Autor Wątek: Czy ktoś zajmuje się ustawieniami Hellingerowskimi?  (Przeczytany 2284 razy)

Sylvia

  • Wiadomości: 2 005
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2019-12-01, 22:42:15 »
W ustawieniach systemowych pojawiła się jakiś czas temu prowadząca osoba, która przyzwala i aprobuje przemoc fizyczną i emocjonalną na swoich warsztatach wobec ludzi. Przemoc fizyczna, to było obijanie kogoś, a jak uczestnik zareagował, że za mocno i zwrócił uwagę agresorowi, to usłyszał od prowadzącej, że ma na to wyrażać zgodę "jak tu oberwiesz, to w życiu nie oberwiesz" (kara na zapas, zamiast przepracowania jakiegoś wzorca?). Druga sytuacja, to było agresywne kopnięcie uczestniczki zza jej pleców przez tego samego agresywnego mężczyznę. Uczestniczka, mimo szoku, że takie coś wydarzyło się na warsztatach (też pracy z ciężkimi traumami) poszła z tym tematem do prowadzącej warsztat, a prowadząca na to "dobrze, że jesteś rozwalona", "to się zdarza" (przemoc), załatw to sobie z grupą (tylko, że już nie było przemocowca na sali, a uczestniczka była po przemocy ze strony tego mężczyzny). Po kilku tygodniach od zdarzenia. prowadząca całkowicie wyparła się tej sytuacji na jej warsztatach. Mimo, że było kilkunastu świadków zdarzenia.
Zastanawia mnie, czy to było pierwszy raz, czy były wcześniej, czy kolejne, że dopuszczała i aprobowała przemoc. Szczególnie, że jak się okazało, przemocowy mężczyzna był jej znajomym. Nie wiem, co się stało z pierwszą osobą poddawaną przemocy, ale druga miała kilka miesięcy wracajcego bólu i rehabilitacji tak została kopnięta. Wiedziała też co z tym zrobić od strony pracy nad sobą. Gorzej gdyby ktoś był po raz pierwszy na takich warsztatach i całkiem się rozsypał.
Prowadząca też nie patrzyła na fakty i ustawienie w polu, tylko wymyślała sobie historyjkę na czyjś temat i mimo informacji, że to się nie zgadza z faktami, wpierała komuś swoją wersję tej osoby i jej pola rodzinnego - nic się nie zgadzało i nic to nie dało poza poczuciem absurdu (osoba uczestnicząca doświadczona w RD i przepracowanemu przez lata). Osoba ta była wcześniej i później na ustawieniach u kogoś innego kilka razy i wszystko zgadzało się w polu z faktami i to było robione sensownie skutecznie przez innych, kompetentnych prowadzących.
Prowadząca (od przemocy) nie robiła też wychodzenia z roli reprezentanta w czyimś ustawieniu i później ludziom mieszała się rola z ustawienia, z byciem sobą w tu i teraz i niektórzy robili projekcje na siebie już po ustawieniach. Zupełnie tego nie pilnowała, mimo, że rozkręcała duże pola energetyczne z dużą ilością emocji, sytuacji i reprezentantów.
Prowadząca ta robi sobie duży PR w mediach społecznościowych i na pierwszy rzut oka może wydawać się, że jest ok, bo tak siebie opisuje i kreuje. Chociaż widać było wzrost popularności po kolejnych zabiegach PRowych, to nie idzie to w parze z intencjami i energią tej osoby, a wręcz odwrotnie. Nie było w jej biografii za bardzo metod rozwojowych, więc może to nie powinno dziwić, że człowiek nie jest u niej aż tak ważny na warsztatach.

