Autor Wątek: Interpretowalnia snów :)  (Przeczytany 69344 razy)

Joanna P

  • Wiadomości: 185
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-04-01, 22:09:06 »
Jola

No niestety jest realny powód,przypadek choroby psychicznej u bliskich dwóch osób w rodzinie...Więcej nie zniosę ponad to,co jest...Lęk jest za silny...

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-04-01, 22:04:44 »
Joasia jestes pewna,ze Twoja Dusza tez nie chce abys byla matka w tym wcieleniu?
Moze sen pokazuje tobie ze to Co postanowilas jest z czyms sprzeczne,Moze twoje wew.dziecko jest smutne,albo zagluszasz jakies uczucia....lub ze swoim postanowieniem myslisz sama o sobie podswiadomie przez pryzmat innych opinii....cos zgrzyta i mozliwe,ze beda cie nachodzic rozne mysli i sny.
Kobieta ma takie dylematy ciagle....urodzic czy nie....kiedy i z Kim...chce tego naprawde,a moze nie....trzeba za. postanowieniem stac murem,aby nie zalowac,ze sie ma lub nie ma dzieci...i jest za pozno. Ja mam corke 15 lat i syna 6 mies....to wyczekane dzieci i tak ma byc.
Jesli wiesz,ze nie chcesz masz jakis powod i to jest ok. Tak jest w porzadku w koncu kazdy ma wolna wole i trzeba ja szanowac. Po takim snie jestes smutna to zrozumiale, ale bedzie dobrze.
Po prostu mysl o przyjemnych sprawach...;)

Joanna P

  • Wiadomości: 185
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-04-01, 21:34:59 »
Już dawno nie miałam tak przykrego snu...

Dzwonił do mnie mój ginekolog z wiadomością,że jeszcze tak tragicznego wymazu nie widział....Mechanicznie zareagowałam tak,że zadzwoniłam do mamy z tą wiadomością informując,że w sumie nic wielkiego się nie stało,bo i tak nigdy nie chciałam mieć dzieci i macica mi do niczego niepotrzebna...Po czym jeszcze we śnie stwierdziłam,że pieprzę głupoty,bo zależy mi na tym,żeby mieć zdrową macicę i resztę przydatków POMIMO tego,że podjęłam decyzję o niebyciu matka w tym wcieleniu...

Nie ogarniam,dziwny i smutny sen...Może ktoś zinterpretuje ?

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-03-05, 23:12:34 »
Moze to oznaczac ze bierzesz udzial w realizowaniu cudzych zamiarow, chociaz podswiadomie czujesz ze "ble". Zwloki moga reprezentowac nieswiadomosc a glowa sygnal z nieswiadomosci

Hegemon

  • Wiadomości: 50
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-03-05, 22:25:56 »
Bardzo dziwny sen dziś miałem...
Śniło mi się że z kimś wynosiłem zwłoki znajomego leżące na brzuchu (osoba głucho-niewidoma) z jakiegoś pomieszczenia. Zapach był taki że blee, ta druga osoba chwyciła go za nogi, ja stałem z boku i złapałem za ramiona. Jak go podnieśliśmy to głowa nieboszczyka opadła w dół w taki sposób że "złapał mnie" zębami za prawą rękę (za kość promieniową). Wyjąłem rękę z jego szczęki i ponieśliśmy zwłoki dalej... Tylko tyle zapamiętałem, chociaż wiem że więcej mi się śniło :)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-03-04, 00:35:49 »
Jakby ktoś chciał dołaczyć to jest taka akcja na facebooku

https://www.facebook.com/events/1468711390023752/?source=3&source_newsfeed_story_type=regular

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-03-03, 20:37:13 »
A mi się dzisiaj sniło, że wszyscy uciekali przed wojną i ja też wyjechałam z W-wy i dotarłam do jakiegos innego miasta już opustoszałego (pamiętam tylko, że to miasto było duże i nowoczesne, dużo nowoczesnych wieżowców), bo znakomita większość uciekła i została garstka osób, gdzie wszystko mielismy do dyspozycji i się świetnie bawilismy.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-03-03, 12:37:37 »
W Rosji i na Ukrainie, w kilku klasztorach i cerkwiach, ikony zaczęły toczyć łzy.

http://www.fronda.pl/a/zapowiedz-kataklizmu-ikony-na-ukrainie-i-w-rosji-placza,35046.html


Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-03-03, 12:02:21 »
ja w zeszłym roku miałem kilka razy taki moment, że podczas czytania jakichś artykułów o tym jak to Zachód się zadłuża i wkrótce zbankrutuje - PŚ/Intuicja czy co tam kierowała moją uwagę na Ukrainę z takim przekazem "ty zobacz co tam się dzieje, bo może być nieciekawie". Przy czym  to "nieciekawie" być może już się wydarzyło albo osiągnęło apogeum. Nie twierdzę, że tam będzie gorzej albo lepiej. Po prostu nie wiem

