Autor Wątek: Anioły i świat materialny - nastawienie do niego, do działania, poznawania itp  (Przeczytany 9894 razy)

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-04-23, 21:55:33 »
Zed1
Możesz zacząć od takich a po pewnym okresie przejść do odblokowania talentów:
Ja mogę być sobą.
przyjmuję i uznaję siebie samego.
mam prawo robić to, co ja chcę, bez oglądania się na innych.
jestem bezpieczny i w porządku, kiedy robię to, co ja chcę.

Potem jakieś konkrety np.:
mam prawo odmawiać,
jestem bezpieczny i w porządku, kiedy odmawiam.

pozwalam sobie wyrażać siebie...




Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-04-23, 20:19:22 »
Zed szczerze mówiąc to nie specjalnie czuje się na siłach podpowiadać ci afirmacje.
Żaden ze mnie regreser czy terapeuta.

Ale ... mamy tu taki wątek http://designersites.pl/cudaducha/index.php?topic=132.0 i możesz tam się zwrócić z prośbą o podpowiedź.

Też może ci być pomocny dekret Clinta
http://designersites.pl/cudaducha/index.php?topic=41.msg262#msg262

Jest też taka metoda jak technika uwalniania doskonała do nauki akceptacji siebie
http://designersites.pl/cudaducha/index.php?topic=150.0

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-04-23, 15:42:05 »
Matki chcą jak najlepiej dla dziecka wg ich mniemania - często właśnie chodzi o to by dziecko dostosowało się do warunków społecznych, szkoła to samo. Rodzice w podobny sposób zostali wychowani, więc myślą, że tak należy i że to najlepsza droga do tego, by dziecko poradziło sobie w życiu.

Ja mam wrażenie (taka myśl mnie naszła), że u ciebie jest silny brak doceniania tego jaki byłeś w dzieciństwie, twojej prawdziwej natury, może bardziej chodzić  też o to że nie było to dostrzeżone i pozytywnie wspierane, akceptowane.

I może nad tym by trzeba popracować?. To takie luźne skojarzenie.

Tez mi to przyszlo do glowy. Moze tylko bardziej z akcentem na wlasne talenty, ze one byly dostrzezone ale ze ,,najpierw obowiazek a potem przyjemnosc" (to pamietam, jak wielokrotnie powtarzala mi matka) a ze szkoly wynioslem brak akceptacji dla swoich zainteresowan i talentow i to pokutuje do dzis tym, ze czasem lapie sie na tym, ze jestem niesmialy w kontaktach szczegolnie wtedy, gdy idzie o przejawianie swojej prawdziwej natury i mowienia o swoich zainteresowaniach aby nie byc wysmianym czy zeby ludzie nie posadzili mnie o to, ze robie cos na przekor ogolnie przyjetym zasadom (choc wewnetrznie tak wlasnie chce bo chce kroczyc wlasna droga bez ogladania sie na innych).

Polecilabys jakas afirmacje albo cos, zeby popracowac i uzdrowic ten obszar? Mysle, ze po pierwsze chcialbym bez podswiadomego ztresu wyrazac sie takim, jakim jestem i zeby ruszyc poblokowania w obszarach ktore mam ukryte pod presjami, oczekiwaniami od innych. Zdaje sie na Twoja intuicje teraz troche :).

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-04-23, 15:22:24 »
Od razu mi tu sie intuicyjnie nasunelo, ze te presje szly od matki i od szkoly (matka-wiadomo, opiekun/wyrocznia a szkola-ktos kto wychowuje w spoleczenstwie). Moze wlasnie stad mam taki niesmak do wszystkiego, co spoleczne bo wewnetrznie czuje ze oparte na falszywych przeslankach.

Matki chcą jak najlepiej dla dziecka wg ich mniemania - często właśnie chodzi o to by dziecko dostosowało się do warunków społecznych, szkoła to samo. Rodzice w podobny sposób zostali wychowani, więc myślą, że tak należy i że to najlepsza droga do tego, by dziecko poradziło sobie w życiu.

Ja mam wrażenie (taka myśl mnie naszła), że u ciebie jest silny brak doceniania tego jaki byłeś w dzieciństwie, twojej prawdziwej natury, może bardziej chodzić  też o to że nie było to dostrzeżone i pozytywnie wspierane, akceptowane.

I może nad tym by trzeba popracować?. To takie luźne skojarzenie.
 

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-04-23, 15:16:29 »
Mi w procesie wychodzenia z tego bardzo pomogło uzmysłowienie sobie ile jest iluzji w tych wszystkich presjach jakie na siebie przyjmowałam i że tak naprawdę największe presje wywierałam sama na siebie by się do tych iluzji dopasować.

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-04-23, 15:14:12 »
Cytuj
Główna przyczyna wywierania autopresji to chęć uzyskania akceptacji, spełnienia oczekiwań w zamian za obietnicę nagrody, wpływów, władzy, miłości, docenienia itp.
A to jest podszyte niską samooceną, brakiem poczucia własnej wartości, niedocenianiem siebie i tego co ma się do zaoferowania.