Ustawienia systemowe wg doświadczonych terapeutów tej metody, są na tyle autorytarne, że trzeba bardzo uważać, czy nie wkłada się swojego i czy nie traktuje ludzi instrumentalnie i bez szacunku. Przemoc to brak szacunku i traumatyzowanie, wymyślanie sobie czyjejś historii, to brak szacunku, dopuszczanie nadinterpretacji i efektowne spektakle i nadużycia, zamiast uzdrawiania.
Kompetentny terapeuta nie traumatyzuje i nie retraumatyzuje uczestników swoich warsztatów, bo wie jakie to ma skutki dla kogoś. Dla prowadzącego też, ale tutaj tym bardziej może nie skojarzyć jak nie ma świadomości prawa przyczyny i skutku. Kompetentny terapeuta, czy trener, rozumie na czym polega praca z obszarem granic i przemocy, jeśli się taka wydarzy. Hamuje takie przemocowe zapędy w grupie, bo to niczemu dobremu nie służy, a ma negatywne skutki dla całej grupy. Nawet obserwatorzy w takiej sytuacji są wciągnięci w przemoc emocjonalnie i energetycznie. Przemoc przepracowuje się bez jej stosowania.
Ciało i psychika są też w tu i teraz i integrują przez dany moment uzdrowienie lub coś innego. Naprawdę można inaczej robić ustawienia i zamiast spektakularnych seansów działać skutecznie. Jeśli reprezentanci są zbyt ekspresyjni i zbyt się wczują, tzn. że zaczynają projektować coś swojego. To i tak są silne pola energetyczne i nie tędy droga do szacunku dla czyjegoś losu, doświadczeń i pola z którym się pracuje.


Napisałam to, żeby uważnie się przyglądać prowadzącym te zajęcia, pytać o takie sprawy, jeśli nie ma na początku określonych zasad pracy w grupie. Jeśli prowadzący twierdzi, że wszystko jest tajemnicą co się dzieje podczas warsztatu (nawet przemoc) i że nie wolno oceniać kompetencji prowadzącego, to już jest to sygnał ostrzegawczy. Ocena potrafi ochronić przed manipulacjami i nadużyciami.
Podobno ustawienia to porządki miłości i rzeczywiście jest kilka kompetentnych osób w ustawieniach. Są w normie społecznej jako ludzie i prowadzący. Trzy takie osoby bym mogła polecić. Jak się okazało jest niestety niebezpieczna prowadząca, dla której manipulacja i przemoc jest jej cieniem i narzędziem do wywierania wpływu na ludzi. Jest to bardzo niebezpieczne zjawisko, bo ludzie przychodzący na warsztaty rozwojowe, nie spodziewają się metod rodem z patologicznych grup. Z zaufaniem podchodzą do prowadzącego, że wie co robi, że jest bezpiecznie i granice oraz szacunek są czymś oczywistym i bezdyskusyjnym. Akceptacja, bezpieczeństwo i szacunek to postawa dla zmiany na lepsze. Tak jest na normalnych warsztatach rozwojowych.
« Ostatnia zmiana: 2019-12-01, 22:52:39 wysłana przez Sylvia »

monkas

  • Wiadomości: 343
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2018-11-19, 10:08:15 »
nawet mnie w 1% nie interesuje co możesz mieć na myśli w tym temacie

??? nie interesują mnie Twoje zainteresowania, ani rozumienie ani jego brak, nie napisałem tego dla Ciebie. Ale dzieki za wolność.

macher

  • Gość
[#]   « 2018-11-16, 17:04:35 »
nawet mnie w 1% nie interesuje co możesz mieć na myśli w tym temacie

monkas

  • Wiadomości: 343
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2018-11-16, 11:54:43 »

zaczepka ? po co miałbym sie Ciebie czepiać ? Trochę ironi + opis procesu skutkującego chorym stanem "męskości" powszechnym wśród mężczyzn.

To powinno być dla Ciebie jasne bo przecież nie zamiatasz pod dywan...

macher

  • Gość
[#]   « 2018-11-16, 11:45:09 »
Do tej osoby było to w procesie pomocne , jak juz napisalem , wiec daj / dajcie sobie spokoj z takimi tanimi zaczepkami.

lepiej tłumić nie wiedziec, udawać świętoszka  i pozwolić żeby ta energia znalazła ujście np wobec żony na przestrzeni miesiecy / lat , albo w jakis perfidn ukryty manipulacyjny sposob. Aha , zapomniałem ze tutejsi Święci Rozwojowcy nie maja takich energii, za to z jakiegos powodu lubia wytykac je innym xD

Jak przejawiacie samo dobro to po co wogole interesowac sie tematyka RD ?

 

monkas

  • Wiadomości: 343
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2018-11-16, 10:53:12 »
było to fajne bo mogłem np powiedzieć komuś prosto w twarz np "wali mnie co o mnie myślisz i śmiać mu się w twarz, gdy on tam wylewa łzy ;) Odebrałem to jako swoista kuźnię charakteru, asertywności, wyrażania uczuć, jak i samego czucia.

