Mysle, ze niektorzy ludzie, ktorzy sa diagnozowani jako bipolar disorder, nie mowie ze wszyscy(nie sadze zeby lekarze sami dobrze rozumieli przyczyny takiej przypadlosci) moga byc po takich przejsciach wlasnie. Bo taki jeden moj kolega tez takie "przebudzenie" przeszedl, ze nagle myslal ze jest Bogiem, nawet chyba go do psychiatryka policja zawiozla, bo w jakiejs kawiarni sie awanturowal, ze Bogowie nie placa. A wczesniej nie mial zadnych problemow z glowa do tamtego czasu, to stalo sie tez nagle, bach i juz. Tylko ja to wiecej szczescia jak rozumu mam. I tez troszke juz mialem do czynienia z jakims oczyszczaniem itd nim to sie stalo, cos tam sobie juz zdazylem odreagowac przed tym. I potem tez ew. wiedzialem co robic, mniej lub bardziej. Mam tez dobre polaczenie z jakimis tam swoimi opiekunami, duzo rzeczy mi powiedzieli takich, ze bez nich srogo bym pobladzil(duchy tez sie zawsze probowaly wcianac w rozmowe, ale to juz teraz coraz mniej). Jakies podobno znaki ochronne mam w aure wpisane od nich. Moze to tez dzieki temu nie bylo tak zle, jak byc moglo.