Autor Wątek: Co u mnie widać? Co mogę mieć do przerobienia?  (Przeczytany 49329 razy)

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-15, 15:52:44 »
Ja ... jestem wystarczająco (piękny, atrakcyjny, poukładany, przyjazny, kochany, ciepły, godny zaufania, spragniony (-: , "przepracowany" w sensie RD ), by już TERAZ tworzyć cudowny związek miłości oparty na zaufaniu i radości z najlepszą na ten moment osobą dla mnie.
Już teraz zasługuję na cudowne wędrówki i spacery na łonie natury, oraz na miłe chwile przytulania się i rozkoszowania się tą miłością.

Chłopie, Baby Ci trzeba! ;-)

Osobiście uważam, że jak ktoś jest głodny, to powinien jeść, choć jak wiemy są ludzie, którzy nie potrzebują jedzenia do spełnionego życia. Jednak ważne jest słuchać głosu swojego serca, bo ono wie najlepiej...

Podobnie ze związkami. Niektórzy potrzebują związku, by jeszcze bardziej zbliżyć się do Boga, a więc by po prostu być jeszcze bardziej spełnionym i szczęśliwym. Są oczywiście ludzie, którzy takich potrzeb nie mają i jest im dobrze. Najważniejsze znaleźć w tym wszystkim siebie a nie zmieniać się na siłę, bo przecież już jesteśmy doskonali... Bądź sobą, wszyscy inni są już zajęci ;)

A do tej kreacji potrzeba wiele energii wiary i determinacji, ale w końcu musi zaskoczyć. I zaskoczy!
« Ostatnia zmiana: 2012-12-15, 15:55:14 wysłana przez Lucjan »

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-15, 15:48:57 »
 Clint
ja rozumiem, że jesteś teraz na takim etapie, że na wszelkie sugestię wyluzowania reagujesz alergicznie, bo wydaje Ci się, że ktoś Ci się każe znowu wyrzekać. A Ty się już w cholerę nawyrzekałeś i teraz chcesz wreszcie zaznać spełnienia, na które zasługujesz! jasne, że zasługujesz :) a to, czego pragniesz, nie jest wcale jakieś wygórowane, to nie jest gwiazdka z nieba. Miliony ludzi na świecie to ma, możesz i Ty.
Poradzić Ci nie mam co, bo jak już wcześniej wspomniałam, nie nadaję się do tego, sama mam nawalone w tym temacie, ale trzymam za Ciebie mocno kciuki i wspieram, abyś szybko poczuł, co to spełnienie w super związku miłości :)

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-15, 15:35:37 »

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-15, 15:34:10 »
http://www.youtube.com/watch?v=nJlVSw2xjao
U mnie tez jest to temat do przerobienia. Kurde a tak nie chciałam sie za to brać:)))

Clint

  • Moderator
  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-15, 15:28:44 »
O, jest postęp - jedna z 6 osób postanowiła mnie nie ignorować i dostałem pierwszą odpowiedź, w której dowiedziałem się, że jestem dupkiem. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia co takiego mogło wywołać taką reakcję, ale nie będę wnikał w cudze problemy - lepiej się zajmę swoimi, których ewidentnie jest jeszcze dużo.

Chyba sobie zaoszczędzę na razie dalszych przykrości i zamiast na siłę szukać, skupię się na swoim wnętrzu.

Jest mi przykro, że na razie tylko tyle w kwestii związków potrafię sobie wykreować, ale cóż począć. Chyba potrzebuje czegoś więcej niż to co teraz robię teraz ze sobą, czegoś o silniejszym działaniu terapeutycznym.

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-12-15, 15:21:13 »
Trzeba z nim porozmawiać, zapytać o co mu chodzi, czego chce, po co to robi, co usiłuje osiągnąć, do czego potrzebuje tego co robi.

Clint

  • Moderator
  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-15, 14:30:26 »
Laka
Właściwie to właśnie pracuje z tego typu rzeczami, dlatego też mi tak wywala ;P

Poleci mi ktoś do poczytania jakieś fajne materiały na temat pracy z wewnętrznym rodzicem-terrorystą?