No niezła kuźnia, czemu nie iść dalej ; kowadło + młotek + palec i po jakimś czasie zmiażdżony palec ale jaki "charakter" ; wykuty/twardy jak stal , prawdziwy mężczyzna, prawdziwy macho.. tylko te nowe traumy, blokada czucia/wrażliwości...ale co tam prawdziwy mężczyzna nie płacze.

macher

  • Gość
[#]   « 2018-11-15, 22:34:25 »
Były ustawienia, ale ja się sam ustawiałem w polu tej osoby zgodnie z moimi odczuciami. Mogłem też być obojętny i tylko sobie stać, gdy moja energia nie łączyła się tam z niczym, czy nie miałem potrzeby interakcji z kimś. Byłem tam sobą, a brałem udział w ustawieniu, gdyż wg czyjegoś czucia przejawiałem dane energie.

Cytuj
Myślisz, że to takie potrzebne, że metoda polega na wywalaniu emocji i wolności w śmianiu się z czyiś przeżyć, traum, emocji? Co potem było z tym robione?

nigdzie nie pisałem o wywalaniu emocji, tylko wyrażaniu emocji, wywalać to można śmieci, albo kogoś z pracy czy też - bardziej dramatycznie - z domu ;-)
korzyść w moim przypadku ze śmiania się z czegokolwiek co tam było, było wyciągnięcie na wierzch i uświadomienie tego co było ukryte i możliwość konfrontacji z tym, tak samo dla drugiej strony. to chyba oczywiste :-) udawania Świętych / wielce rozwiniętych i zamiatania pod dywan tam nie było, co mi się podobało :-)
« Ostatnia zmiana: 2018-11-15, 22:38:43 wysłana przez macher »

Sylvia

  • Wiadomości: 2 005
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2018-11-14, 20:12:48 »
macher
Nie było ustawień w polu osoby dla której było to robione? Była Całkowita dowolność wszystkiego? Może to jakaś modyfikacja metody.
Myślisz, że to takie potrzebne, że metoda polega na wywalaniu emocji i wolności w śmianiu się z czyiś przeżyć, traum, emocji? Co potem było z tym robione?

macher

  • Gość
[#]   « 2018-11-05, 14:57:42 »
Tak więc jak ktoś by znał jakieś związane z tym fajne eventy w PL to dzięki za info na priv lub w wątku. Jakaś fajna luźna grupa i świadomy prowadzący to chyba podstawa.

macher

  • Gość
[#]   « 2018-11-05, 14:41:08 »
Będąc kilka razy częścią czyjegoś ustawienia doświadczałem swoich emocji i reakcji, zgodnej z moją wolną wolą, doświadczając swoistej wolności co do ekspresji tego co chcę wyrazić. Więc o jakimkolwiek narzucaniu nie byłlo tam mowy, bo było nastawienie na czucie, wyczuwanie i zrzucanie wszystkiego co mi nie pasuje na bieżąco . Na początku przyznam że nie wiedziałem jak dokładnie wygląda praca z ustawieniami i byłem lekko zszokowany że ludzie mają wobec mnie np niefajne emocje. Ale potem jak już ozbaczyłem , że mogę na to reagować, było to fajne bo mogłem np powiedzieć komuś prosto w twarz np "wali mnie co o mnie myślisz i śmiać mu się w twarz, gdy on tam wylewa łzy ;) Odebrałem to jako swoista kuźnię charakteru, asertywności, wyrażania uczuć, jak i samego czucia. Wszystko jest dobrowolnym wejściem w sytuacje NA TYLE NA ILE SIĘ KOMUŚ PODOBA. Nawet jak byłem poproszony o bycie reprezentantem (wszystko było w ponad 30 osobowej grupie, więc nie każdy za każdym razem brał udział) to nie czułem przymusu uczestniczenia, gdy nic nie czułem SWOJEGO czy nie miałem potrzeby interakcji czy wyrażenia czegoś po prostu stałem i reprezentowałem obojętność, będąc dla kogoś lustrem.

macher

  • Gość
[#]   « 2018-11-05, 14:28:14 »
Rodzinę i przodków ma każdy jednak albo poddaje się schematowi, który idzie wraz z metodą nt. pól morficznych przodków, albo tworzy swoje schematy/struktury energetyczne z jakiegoś poziomu np. wartości wyższych, boskiego albo innego.

