Autor Wątek: Pytania różne  (Przeczytany 12749 razy)

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-01-12, 20:29:06 »
Sylvia,Boję się takiego pobierania energii z ziemi przez stopy. Czuję, że wyciągnęłabym to co 'be' :)

To juz bardziej przemawiaja do mnie takie cwiczenia, które podał tod.

Lowen też jest świetny:)

Energia Ziemi wg mnie zawsze jest korzystna. Chyba, że ktoś miał swoje indywidualne praktyki, którymi sobie to zaburzył;)
Prawdziwej miłości też można się bać.


Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-01-12, 20:22:36 »
Ladaco powiesz coś więcej o tych kluczach wpisanych w aure? Ja jak sobie robiłem egzorcyzm to i tak po pewny czasie coś się chciało przyczepić. Czasami przyczepiało się takie dziadostwo że aż firanki chodziy. Dopiero po przeafirmowaniu wolności i odporności na astrale mam spokój.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-01-12, 19:24:20 »
aha, czyli takie są efekty pobierania energii.

Ladaco

  • Wiadomości: 378
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-01-12, 19:00:21 »
Doprowadzilem chyba. Pisalem, ze uziemienie cwiczylem, wciagalem energie przez nogi, wytrwale, no i tym podobne, ale moze ze tak sie "ladnie" udalo, to bylem jakos "podatny", to na pewno nie bylo do konca naturalne;)

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-01-12, 18:54:31 »
Ta kundalini to sama ci się aktywowała czy ty do tego doprowadziłęś?

Ladaco

  • Wiadomości: 378
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-01-12, 18:19:03 »
Mysle, ze niektorzy ludzie, ktorzy sa diagnozowani jako bipolar disorder, nie mowie ze wszyscy(nie sadze zeby lekarze sami dobrze rozumieli przyczyny takiej przypadlosci) moga byc po takich przejsciach wlasnie. Bo taki jeden moj kolega tez takie "przebudzenie" przeszedl, ze nagle myslal ze jest Bogiem, nawet chyba go do psychiatryka policja zawiozla, bo w jakiejs kawiarni sie awanturowal, ze Bogowie nie placa. A wczesniej nie mial zadnych problemow z glowa do tamtego czasu, to stalo sie tez nagle, bach i juz. Tylko ja to wiecej szczescia jak rozumu mam. I tez troszke juz mialem do czynienia z jakims oczyszczaniem itd nim to sie stalo, cos tam sobie juz zdazylem odreagowac przed tym. I potem tez ew. wiedzialem co robic, mniej lub bardziej. Mam tez dobre polaczenie z jakimis tam swoimi opiekunami, duzo rzeczy mi powiedzieli takich, ze bez nich srogo bym pobladzil(duchy tez sie zawsze probowaly wcianac w rozmowe, ale to juz teraz coraz mniej). Jakies podobno znaki ochronne mam w aure wpisane od nich. Moze to tez dzieki temu nie bylo tak zle, jak byc moglo.

Ladaco

  • Wiadomości: 378
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-01-12, 17:38:36 »
Może jakbyś przetrwał to 'załamanie' i z niego wyszedł (poprzez poddanie się) to mógłbyś utrzymać na dłużej ten 'fajny' stan. Ale może właśnie nie byłeś jeszcze gotów na konfrontację z tym swoim kryzysem, który wtedy doświadczałeś.

Nie no, nie tak. Wlasnie nie moglbym, bo to 'zalamanie' wynikalo z tego, ze sie nie utrzymal. Taka kolejnosc. O tu wlasnie chodzi, ze wpierw wybilo mnie bardzo w gore, a potem wbilo jeszcze bardziej na dol. O utrzymywaniu tu nie bylo juz mowy. To byl taki dosyc wielki zawod dla mnie;)

Dariusz

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dariusz Łuszcz
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-12, 15:04:27 »
Ale jeżeli to tam jest ? Od milionów lat ?
Coś moje odczuwanie mi mówi, ze to nie dla mnie :(

Powinienem był napisać:
,,Dlatego też, te drobne ładunki energii, w skali ziemi, posyłane przez ludzi do Ziemi nie są w stanie zaburzyć struktury energetycznej Ziemi, która jest korzystna dla ludzi".

Wchodząc w temat głębiej to wg radiestezji tzw. cieki wodne czy szlaki astralne są niekorzystne energetycznie dla ludzi ALE mnie chodzi o ogólny pozytywny stosunek Ziemi do ludzi.

A co do swoich obaw to zapytaj swojej podświadomości, co jest ,,nie tak Twoim zdaniem z tą Ziemią" i może się dowiesz.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-12, 14:51:42 »
Cytat Dariusz
Cytuj
  nie są w stanie zaburzyć struktury energetycznej Ziemi. 
,
jej struktury - nie.
Ale jeżeli to tam jest ? Od milionów lat ?
Coś moje odczuwanie mi mówi, ze to nie dla mnie :(

Cytuj
  wyczuwam nieuwarunkowaną sympatię Ziemi do ludzi jak i do innych stworzeń.
- ja też ! Ogromną :)

Dariusz

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dariusz Łuszcz
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-12, 14:39:44 »
Tylko -
 .
No własnie. To je to .
Tego sie obawiam.
Bo gdzie to niby jest ? Przetransformowane ?
A może nie ??

Ludzie po ziemi łażą, skaczą, zatruwają jej ciało itp. a ona co na to? Jest wyrozumiała i cierpliwa dla swoich utrzymanków. Zdarzają się też zwane przez ludzi ,,katastrofy naturalne" np: wybuchy wulkanu czy trzęsienia ziemi ale ja to składam przede wszystkim na karb procesów bezustannie zachodzących w Ziemi od początków jej powstania.