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-15, 14:23:17 »
Clint

A może afki:

Mam zawsze wystarczająco dużo uwagi, zainteresowania, wsparcia, pomocy, życzliwości itp:)
Bóg zaspokaja wszystkie moje potrzeby:)

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-15, 12:52:36 »
Musisz tracic wiele energii na walkę z ta czescia siebie. Ważne jest, że ty to widzisz swiadomośc tego umozliwia ci właśnie zmiane tej części.

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-15, 12:49:04 »
Clint:)
Pośród tego rodzica krytycznego i dziecka jestes jeszcze ty czyli dorosły, który może poluzować tego rodzica krytycznego i przez pare dni byc tylko rodzicem opiekuńczym:)))))

Clint

  • Moderator
  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-15, 12:48:04 »
Boże, jak ja nie cierpię tej części mnie zbudowanej na moim ojcu. Ten agresywny, nieczuły psychopata we mnie dobija mnie. Ta część mojej osobowości sprawia, że zachowuje się jak dupek w stosunku do siebie, a czasem także i do innych. Powoduje we mnie ataki agresji, egocentryczne tupanie nóżką że mi się należy, a nikt nie chce dać, przekonanie o swojej ultra zajebistości i lepszości od innych ludzi, lęki, skąpstwo i inne toksyczne wzorce.

Nie jestem taki, nie chce być taki, a mimo to właśnie taki jestem. Nie potrafię tego zaakceptować.

Clint

  • Moderator
  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-15, 12:38:04 »
Cytuj
Chyba twoje wewnetrzne dziecko prosi cie bys sie nim zajął, zaopiekował, poprzytulał:)
Na co wewnętrzny rodzic odpowiedział od razu, że niech spie*dala - mały pasożyt jest wiecznie niezaspokojony, ciągle mu tylko czegoś brakuje i źle mu w d*pie, a przecież ma co żreć, ma dach nad głową, więc o co mu chodzi...

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-15, 12:34:02 »
Ja sie Clint nie dziwie twoim zmęczeniem, pracujecie nad soba z tego co zaobserwowałam od kilku lat. Ja dopiero od roku, jestem wrecz przerażona tym. Wałkować ciagle to samo to niedobrze sie robi na sama mysl.
Chyba twoje wewnetrzne dziecko prosi cie bys sie nim zajął, zaopiekował, poprzytulał:)

Clint

  • Moderator
  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-15, 12:23:09 »
Jestem zmęczony podświadomym ograniczaniem się i warunkowaniem. Ostatnio rzeczą jaką chce teraz słyszeć, to to że mam jeszcze przepracować X czy Y. Nie szukam idealnego związku, nie rozumiem dlaczego miałbym czekać aż stanę się super poukładanym kolesiem bez problemów. Nie mam wielkich wymagań i oczekiwań - na chwilę obecną starczy mi prosta relacja z sympatyczną i ciepłą kobietą, z którą będzie mi się dobrze rozmawiało, która będzie lubiła ze mną spacerować i która będzie lubiła się przytulać. Chociaż tyle.

Jestem zmęczony bo przewaliłem tony wzorców, emocji i innego syfu. Tyle węzłów już poszło w cholerę. A ja wciąż nie mogę dostać nawet najbardziej podstawowych podstaw fajnego związku. Jestem zmęczony tym, że muszę się tyle wysilać i walczyć, żeby coś dostać od innych ludzi, a oni i tak nie są zainteresowani. Mam wrażenie że świat ignoruje moje istnienie. Wszystko i wszyscy mają mnie w tyłku, prócz nielicznych miejsc czy osób, gdzie coś tam się powysilam i zaznaczę swoje istnienie.

Czuje wielkie zmęczenie i zniechęcenie. I boje się puścić ten wysiłek, bo wtedy już w ogóle zostanę zapomniany i zignorowany całkowicie.

Tak, wiem że to odbicie mojej relacji z rodzicami.