Autor Wątek: Tworzenie związku, znalezienie właściwej osoby  (Przeczytany 148755 razy)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-08-07, 16:26:04 »
Ileż tu pomysłów na związki? :)
Kiedyś kobiety mówiły,że wystarczy, by facet był "bardziej przystojny od diabła". I dodawały, "byle tylko nie bił".
Dziś czasy się zmieniły, ale ludzi z niskim poczuciem własnej wartości jest sporo. I nie wiadomo, kiedy się uda im uwolnić od przymusu pokutowania za jakieś grzechy z przeszłości. W związku z połówką trudno karać się i pokutować. Choć karanie połówki może już wychodzić całkiem skutecznie, szczególnie przy silnych hipnozach antypołówkowych.
Ponieważ NASZ świat funkcjonuje wg bardzo prostego mechanizmu:
1 Podobne przyciąga podobne
2. Intencje się dogrywają
to na różnych etapach rozwoju świadomości możemy harmonizować z innymi osobnikami i dogrywać się z nimi intencjami.

Wczoraj odreagowywałem klientowi klątwy, które narzucała mu odchodząca połówka, m in., "żeby się udławił tym rozwojem duchowym" (co było najłagodniejsze).
Osoba, która czuje się niegodna, której nie chce sie dorównać w rozwoju partnerowi, czuje się coraz gorzej z jego rozwojem. Trzeba wtedy podjąć decyzję o rozstaniu i znaleźć sobie kogoś na równym sobie poziomie RD i o podobnych intencjach, a także celach związku.
Cele związku są ważne. Kiedyś na ćwiczeniach podczas warsztatów, facet kreował sobie sprzęt muzyczny i dużo płyt CD. W tym czasie jego partnerka kreowała sobie szynszylę, która będzie zasypywać piaskiem jego cenne płyty. Czy myślicie, że długo z sobą wytrwali?
Seks też jest ważny, choć przy harmonii biopola i ogólnej, może być i tak, że wystarcza sama obecność, nawet niekoniecznie wyrażana przytuleniem. Jednak w pewnym wieku organizm rządzi się prawami innymi niż by to chcieli asceci :)
Harmonia jest stała tylko wówczas, kiedy obie osoby stoją w tym samym miejscu, albo kiedy harmonijnie się rozwijają. A to drugie zdarza się rzadko, szczególnie jeśli w związku znajdą się osoby obciażone choć minimalnie indywidualizacją.

Wiele osób widzi, że mogą dobrze funkcjonować bez związku. To zazwyczaj karmiczni asceci. Albo ofiary patologicznych czy uzależnionych rodziców. Po prostu, boją się i starają tak żyć,żeby nie doswiadczać tego, co robili ich rodzice.

Ja stoję na stanowisku, że jeśli ma mi być w związku gorzej niż samemu, to nie chcę (ach, poznałem wspaniałą połówkę, jednak chorobliwie zazdrosną, więc została skreślona na "dzień dobry"),
A jeśli mi może być w związku lepiej niż samemu, to czemu nie?  :)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-08-07, 15:51:09 »
maryna
a ja mam takie pytanie , ale to chyba nie wiele osob by na nie odpowiedziało... chyba to do Leszka by się nadawało.. w tej samej linii np UNA jak bardzo nieharmonijne moga byc ze soba osobniki , w tych % żeby zobrazować ?? czy moze byc tylko 70% np ?

Zauważyłem ogromne rozbieżności, w niektórych aspektach dochodzące nawet do 100%! To efekt indywidualizacji i rozwalania połówek dawno, dawno temu.
Jednakże harmonia dusz i wibracji osobistych (anielskie imię) są w takim przypadku zawsze zgodne.

hydrozagadka
Zdecydowanie jestem przeciw polowaniu na pierwotne połówki. Zazwyczaj wynikają tylko z tego nieporozumienia, kiedy jedna z nich nie oczyszcza intencji oraz podświadomosci.
« Ostatnia zmiana: 2016-08-07, 15:55:04 wysłana przez Leszek.Zadlo »

maryna

  • Wiadomości: 123
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-08-07, 15:21:03 »
Cytuj
Daj sobie spokój z tym insynuacyjno-manipulacyjnym sznytem, bo ci w nim nie do twarzy.

