Panie Leszku otrzymałem kilka dni temu nalewkę, postanowiłem sprawdzić ją radiestezyjnie wahadłem z fikcyjnym stożkiem. Była w butelce po kokakoli. Z- e, mag, elektromagnetyczny. C e. P e. Cz e. Ż e. Z+ brak. N e słaby. F mag. B e mag. Po chwili przypomniałem sobie w jakim stanie psychicznym był człowiek który mi ją dawał w dodatku u mnie leżała na szlaku astralnym, choć nie wiem czy ma to wpływ na rzeczy? Dlatego oczyściłem otwartą butelkę wahadłem atlantów trwało to około dwuch minut, chyba. Następnie otoczyłem ją energią wahadła i ponowiłem badanie. Wyniki były już inne w szczególności żółty magnetyczny był mocny to zasługa wahadła atlantów, tak myślę. Na noc butelkę położyłem poza szlakiem a rano wziąłem talerzyk sprawdziłem wahadłem, nalałem nalewkę i ponownie ją sprawdziłem. Z- e, mag, el. C mag. Cz e. P e. Ż e. Z+ brak, N zapomniałem. I e. F mag. B e słaby.
Mam pytanie co sądzić o takiej nalewce, czy ma ona wartości zdrowotne, czy wyniki mogą być wynikiem stanu psychicznego tamtego człowieka- chwilowe załamanie. Jest on radiestetą zioła jakich używa są czyste, zapach nalweki jest intensywny smak przyjemny. Czy badał pan lub ktoś z forum nalewki? Jakie były wnioski a jakie wyciąga pan w nioski z tego badania, mnie dość mocno zaskoczyły.