczy unikać,
mając rozwinięta świadomość łatwiej możemy zauważyć własną nieprzytomność, i to już jest czerwona lampka, żeby mieć sie na baczności i zacząć uzdrawiać
ale może i rzeczywiście sa sytuacje przez które musimy przejść...

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-02, 12:22:14 »

więc nie warto w to wierzyć w sensie dogmatu i sie tym ograniczać, ale warto uwzględniać prawo karmy a w tym odróżniać to co zmienne od niezmiennego w danym czasie ( zanikającego w długim okresie czasu) najlepiej jest to robić w praktyczny sposób - czyli nastawiać się na zmianę i usunięcie ograniczeń , działać w tym kierunku i przyglądać się co się faktycznie zmienia, a co nie ... i tutaj przydaje się wytrwałość i cierpliwość zarówno w zmienianiu karmy, bo często trwa to latami , jak i znoszeniu jej w procesie jej zanikania

z tym się zgadzam i tak to praktykuję,
podoba mi się to określenie: znosić karmę w procesie jej zanikania :))
warto jeszcze doceniać to co się zmieniło

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-02, 11:10:03 »
Cytuj
Im większa świadomość tym większe prawdopodobieństwo, ze uzdrowimy karmę ZANIM sie zamanifestuje.
no jest taka zależność, ale to też działa w pewnym zakresie
znam takich którzy w momencie przebudzenia i uświadomienia boskiego wewnętrznego potencjału zobaczyli całe swoje życie, w tym w detalach wszystkie przeszłe wcielenia  i przyszłe (również ciężkie) zdarzenia włącznie z czasem śmierci oraz tym co po niej .... i nie zmieniali tego ani o jotę choć mogliby to zmienić gdyby chcieli - widzieli w takim stanie pełnej świadomości ( zarówno wszelkich przyczyn jak i  skutków) , naturalny proces  zanikania karmy - na pytanie czemu tego nie zmieniali odpowiadali że z łatwością mogliby tego teraz uniknąć ( faktycznie posiadali takie moce), ale  musieliby przyjść jeszcze raz by to w końcu spłacić/wyrównać

oczywiście z punktu widzenia zwykłej czy w pewnym stopniu przebudzonej świadomości trudno jest pewne rzeczy zaakceptować, pojąć ich sens, a co dopiero samemu odróżnić to co można uniknąć od tego czego nie warto unikać, bo i tak wcześniej czy później trzeba będzie to przejść
 
znam też trochę mistrzów unikania karmy (nie tylko mistrzów czarnej magii haha) którzy robią to skutecznie , ale przez to jakby nie mogą wyjść z tego kręgu przyczyn i skutków - unikanie skutków tworzy kolejne skutki

więc lepiej jest nie tylko przed wcieleniem ale też i w trakcie pielęgnować intencję uwolnienia w sensie rozwiązania karmy (co obejmuje również konieczność przejścia przez pewne doświadczenia), a nie jej unikania (jako formy tworzenia kolejnej), no ale są różne pragnienia które stawiane ponad wszystko skłaniają do realizacji tego drugiego scenariusza

jest subtelna różnica między rozwiązaniem, unikaniem i dokładaniem sobie karmy

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-02, 10:43:04 »
bardziej mi chodziło o ten rdzeń związany z przykładem lawiny - zmiana i oczyszczanie  intencji oraz różne inne zabiegi "dekarmizujące" w różny sposób i w różnym stopniu wpływają na skutki tych wcześniejszych intencji i działań - efekty zależą tyle od metody, co od rodzaju karmy

jeszcze co do tego
Cytuj
moim zdaniem każdy ma to w co wierzy, wiekszośc ludzi wierzy, ze karmę trzeba odpracować,
no takie sztywne podejście i przekonania w formie wiary mogą wpływać negatywnie , ale wielu ludzi nie wierzy ale i tak doświadcza, bo każdy doświadcza głównie  skutków tego co robił, a nie tylko tego w co wierzy i skutków tej wiary,
 karma wraca zgodnie z prawem przyczyny i skutku, a wiara taka czy inna może na to wpływać, również pozostaje to w pewnym związku  z obecnymi przekonaniami, z obecnymi intencjami, czy obecnym poziomem świadomości,  (od jakości i poziomu tych ostatnich zależy w jaki sposób i w jakim stopniu  na to co wraca wpływamy i jak na to reagujemy)

choćby tutaj u nas  na własnym podwórku - gdzie mamy takie sytuacje w których mimo wszelkich podejmowanych praktycznych działań, w tym odwoływania się do łaski , modlitw, wsparcia ze strony władzy, ludzi itp. do tej pory  nie udaje  się czegoś takiego zmienić, mimo tego że  niby z pozoru  nie powinno tak być i powinno dać się to w prosty sposób zmienić, czyli mimo niezgody na to ze strony zaangażowanych w to osób,   a są też inne sytuacje gdzie wbrew oczekiwaniom i analogiom,  zmienia się to zaskakująco łatwo  pod wpływem niewielkiego bodźca czy działania, nie wiedzieć czemu : )

więc nie warto w to wierzyć w sensie dogmatu i sie tym ograniczać, ale warto uwzględniać prawo karmy a w tym odróżniać to co zmienne od niezmiennego w danym czasie ( zanikającego w długim okresie czasu) najlepiej jest to robić w praktyczny sposób - czyli nastawiać się na zmianę i usunięcie ograniczeń , działać w tym kierunku i przyglądać się co się faktycznie zmienia, a co nie ... i tutaj przydaje się wytrwałość i cierpliwość zarówno w zmienianiu karmy, bo często trwa to latami , jak i znoszeniu jej w procesie jej zanikania

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-02, 10:08:26 »

typowy przykład tego był ileś lat temu gdzie gościu z kręgu regresingu głęboko i całym sobą  uwierzył w to że za pomocą manipulowania intencjami może w pełni kontrolować skutki działań wypływające z nieczystych intencji  - więc ukradł pieniądze krysznowcom no bo poczucie niewinności miało go chronić przed skutkami ...i musiał uciekać z kraju
za to znam gościa który wziął pożyczkę wybudował za nią wielki dom... a potem przyszła inflacja i zamiast przez kilkadziesiąt lat spłacać wysokie raty , to  spłacił ją w całości i wraz z odsetkami  jedną jedyną wypłatą ,
ot taka karma powiązana z intencjami ; )


No to raczej nie była zmiana intencji tylko jakies próby kontrolowania i manipulowania. Sam piszesz, że miał nieczyste intencje. jakos nie wierzę, ze zmienił intencje z stosunku do siebie.
Może żle się wcześniej wyraziłam. Pisałam o zmianie intencji, a w sumie to bardziej mi chodzi o oczyszczanie intencji. Z czystymi intencjiami nie zrobił by czegos takiego.

A ten drugi przypadek to nie wiem czy to akurat karma. W każdym razie pozytywna i chyba nie trzeba tego zmieniać. Ale wiele osób tak miało. moi rodzice też. Moe nie wybudowali wielkiego domu, ale wzięli kredyt na działkę.
Ale tak naprawdę to intencje to dopiero mogły wyjśc dalej. Co z tym ludzie zrobili. Jeden skorzystał, a ten co miał nieczyste intencje do siebie to i taki dar od zycia mógł stracić.