mam prawo komentowac to co piszesz , a takie komenty sa już niefajne

 nie wiem gdzie tu manipulacja czy insynuacja , piszę ogólnie, że to są po prostu błedne przekonania i błedna interpretacja pewnych nauk, że tylko związek z połówką ma duchowy sens, można było odpowiedzieć argumentem , zamiast oskarżać o manipulacje :D gdyby się go miało

ogólnie ważniejsze jest własne poczucie na ile dana osoba da mi teraz spełnienie, niż % , jeśli samemu się nie czuje tej harmonii to co komu po niej ?
« Ostatnia zmiana: 2016-08-07, 15:23:18 wysłana przez maryna »

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-08-07, 14:16:40 »
No cóż, połówki, procenty...mają w naszym społeczeństwie specyficzne konotacje ;)

Darek

  • Wiadomości: 615
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie ściemniać w tematach duchowych
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-08-07, 13:58:16 »
Pewnie popijali, żeby mieć więcej % i być 100% facetami. ;-)
a poza tym % różnie wychodzą wahającym

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-08-07, 13:51:38 »
Nie bardzo rozumiem dlaczego osoba harmonizująca z kimś na 95% nie może sobie popijać od czasu do czasu? Jedna z moich połówek (z którą nie stworzyłem związku) zajmująca się rozwojem  miała związki z wysoko harmonizującymi facetami(niby rozwojowymi), którzy w pewnym momencie zaczynali popijać...

Nie powiedziałem, że seks jest bez sensu.

Daj sobie spokój z tym insynuacyjno-manipulacyjnym sznytem, bo ci w nim nie do twarzy.

maryna

  • Wiadomości: 123
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-08-07, 13:31:51 »
nie wiem jaki ma sens porównywać kogoś z kim się ma 95% harmonii do alkoholika ! chyba żeby sobie obrzydzić związki !

Cytuj
Jedyną rzeczą jaką warunkuje seks jest spłodzenie potomstwa. Wszystko pozostałe jest do osiągnięcia  bez tego.

i jaki z tego wniosek ? że seks nie ma sensu ? drogą celibatu chyba ciężko byłoby dojść do tego poziomu (wolności od seksu)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-08-07, 13:23:12 »
Maryna
Wyobraź sobie, że nie wszyscy mają takie zapotrzebowanie na związki, że można je określić sformułowaniem "Niechy pił/a byle był/a" :-)


aha jeszcze -
Jedyną rzeczą jaką warunkuje seks jest spłodzenie potomstwa. Wszystko pozostałe jest do osiągnięcia  bez tego.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-08-07, 13:22:01 »
Co do samej harmonii - wg mnie należy pamiętać i rozróżniać harmonię pierwotną i harmonię realną.

Pierwotna - to ta podstawowa, w stanie czystym może wynosić nawet 100% ale to NIE gwarantuje, że w danym życiu obu osób będzie się w ten sposób przejawiała. Często, przy obciążeniach połówkowych (kodowania przeciw harmonii, rozdzielanie "połówek", wszelkie hocki klocki, które miały zagwarantować indywidualizację oraz pozbawienie istot z wyższych warstw ich źródła mocy) może być w realnym życiu praktycznie nieistniejąca, mimo potencjału pierwotnego.

Harmonia realna zaś to ta tu i teraz, w tym życiu. Może nawet nie być z osobą pierwotnie najbardziej harmonijną... Wystarczy, że nie ma między oboma osobami nadmiernych obciążeń karmicznych,a harmonia realna może objawiać się bez większych przeszkód.

Dlatego jestem zdania, że nie ma co się zaślepiać i polować na pierwotne "połówki";), z którymi w danym wcieleniu szansa na dobra, zdrową, bliską relację może być zerowa,a skupiać się na byciu z osobami, z którymi można tworzyć bliskie relacje oparte na realnej harmonii w danym życiu. Zdecydowanie lepiej i łatwiej uzdrawia się w takich relacjach różne negatywne przekonania i obciążenia, które mogłyby tylko bruździć w związku obciążonym karmą, nawet jeśliby był ze 100% harmonijną pierwotnie istotą.

Napisałam o tym, bo mam wrażenie, że wciąż wiele osób myli - szczególnie w oczekiwaniach - jedna z drugą.
« Ostatnia zmiana: 2016-08-07, 13:25:24 wysłana przez hydrozagadka »

maryna

  • Wiadomości: 123
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-08-07, 12:24:22 »
jeszcze co do wcześniejszych postow,

najbardziej harmonijny dostępny związek , to jest coś co ma znaczenie, co za różnica wtedy ile % ?

