Od kiedy wpadlam na trop Leszka - regresingu i jego artykulow + moje przemyslenia .....w mojej glowie powiedzmy prosto pojasnialo i to duzo! Wiem, ze kazdy sobie jest okretem,wiatrem sterem.....ale czy nie po to inkarnujemy,tworzymy rodziny, kochamy,zeby sobie nie pomagac? Wiem juz, ze nie wszyscy rozumieja i pojmuja to co ja czy Wy na tym forum wiecie, czy mowicie, kiedys sie denerwowalam, kiedy ktos sugerowal ze nawiedzona jestem i w takie bajki wierze. Chociazby Polaryzacja.....no wlasnie czemu nikt o tym nie mowi glosno? Z pierwszym mezem mam corke....super ale zupelnie nie pasowalismy do siebie....nie moglam z nim zyc i sie rozwiodlam, mam teraz trzeciego meza, ktorego kocham i pasujemy do siebie na wszystkich mozna powiedziec poziomach i co sie dzieje nic z tego po roku staram dowiaduje sie o jakies polaryzacji i ze mamy taka sama i napewno meska oboje. Nie wiem czy powinnam miec wiecej dzieci mocno w to zwatpilam....a moze jest to wyzwanie, ktore rzucil mi Pan Bog ....abym dalej szukala, myslala i rozwijala sie. Wiem, ze moge zmienic polaryzacje.....szczerze mowiac dobrze, ze Leszek sie zlitowal i napisal super artykul o polaryzacji ciala, bo prozno szukac gdziekolwiek......to swiadczy o wszechstronnosci Leszka i jego profesjonalizmie, ktorym sie chetnie dzieli z wszystkimi. Kiedys telefonicznie dziekowalam Leszkowi, za to ze jest, jest teraz i Polakiem i pomaga mi i innym ludziom.....ciekawa jestem jakie sa doswiadczenia innych ludzi zwiazane z polaryzacja ....