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-03-03, 11:39:04 »
Miałem sen w kwestii Ukrainy (po byciu atakowanym z każdych mediów tematem). Śniło mi się m.in. że przeciąłem nożem brzuch generała (generał był z UPA) żeby uratować mu życie, w ten sposób Rosjanie (co ciekawe, we śnie to ten generał i jego armia byli po stronie prowodyrów i agresorów) go nie zabili gdy mieli okazję. Pomijając pewne inne rzeczy po drodze, sen zakończył się w miarę pozytywnie, bawiłem się z jakimś dzieckiem i ono wyglądało na zadowolone a przynajmniej usatysfakcjonowane.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-02-23, 11:26:05 »
to są sny oczyszczające, i paradoksalnie sny o tym, że ktoś ukochany nam umarł, a my płaczemy, oznaczają, że właśnie mamy się nauczyć odpuszczać, uwolnić tą osobę, bo naprawdę przecież niedługo odejdzie.

ja tak płakałam w śnie za kilkoma osobami, a potem doszłam do tego, że przecież one naprawdę 'zaraz' umrą, i już nie mam takich snów, i jestem pogodzona.

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-02-23, 06:51:53 »
Sniło mi się przed chwilą , że umarł mój ojciec. Serce mi wali jak szalone i uczucie pustki nie do zacerowania mnie przenika. W tym snie szukałam podobnej do niego energii żeby nie oszaleć z rozpaczy ale nikt takiej podobnej nie miał, widziałam go jako ducha takiego spokojnego, usmiechnietego i pokornego wobec zycia jak zawsze , machałam przed nim reką ale on sie tylko usmiechał . Masakryczny sen. Juz kiedys kilka takich mialam o tym, że on umarł, za kazdym razem budze sie w okropnym stanie pustki nie do zapełnienia.

Podobnie czuje sie na jawie , kiedy czuje, że osoba którą kocham jest daleko albo tak jakby moje nowe życie, przeznaczenie o mnie woła a ja ciagle jestem obok ale nie tam,mam potrzebe wstac i gdzies biec, szukac , straszne to jest, nie czuje wtedy wokół nic wspierajacego tylko ten impuls wewnatrz ktory zmusza zeby zmienic miejsce , serce gdyby mogło wyskoczyłoby z klatki piersiowej i poszło nie wiem dokąd.

Wstalam, ojciec chodzi po kuchni, taki stary dziadunio i jeszcze straszniejsze mnie naszly uczucia, że on tu stoi na chwile . I jakby sie w zyciu nie układało to kocham go po prostu.

Ogólne wrazenie po snie to takie ze nic tak naprawde nie jest wart ten swiat bez milosci. Nic.

I odnosnie mojej smierci odczucie ze nie znalazłam jeszcze Boga, ze gdybym umarła a nawet teraz szukam po omacku i nie widze choc patrze i nie czuje choc on jest. I to jest piekło nie do wytrzymania.

Moze to sen spowodowany jakas nierówna praca mojego serca bo tak tez sie zdarzało przy arytmii ale całosc mało przyjemna. I dziwna.




MarzenaBT

  • Wiadomości: 8
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-02-15, 16:51:05 »
Dziękuję za dobrą radę :-).

Juz się zapisałam na regresing żeby to odreagować :-).

Pozdrawiam.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-02-14, 20:33:39 »
te wizje mogą być spowodowane podobnymi karmicznymi problemami (ale nie wiem czy koniecznie muszą)

jeśli coś takiego ci się zdarzało rzeczywiście w jakimś poprzednim wcieleniu to na pewno było to spowodowane odpowiednimi wzorcami przyciągania takich nieszczęść. Trzeba by to ruszyć w regresingu i w afirmacjach, jeśli to jest temat dla ciebie najważniejszy na tu i teraz (np najbardziej cię dręczy)

MarzenaBT

  • Wiadomości: 8
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-02-14, 15:03:12 »
Dziękuję za odpowiedz....
Bardzo często widzę siebie w innych wcieleniach ( młoda, piękna kobieta zawsze opływająca w bogactwie, ale nie swoim partnera z którym jestem.  Są to przeważnie osoby starsze na tronach, pełniący funkcje władców tak jak np, Cezar),  oraz mężczyznę który jest moja drugą połówkę ( młody, przystojny wojownik lub osoba bliska osobie panującej w danym wieku ), ja jestem żoną lub kochanką osoby na tronie a Ci młodzi mężczyżni są moimi kochankami ( jest to jedna i ta sama energia, dusza która reinkarnuje się tak jak ja w tym samym okresie i czasie). Jest to uczucie czyste, pełne namiętności oddania ale jednak zakazane. W każdym śnie ktoś na Nas donosi do osoby do której należę i obydwoje giniemy  jako młodzi ludzie( obcinają Nam głowy lub zostajemy zasztyletowani. Zawsze On pierwszy umiera, a mi serce pęka na milion kawałków ). W tym wcieleniu jeszcze go nie spotkałam... już teraz wiem, że też się odrodził i wnet się spotkamy bo go mocno czuję.....

Nasuwa mi się jedno pytanie czy ja mam jakieś kody złe, blokady nałożone na miłość?  fakt do tej pory nie zaznałam tego uczucia .