Najbardziej to najbardziej = najkorzystniejszy (wyłączajac inne czynniki)

każdy ma jakis najbardziej harmonijny z dostępnych . nie ma wymówek :)


maryna

  • Wiadomości: 123
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-08-07, 12:03:03 »
a ja mam takie pytanie , ale to chyba nie wiele osob by na nie odpowiedziało... chyba to do Leszka by się nadawało.. w tej samej linii np UNA jak bardzo nieharmonijne moga byc ze soba osobniki , w tych % żeby zobrazować ?? czy moze byc tylko 70% np ?
« Ostatnia zmiana: 2016-08-07, 12:11:30 wysłana przez maryna »

maryna

  • Wiadomości: 123
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-08-07, 11:59:14 »
i widzę , że wylano dziecko z kąpielą i zniknęło coś wg mnie istotnego (napisane 2 x - raz bardzo luźno, później bardziej poważnie) , co komuś innemu sie nie spodobało i uznane za nieistotne i "niezwiązane z tematem": 

sądze, że takie przekonanie Mariusz o tym,  że nie doskonała harmonia to tylko karma do odreagowania , trzymanie się tej idei 100% harmonii , że tylko to ma sens, gdy nie ma takiej osoby , może tak na prawde być u kogoś po to, by pełnić rolę unikania związków / seksu ... pod postacią rzekomego "rozwojowego" nastawienia (a więc "dobry powód" i święty spokoj ze związkami...)

maryna

  • Wiadomości: 123
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-08-07, 11:48:37 »
Gdyby to było tak jak mówicie to osoby tworzące nie stuprocentowo harmonijne realacje po odreagowaniu sobie karmy nie zakańczałyby tych relacji tylko je kontynuowały aż do znalezienia nowego partnera/partnerki.
...
Prawda jest taka, że gdyby miał tą karmę odreagowaną wcześniej to by nawet nie wszedł w związek z daną panią. Istnieje jeszcze coś takiego jak wolność od przymusu bycia w związku.

Właśnie dlatego , że jest ten przymus , to dowolna osoba w miare harmoinjna (nawet bez wspolnej karmy) może pełnić role katalizatora i wspierać oczyszczanie tej karmy (patrzac od strony RD) i może być przywiązanie do tej osoby , jeśli są podobne nastawienia do tego związku, a te osoby z którymi ma się karme z poprzednich wcielen sa niedostepne w tych rolach. Wtedy to całe przywiązanie ogólne do związków, seksu w połączeniu z tymi podobnymi intencjami tych dwóch osob może powodować to że jest sens i warto się tego trzymać

 jak nie ma "setek" a jest "95" to logiczne że 100x lepiej być z taką osobą niż samemu (no chyba, że niedługi czas to ok , nie ma przymusu )

ogólnie w życiu , jeśli np o mnie chodzi, to tak było ułożone , że jak puszczała jakaś tam karma z kimś, to wtedy pojawiała się następna osoba, z którą były bardziej fundamentalne kwestie... czyli np w wieku nastoletnim mało harmonijne osoby , ale np istotna karma seksualna , później harmonijne , a późxniej.. teraz bardzo bardzo :D
« Ostatnia zmiana: 2016-08-07, 11:52:56 wysłana przez maryna »

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-08-06, 22:59:29 »
Mariusz

Jak mi z kimś puszcza karma mam po jakimś czasie niechęć do spędzania czasu z taką osobą.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-08-06, 22:29:56 »
Gdyby to było tak jak mówicie to osoby tworzące nie stuprocentowo harmonijne realacje po odreagowaniu sobie karmy nie zakańczałyby tych relacji tylko je kontynuowały aż do znalezienia nowego partnera/partnerki. Na przykład Leszek jak mu coś puszczało ważnego(np jakieś obietnice lub zobowiązania z odległych wcieleń) z panią z która miał relacje czuł, że to oznacza brak potrzeby podtrzymywania relacji związkowych. I nie tylko on - to powszechne zjawisko.
Prawda jest taka, że gdyby miał tą karmę odreagowaną wcześniej to by nawet nie wszedł w związek z daną panią. Istnieje jeszcze coś takiego jak wolność od przymusu bycia w związku. Ale to mało popularny temat :-)

ps
nie mam zastrzeżeń do idei relacji partnerskich :-)
« Ostatnia zmiana: 2016-08-06, 22:33:38 wysłana przez Mariusz »