Nie poddaje się żadnemu schematowi, tylko odtwarza schemat w którym funkcjonuje w celu przekształcenia go w taki , w którym zostaje przywrócony bardziej boski (harmonijny) porządek.

Cytuj
Nie wiem czy ktoś uczy w tej metodzie, wychodzenia z cudzych pól morficznych, po byciu takim reprezentantem w czyjej rodzinie. "
 Tak niektórzy to stosują w sposób wyraźny po każdym ustawieniu, choć nie wiem czy metoda tego uczy czy one po prostu to czują, wiedzą i widzą, aby tak robić. Niektórzy też mówią w trakcie coś w rodzaju "możesz już byc sobą", abo pod koniec mówią o zostawianiu wszystkiego ciężkiego, co się tutaj działo tu w tym miejscu (gdzie są zajęcia)

Jest to pewien mikroklimat, ale to nie hipnoza , żeby ktoś tak wszedł w rolę, że ta nim zawładnie i stanie się częścią jego osobowości. Tak samo po regresingu ktoś mówi , żeby wrócić do 'tu i teraz' itp Gadamy tu chyba o jakiś duperelach całkowicie pomijając siłę tej metody. Na pewno zbytnie zafiksowanie na tej czy innej metodzie i kręcenie się wokół niej, ciągłe zajmowanie się / przedawkowywanie i upatrywanie w niej panaceum na wszystkie bolączki ,nie służy przytomności , równowadze i skupianiu się na właściwych rzeczach w życiu, znamy przykłądy np z osob zajmujących się regresingiem.

Sylvia

  • Wiadomości: 2 005
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2018-10-29, 21:06:18 »
W jaki sposób ta metoda narzuca schemat ? Chodzi w niej o odwzorowanie swoich uczuć i tego schematu i samemu się go odwzorowuje w stopniu w jakim się chce. Żeby w ten sposob narzucić schemat to trzebaby w żadnym nie być. A rodzinę i przodków ma każdy.

Masz rację, że zawsze jesteśmy w czymś, bo zawsze jest forma w tym świecie. Nie każdy jednak aż tak panuje nad swoją sprawczością, żeby wybierać świadomie schemat/korzystne struktury energetyczne. Rodzinę i przodków ma każdy jednak albo poddaje się schematowi, który idzie wraz z metodą nt. pól morficznych przodków, albo tworzy swoje schematy/struktury energetyczne z jakiegoś poziomu np. wartości wyższych, boskiego albo innego.

Artman

  • Wiadomości: 170
  • Płeć: Mężczyzna
    • Rozwój duchowy pożyteczny i zdrowy:)
  • Krzysztof Chrząstek, konsultacje,analizy psychometryczne i czakr,porady,medytacje, warsztaty,artykuły, książki:) http://www.powiewwiatru.pl :) zapraszam
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2018-10-23, 22:09:49 »
"Nie wiem czy ktoś uczy w tej metodzie, wychodzenia z cudzych pól morficznych, po byciu takim reprezentantem w czyjej rodzinie. "
 Tak niektórzy to stosują w sposób wyraźny po każdym ustawieniu, choć nie wiem czy metoda tego uczy czy one po prostu to czują, wiedzą i widzą, aby tak robić. Niektórzy też mówią w trakcie coś w rodzaju "możesz już byc sobą", abo pod koniec mówią o zostawianiu wszystkiego ciężkiego, co się tutaj działo tu w tym miejscu (gdzie są zajęcia)"

macher

  • Gość
[#]   « 2018-10-23, 18:03:28 »
Czy ta metoda w jakiś sposób powoduje skoncentrowanie na posiadaniu potomstwa , czy też uwalnia od przymusów i niejako poluźnia więzy rodzinne, zwraca wolność itd ?

macher

  • Gość
[#]   « 2018-10-10, 17:09:18 »
W jaki sposób ta metoda narzuca schemat ? Chodzi w niej o odwzorowanie swoich uczuć i tego schematu i samemu się go odwzorowuje w stopniu w jakim się chce. Żeby w ten sposob narzucić schemat to trzebaby w żadnym nie być. A rodzinę i przodków ma każdy.