Autor Wątek: Wzorce religijne i ascetyczne do odreagowania  (Przeczytany 84178 razy)

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-06-24, 11:58:09 »
Ja wczoraj dużo słuchałam Braco a tu nic, żadnej zmiany. Dosżłam do wniosku że ten Braco to taki pic na wodę a te zmiany to tylko moje wyobrażenia.
Dzisiaj go znów włączyłam i poczułam się niegodna zmian. I uświadomiłam sobie że jest to niegodność z okresu I komunii gdy przybijałam do krzyża Jezusa moimi grzechami a swoją dusze widziałam tak grzeszną że aż czarną.
Więc jak ktoś tak zły jak ja może brać uzdrowienie od kogoś tak doskonalego jak Braco?
Jak ktoś tak zły jak ja mógł liczyc na to że Jezus go kocha? Ten doskonały Jezus?

Felicite

  • Gość
[#]   « 2014-06-24, 11:47:23 »
We mnie też cięgle tkwią podświadome lęki i poczucie winy, ale jest ich coraz mniej. Więcej jest złości (choć też już dużo mniej niż kiedyś).
Często myślę sobie tak: Ch_j ci w d_pę stary dziadu, pier_olę ciebie i całą tą szopkę z cierpieniem i pokutowaniem za mnie.
Ja i tak będę grzeszyć, a masz, a masz!! I grzeszę :)) Hehe. I wtedy czuję ulgę ;))

Felicite

  • Gość
[#]   « 2014-06-24, 11:35:41 »
A to fragment piosenki religijnej, kiedyś (w dzieciństwie) jednej z moich ulubionych (przede wszystkim ze względu na melodię):
"To nie gwoździe cię przybiły, lecz mój grzech. To nie ludzie cię skrzywdzili, lecz mój grzech. To nie gwoździe Cię trzymały, lecz mój grzech. Choć tak dawno to się stało, widziałeś mnie."

Fuj, fuj, fuj!

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-06-24, 09:44:03 »
 "A gdy w końcu przyprowadzili Cię na górę, wtedy położyli krzyż na ziemię a Ciebie przybili do nieo gwoździami i podniesli do góry. I tak męczyłeś się przybity 3 godziny, mówiąc- Boże przebacz grzech ludziom.
I umarłeś, głowka Ci zwisła, biedna, martwa. A wszystko to za moje grzechy i żebym nie poszła do piekła. To za grzechy ludzi niedobrych i dzieci niedobrych. A ja grzeszę Jezu dalej i nic o to nie dbam."

To fragment z mojej książeczki do pierwszej komunii. Takiego obwiniania jest tam kilka stron. Całe to poczucie winy i te lęki nadal we mnie tkwią.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-21, 12:32:41 »
no i świetnie, na pewno było bardzo fajnie i bardzo duchowo

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-21, 07:51:05 »
Atlanta
pojechałam tam w końcu ;)
zahaczyliśmy o ten drewniany kościołek , ludzie  kręcili się wciąż ale że było ich mało postanowiłam to wykorzystać i podczytać lezącą przy drzwiach księgę z wpisami , prośbami od turystów, pielgrzymów, etc. Na początku czułam, że nie powinnam bo to jak naruszanie cudzej intymności typu pamiętnik ale przejrzałam 3 wielkie stronice i ich treść kierowaną do sił wyższych , pomyslałam, że Bóg naprawdę ma sporo pracy jak w filmie Bruce Wszechmogący :))
a właśnie, nie wiem na ile spełnia im te życzenia egregor a na ile ich WJ
a księga grubaaaaaa jak kronika i wciąż dopisują się nowi

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-18, 14:32:06 »
studnię musisz znaleźć samochodem, a na Ślęże tylko nóżkami
zejdzie ci cały dzień

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-18, 09:35:59 »
Od kilku dni planuję wybrać się przez Sulistrowiczki na Ślężę, właśnie przeczytałam w wiki że w tej małej miejscowości jest jakaś studnia niejakiego św. Świerada , przeczytałam o nawet świętym Świeradzie http://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_%C5%9Awierad
i odechciało mi się wycieczki


Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-16, 13:49:38 »
ciekawe czy więcej było takich osób

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-15, 09:56:32 »

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-06-07, 07:04:46 »
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10152475572617402&set=a.10150259735917402.348043.845402401&type=1&theater

może pomóc naszym pś-kom odpuścić wzorce związane z tematem katolicyzmu :-)

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-02, 20:46:28 »
Specyficzny wzorzec opisywany przez dawnych ojców kościoła o nazwie acedia.
Zdaje się że wielu ludzi takie coś dotyczy. Dosłownie acedia oznacza zobojętnienie, brak troski. Zwana jest chorobą mnichów a współcześnie przypisuje się ją wszelkim intelektualistom. Charakteryzuje się niezdolnością do jakiegokolwiek działania tu i teraz, połączona z pustym, bezcelowym pragnieniem zmiany. Pierwszą i najpewniejszą oznaką acedii jest nieuzasadniony wewnętrzny niepokój, który objawia się tym, że ktoś nie może wytrzymać w rodzinny miejscu, w wyuczonym zawodzie, w towarzystwie swych dawnych przyjaciół i znajomych. Stąd siedzenie w celi było istotą życia mniszego własnie w celu przeciwdziałania pokusom włóczęgostwa.
W acedii niemożliwe jest dokończenie rozpoczętej pracy, przeczytanie do końca książki. Bierze się cos do ręki, by to za chwilę odłożyć, i dokonuje się tego często nieświadomie, człowiek traci kontrolę nad sobą, rozprasza się, niczym się nie zajmie na dłużej.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-04-11, 22:38:06 »
Cytuj
materiał przypomina inne papirusy datowane na okres od IV do IX stulecia
Więc to raczej ciekawostka na temat historii wierzeń chrześcijańskich, a nie historii Jezusa :)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-04-11, 20:06:11 »
http://wiadomosci.onet.pl/religia/kontrowersyjna-pamiatka-kosciola/m58lr

Wg niektórych naukowców ewangelia ŻONY JEZUSA jest autentyczna. Inni zaciekle stawiają opór. To ciekawy wątek do historii Jesusa. (nie wiedziałem gdzie wkleić więc podciągnąłem pod to)