Autor Wątek: Pytania różne do Leszka  (Przeczytany 262274 razy)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-02-13, 22:42:44 »
Też tak masz, że hardziochy z dzieciństwa łączą się z bardziej baśniowymi tematami z poprzednich wcieleń?

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-13, 22:37:35 »
Hmm, w sumie te ostatnie miesiące to była i wciąż jest praca nad bardzo trudnymi dla mnie tematami - relacja z ojcem, największe hardziochy z dzieciństwa, seks, bliskość, burzenie ascetycznego podejścia. W sumie nie ma co się dziwić, że się pojawia silna potrzeba ucieczki od zajmowania się tym.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-02-13, 22:19:38 »
To było wytłumianie wzbierającej się we mnie energii z czakry podstawy, nad którą ostatnio pracuję. Mam nerki tak gorące, że aż skóra jest tam czerwona, a z rana sucha i łuszcąca się. Poszedłem na siłkę, aż mnie stopy parzyły jak biegałem na bieżni :)) To efekt tego, że wczoraj zakumałem na czym polega wizualizacja energii. Ja ją do tej pory wizualizowałem przychodzącą znikąd, pojawiającą się w miejscu gdzie jest czakra podstawy. Wczoraj podczas medytacji przyszło mi że ta energia nie bierze się z próżni, tylko jest to energia wnętrza ziemii którą zasysam poprzez podstawę prosto od Ziemii, poprzez moje otoczenie, nawet łózko na którym siedzę. I poczułem to z wielką mocą.

Dzisiaj odreagowałem kumulowanie energii w nerkach, gotowość na wrogów, puszenie się z mocą. Z tą skumulowaną energię na nerkach tworzyłem wokół siebie ogromne napięcie i wywoływałem intensywne wrażenie na ludziach, wbrew mojej woli. Problem mam w momencie kiedy zacząłem odliczać fascynację kung-fu. Wtedy moje ciało astralne odtwarza kolejne układy, ciosy, figury i pśka robi się cholernie nakręcona. Kiedy odliczam po raz kolejny, nakręca się jeszcze bardziej. Odliczałem transe ale wtedy mam ochotę paść ze zmęczenia :P

Właśnie sobie uświadomiłem przymus wzbierania tej energii poprzez intensywniejszy oddech, co robię z automatu.

Widzę że moje zacięcie do rozwoju duchowego pochodzi w ogromnej mierze z wcieleń w których praktykowałem sztuki walki. Kung Fu opiera się na Tao. Najpierw powstało Tao, a potem sztuki walki.
Tylko zastanawiam się czy to zacięcie jest tak do końca zdrowe...

Ach, ile Kung-Fu ma w sobie gracji, szacunku, godności, mocy i piękna zarazem!!





Clint, zapewne też coś wytłumiasz. Zapytaj się siebie co takiego.
« Ostatnia zmiana: 2012-02-13, 22:22:20 wysłana przez Sebastian »

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-13, 18:52:36 »
Bóg ma dla mnie coś o wiele lepszego od...

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-13, 18:26:29 »
Mam podobny problem. Wcześniej jak miałem silne presje na rozwój duchowy to się wykańczałem psychicznie z lekka, ale przynajmniej dbałem o dyscyplinę. A od jakiś kilku miesięcy, po puszczeniu tych presji, zdarza mi się od czasu do czasu sobie niepotrzebnie coś odpuścić albo za bardzo pozwalać na negatywne nawyki i ciągoty pś. Kiedyś to jeszcze była kwestia braku pozytywowych motywacji, ale teraz już czuję się pozytywnie zmotywowany. Nie wiem czy to ciągoty do tego, aby w końcu mieć wszystko w tyłku jak już nie ma pseudoduchowych przymusów czy coś innego, ale nie podoba mi się to :P

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-02-13, 18:02:51 »
Nie poznaję siebie. Chce mi sie palić papierosy, wziąłem ostatnio od kogoś bucha z elektronicznego papierosa, mam pociąg do dużej ilości kawy, jakieś usprawiedliwianie, że ta kawa to mi pomaga, albo że sprawdzę jak na mnie zadziała - a jak przeczekałem tą wypowiedź, to pśka rzuciła kolejna - ide do coffeeheaven na duża kawe, ale se dopierdolę!!!