Od razu mi tu sie intuicyjnie nasunelo, ze te presje szly od matki i od szkoly (matka-wiadomo, opiekun/wyrocznia a szkola-ktos kto wychowuje w spoleczenstwie). Moze wlasnie stad mam taki niesmak do wszystkiego, co spoleczne bo wewnetrznie czuje ze oparte na falszywych przeslankach.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-04-23, 15:02:11 »
O własnie "wystarczająco dobry" też jest istotne :)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-04-23, 15:00:02 »
Zed sami te presje na siebie wywieramy. Oczywiście są one hmm... podsycane też z zewnątrz.
Np przedsiębiorcom i korporacjom odpowiada pewien model pracownika, więc działy HR produkują instrukcje, zalecenia, poradniki jak stać się takim pracownikiem ... i każdy, kto liczy na karierę stara się sprostać tym oczekiwaniom. A że często w ten sposób zakłamuje się siebie i realizuje cudze cele zamiast swoich, to już inna historia.

Główna przyczyna wywierania autopresji to chęć uzyskania akceptacji, spełnienia oczekiwań w zamian za obietnicę nagrody, wpływów, władzy, miłości, docenienia itp.
A to jest podszyte niską samooceną, brakiem poczucia własnej wartości, niedocenianiem siebie i tego co ma się do zaoferowania.

Jak z tego wyjść? - zaakceptować siebie, takim jakim się jest (z "wadami" i zaletami), odkrywać swoje możliwości, podnosić samoocenę, wiarę we własne możliwości, doceniać siebie nawet za najmniejsze osiągnięcia, cieszyć się za fajne rzeczy jakie się zdarzają, przestać się obwiniać za błędy itp, itd ;)

I uzmysłowić sobie, że jest się niepowtarzalną istotą, mającą prawo do życia w zgodzie ze sobą :)

To tak pokrótce ;D

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-04-23, 14:58:27 »
Nie zauważyłam wczesniej tego wpisu Grażyny Anny
 Tak jest coś takiego, dużo na mnie takich presji szło i ogólnie są takie przekonania, a potem oceny.
Ja bym podeszła do tego tak, by przepracować leki przed opiniami innych na moj temat, leki przed oceną.
A obecnie pracuję nad byciem wystarczająco dobrą.

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-04-23, 14:29:47 »
Laka i Inga.
Również nie lubię się wgłębiać w różne rzeczy zwłaszcza jeśli są poza moimi zainteresowaniami a wynikają np. z jakiś obowiązków.
Lubie drążyć temat jak mnie coś interesuje. A i to w takim zakresie jaki mi na dany moment potrzebne.

Niestety jest jakaś presja (nie wiem czy sami ją na siebie wywieramy, czy jest z zewnątrz, pewnie i jedno i drugie), że jak tego nie robisz (czyli się nie wgłębiasz, nie udoskonalasz itp) to nie jesteś profesjonalistą i nie masz szans na rynku pracy.

Ile ja kurcze takich presji nałykałam, to aż się sama sobie dziwie. Powoli dostrzegam ile w tym manipulacji po to by móc ludzi mieć w garści i narzucać im jak mają się zachowywać, podsycać ich lęki.

Znalazlas jakies wyjscie z tego? Kto w/g Ciebie podsyca te leki?

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-01-29, 03:10:07 »
Chodzi o to by byc swiadomym tego jaka energia sie pojawia w trakcie wizualizacji. Tak by byla w harmonii z boska wibracja w sobie:)

Urban Guerilla

  • Wiadomości: 75
  • Płeć: Mężczyzna
  • Let go and let God
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-29, 02:40:08 »
No to myślę, że nie mam wcale aż tak bardzo strasznie znowu jakiś kiepskich wibracji...;)

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-29, 02:33:57 »
Nie bardzo zrozumiałem? Trochę to za mało szczegółowo powiedziane jak na moje gusta. Jakie tutaj zagrożenia, może pójść jakaś zła energia jak się będzie coś takiego wizualizować?

Jeśli masz kiepskie wibracje w danej chwili i kiepską energie to wiadomo że skutki wizualizacji będą wprost proporcjonalne do jakości energi która w tej danej chwili miałeś. Dlatego jak najbardziej trzeba skupiać się na podnoszeniu jakośći energi, wibracji. Wtedy efekty wizualizacji będą zupełnie odmienne
Ja to tak zrozumiałem.

Urban Guerilla

  • Wiadomości: 75
  • Płeć: Mężczyzna
  • Let go and let God
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-29, 02:20:08 »
Warto dostosowywac wizualizacje do jakosci energii niz jakosc energii do wizualizacji.
Nie bardzo zrozumiałem? Trochę to za mało szczegółowo powiedziane jak na moje gusta. Jakie tutaj zagrożenia, może pójść jakaś zła energia jak się będzie coś takiego wizualizować?

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-01-29, 01:45:13 »
Wszystko zalezy od tego na jakiej jakosci energie sie otworzy. Warto dostosowywac wizualizacje do jakosci energii niz jakosc energii do wizualizacji.