1) na planie materialnym - Ziemia to obiekt kosmiczny o ogromnej objętości więc posyłanie energii przez ludzi (małe pchełki w porównaniu do samej Ziemi) stopami do gruntu nie może jej zaszkodzić. Dlatego też, te drobne ładunki energii, w skali ziemi, posyłane przez ludzi do Ziemi nie są w stanie zaburzyć struktury energetycznej Ziemi.
Pewnie jakieś prawo fizyki już to objaśnia.

2) na planie duchowym - poprzez życzliwą dla ludzi naturę (drzewa, zwierzęta itp.) wyczuwam nieuwarunkowaną sympatię Ziemi do ludzi jak i do innych stworzeń.

Oczywiście inna sprawa gdy ludzie np: zatrują jakiś akwen wodny czego następstwem jest wymieranie w nim flory i fauny. Ale to tylko lokalne samozatruwanie zorganizowane dla człowieka przez człowieka.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-12, 14:01:46 »
Dariusz,
Trafiony post - jak dla mnie.

Bardzo przekonywujący :)
W sumie jestem dzieckiem natury - ale bez przesady z dyskomfortem ;)
Kocham ten szum liści - lubie go podziwiać, pijąc aromatyczna herbatkę.
Kontemplować deszcz - zza szyb :)

Tylko -
 
Cytuj
ona bierze na siebie negatywną energię od ludzi 
.
No własnie. To je to .
Tego sie obawiam.
Bo gdzie to niby jest ? Przetransformowane ?
A może nie ??

Dariusz

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dariusz Łuszcz
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-12, 10:56:24 »
Sylvia,Boję się takiego pobierania energii z ziemi przez stopy. Czuję, że wyciągnęłabym to co 'be' :)
(...)

Ziemię odbieram bardzo pozytywnie.

W celu nawiązania kontaktu z Matką Ziemią polecam jakąś formę aktywności fizycznej gdzie stopy stykają się z ziemią w otoczeniu leśnym np: jogging, spacery połączone z wsłuchiwaniem się w otaczającą naturę. Chodzi mi o takie luźne wsłuchiwanie się w szum wiatru w gałęziach drzew, szelest liści, śpiew ptaków itp. Mnie dobrze robi jogging. Truchtając po lesie mam wrażenie, że drzewa w milczeniu mi się przyglądają. Czasem jakieś drzewo zatrzęsie listkami co moja pśka odbiera jako powitanie. Odczuwam sympatię do drzew - pewnie to u mnie karmiczne.
Drzewa, tak jak Ziemia są pozytywnie nastawione do ludzi. Ponoć niektóre drzewa nie mają korzystnej energii dla ludzi ale to są wyjątki od reguły. Tym samym bezpodstawne są obawy, że Ziemia mogła by wysłać jakąś złą energię. Wręcz przeciwnie - ona bierze na siebie negatywną energię od ludzi i oddaje to co ma najlepszego. Matka Ziemia jest naprawdę dla ludzi jak matka, żywi ich swoimi owocami.

Oczywiście piszę z mojego doświadczenia. Możliwe, że inni mogą Matkę Ziemię odbierać inaczej. Taka już jest różnorodność kosmicznego stworzenia.

tod

  • Wiadomości: 261
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-01-12, 10:06:20 »
Ogolnie to samo to bylo fajne, raczej jak tak strzelila energia do glowy to w tym czasie to byl wysoki stan pod wzgledem energii i nie mialbym pozniejszych problemow, gdybym sie lekko nie "zalamal" w sobie, ale to juz wynikalo tez z mojego stosunku do mojej osobistej sytuacji przed i po. Albo i wszystko na raz. Najpierw bylo wysoko, a pozniej bylo nisko. Z reszta, czy ja to sam dokladnie rozumiem? Sorry ze tak ogolnie pisze, ale nie chce sie wywnetrzac.
Może jakbyś przetrwał to 'załamanie' i z niego wyszedł (poprzez poddanie się) to mógłbyś utrzymać na dłużej ten 'fajny' stan. Ale może właśnie nie byłeś jeszcze gotów na konfrontację z tym swoim kryzysem, który wtedy doświadczałeś.
Dlatego chyba nie warto wymuszać przepływu Kundalini, bo zaczną ujawniać się problemy które nas przerastają i z którymi nie jesteśmy w stanie na dany moment sobie poradzić. Bo to wymuszanie rozwoju, a nie jego naturalny rytm. Kiedy rozwój duchowy przebiega naturalnym rytmem (można powiedzieć, że zgodnie z Tao) to na naszej drodze napotykamy tylko na takie problemy, z którymi jesteśmy w stanie (w danym momencie) sobie poradzić.

Ladaco

  • Wiadomości: 378
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-01-11, 23:44:32 »
Ogolnie to samo to bylo fajne, raczej jak tak strzelila energia do glowy to w tym czasie to byl wysoki stan pod wzgledem energii i nie mialbym pozniejszych problemow, gdybym sie lekko nie "zalamal" w sobie, ale to juz wynikalo tez z mojego stosunku do mojej osobistej sytuacji przed i po. Albo i wszystko na raz. Najpierw bylo wysoko, a pozniej bylo nisko. Z reszta, czy ja to sam dokladnie rozumiem? Sorry ze tak ogolnie pisze, ale nie chce sie wywnetrzac.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-11, 23:44:09 »
Rozumiem. Thx :)