Chyba puściła mi dyscyplina którą narzuciłem sobie rozpoczynając rozwój duchowy. Stało się to wtedy kiedy odpuściło mi ostatnio sporo zaślepień
Jak zwalczyć te pociągi tak żeby sobie nie narzucać na siłę dyscypliny, przytomności?

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-02-10, 10:24:55 »
Jak odróżnić postawę roszczeniową od asertywnego stawiania granic? Chodzi mi o relacje w pracy między współpracownikami.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-09, 18:48:11 »
Dziekuje. Zatem najlepszym wyjsciem bedzie jednoczesne dawanie sobie wiecej milosci i otwieranie sie na zmiany ktore moga nastapic po odplatnej sesji odreagowywania.

Michał

  • Wiadomości: 108
  • Michał Blachowski
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-09, 14:32:41 »
Dzięki :)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-02-09, 08:40:11 »
Doktor-X
Takie sesje pomagają namna tyle, na ile jesteśmy w stanie zaakceptować zmiany. TO nie jest magiczne "pstryk" i po problemie. Choć, jeśli akceptacja jest od razu, to i problem z nika.
A polubić siebie MIMO wszystko, to ważne.

Michał
Zapewne to też warto afiermować i jest to dla Ciebie korzystne.
Może jeszcze:
Moja przyszłość jest bezpieczna i pełna cudownych niespodzianek.
« Ostatnia zmiana: 2012-02-10, 23:26:46 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Michał

  • Wiadomości: 108
  • Michał Blachowski
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-09, 06:14:29 »
Leszku,
wczoraj załapałem, że z jednej strony bardzo chce zmian, co wiecej widze, ze one sa na wyciagniecie ręki. Z drugiej się ich boję. Wydaje mi się , że brak mi zaufania (?), wiary (?), ze one na prawdę bedą dobre. Teoretycznie wydaje mi się, ze wiem jak to przepracować, ale mimo wszystko nachodza mnie jakieś watpliwości. Co poza afka , że zmiany sa bezpieczne warto by tu afirmować? Tak mysle, zeby dodać, ze to bezpieczne i korzystne ufac sobie , swojej intuicji, bogu.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-08, 19:00:15 »
Witam
Wszyscy mowia ze najpierw trzeba zaakceptowac i polubic siebie z jakas swoja zla cecha i dopiero wtedy ja/ten problem mozna uzdrowic i puscic. A co jesli np. skorzystal bym z odplatnych sesji ktore uzdrowily by zrodlo niechcianej cechy/problemu ktore lezy w okresach okoloporodowych i wczesnym dziecinstwie ? ( Znam i jestem pewny zrodla problemu )

Moim zdaniem jest to mozliwe ale moge sie mylic dlatego pytam. Wiem ze po takim zabiegu napewno samoocena by mi podniosla ale jak bym w przyszlosci mial jakas wstydliwa wade to znow bym sie nielubial.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-02-08, 18:32:25 »
Zgodnie z polskim prawem patentowym nie można opatentować metody, tylko zastrzec znak towarowy.

Greg

  • Gość
[#]   « 2012-02-08, 18:20:12 »
Leszku, pytanko w kontekście dyskusji o ACTA: Ty opatentowałeś technikę regresingu czy zastrzegłeś słowo "Regresing" jako znak towarowy? Czy może oba?

tak z ciekawości pytam :)))

Tola

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Kobieta
  • Anna Wolska-Maślanko, sesje BARS, regresing, uzdrawianie duchowe, anna.maslanko@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-08, 09:51:20 »
Dziękuję  : ))))