Ja akurat nie próbowałem tej metody o której pisze Leszek.
Natomiast piszę afirmacje wybaczania w tradycyjny sposób- minimum 22 dni po 5x Ja, Ty, On.
allen
U mnie to działa. Wiem, że to jest mozolny sposób, ale niestety żadne inne sposoby afirmowania są u mnie mało skuteczne w przebaczaniu.
Bardzo ważne jest zbadanie pś, na jakie słowo reaguje, bo może się okazać że ona wcale tego nie rozumie lub rozumie po swojemu. Dla niektórych osób pś reaguje na słowo wybaczam - można dodać jak gdzieś wspomniała Sylvia, całkowicie odpuszczam. Musi być jakaś reakcja pś, nie może być inaczej.
Do tego na opór trzeba afirmować: uwalniam się np. od złości i nienawiści do ojca/taty.
Można się wspierać ułożonym przez siebie dekretem przebaczenia, medytacjami Leszka lub Darka Logi. Te medytacje są bardzo wywałkowe i jesli nawet wszystko po nich nie odpuści, to pś pokaże Ci, co ją boli.