Autor Wątek: Interpretowalnia snów :)  (Przeczytany 69237 razy)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-11-01, 13:20:53 »
ohoooo Hyzia

To widzę, że otwierasz się na Absolutnie Wszsystko - możesz wszystko i dostajesz wszystko czego chcesz;-) Wspaniale!

W snach tak. Ale niestety jeszcze nie w rzeczywistości. ;)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-31, 08:46:00 »
Ale miałem sen.

Najpierw szedłem grupą z Pawłem, nauczycielem jogi jako przodownikiem wyprawy, zdobywać jakiś wysoki ośniezony szczyt. Lawirowaliśmy od kilku godzin nad przepaściami i szczyt podobno miał się wyłaniać już za następną górką i zakrętem. Kiedy wyszliśmy na tą górkę, krajobraz z zimowego zmienił się zupełnie. Stanęliśmy w kamiennej bramie a za nią była drewniana, kołysająca się kładka idąca przez coś w rodzaju amazońskiej puszczy. W powietrzu unosiła się mistyczna otoczka świętego miejsca, jakbym odwiedzał jakieś starożytne budowle albo coś podobnego. Postanowiłem zrobić zdjęcia i kiedy wyciągnąłem aparat to okazało się że w naszej grupie idzie chińczyk w garniturze z małym dzieckiem w rękach, i że zasłania ciągle obiektyw bo wtrynia się w kadr ze swoim sztucznym napiętym uśmiechem. W końcu przeszliśmy tą kładkę i wtedy był czas na odpoczynek, byliśmy w czymś rodzaju kuchni na świeżym powietrzu, w przedsionku jakiegoś kamiennego budynku. Już nie pamiętam co jedliśmy, ale w końcu zabrakło mi mojego ulubionego sosu do tego. Ewa ochoczo pomogła mi w poszukiwaniach, szukaliśmy wszędzie bezskutecznie po czym okazało się że sos postawiłem przy nodze od stołu, tej przy której siedziałem;) mogłem dokończyć posiłek.

Przeskok

Patrzę na ogromny statek morski w porcie , z którego na dźwigu wychyla się ogromna konstrukcja przypominająca gigantyczny sterowiec, i ta konstrukcja jest cumowana na wysokości 20 metrów do jakiegoś doku, terminalu. Widok jak z filmu S-F. Głos obok mnie mówi że to statek ruskich i przeniesienie "znieczulonych już obiektów" z sali rosyjskiego kina do celu. Przeskoczyłem świadomością do środka, a tam różni dziwni ludzie, zaniepokojeni, pijani i pobudzeni. Jeden z nich, starszy pan z brodą na wózku inwalidzkim powiedział, że można ich uwięzić ale skoro mają mierzyć się z takim bezsensem, to on się woli mierzyć z kosmosem. Na wypowiedziane przez niego słowo kosmos dostał zatrzyku entuzjazmu, pochylił się na wózku do tyłu tak że jechał na 2 kółkach, rozpędził się i wpadł do szybu jakiejś windy. Za nim ochoczo pobiegły rzecze tych "Rosjan". Widziałem z wnętrza szybu jak spadają i jak w locie rodzi się w nich strach przed śmiercią ale też wyzwolenie.

Przeskok. Jestem w Częstochowie. W autobusie, razem ze mną mnóstwo rosjan;)) tych samych co rzucali się na pewną śmierć do szybu windy. Szukamy czegoś. Przeskok. Jestem w tym samym autobusie w Katowicach, które wyglądają jak z lat 80. Podziwiam retro ulice. O, tu kiedyś był McDonald's? To musiało być bardzo dawno, bo tego nie pamiętam. Po chwili dowiedziałem się że szukamy miejsca dla 30 rosjan i że nie będzie to łatwe. Domyślałem się że przedostali się do Polski bez paszportów. Przez chwilę przemkła mi myśl, że trzeba uważać, żeby nie zostali podejrzani o terroryzm. Mimo to towarzyszył mi cały czas nastrój poddania się sytuacji i optymizmu ;)) Wiedziałem że intencje tych brudnych rosjan są czyste i że będzie dobrze ;)



To chyba coś w związku z moją przeprowadzką :))))
« Ostatnia zmiana: 2012-10-31, 08:52:02 wysłana przez Sebastian »

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-10-31, 08:27:26 »
ohoooo Hyzia

To widzę, że otwierasz się na Absolutnie Wszsystko - możesz wszystko i dostajesz wszystko czego chcesz;-) Wspaniale!

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-10-30, 18:32:17 »
Dodam, ze jak po tym śnie zobaczyłam w sklepie worek czekoladowych euro, to je zakupiłam :D

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-10-30, 10:42:09 »
Miałam dziś bardzo fajny energetycznie, pozytywny sen - śniło mi się wpierw, że medytując zaczęłam lewitować (śmieszne było to, ze medytowałam na leżąco i jak lewitowałam, to obracałam się wokół swojej osi, w pionie). Potem poczułam chęć, by polecieć do góry i od razu, jak tylko wyciągnęłam ręce, wystrzeliłam w górę:)) W trakcie tego lotu przyszło mi na myśl, by zwrócić się do Boga o rozwiązanie i uzdrowienie pełne kwestii finansowych - i wtedy z góry zaczęły padać złote monety, gromadzące się w moich nastawionych w miseczkę dłoniach. Monety wpierw przypominały trochę te złote monety-czekoladki:), potem zmieniły się w złotówki (od groszówek po coraz wyższe nominały), aż na koniec wpadać zaczęły też złożone banknoty:)

Strumień był skondensowany w moją stronę, w dłoniach pieniądze mi się przelewały i czułam wdzięczność, radość i spokój.

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-30, 10:26:28 »
Snilo mi sie, ze jestem na duzym tonacym statku na ktorym jest wielu pasazerow. statek sie przechylil w takim stopniu, ze zeby sie uratowac trzeba skakac. skacze krzyczac 'Boze', to nie jest taki zwykly okrzyk, choc chyba czesto krzyczany w takich sytuacjach, wiem, ze odwolujac sie do Boga przetrwam. i rzeczywiscie, po skoku troche sie zanurzam pod wode, ale szybko udaje mi sie wydostac na powierzchnie. jestem posrod tych, ktorzy sie uratowali, tylko troche mi smutno, bo moj brat sie utopil :((( takie pomieszane emocje.

Artman

  • Wiadomości: 172
  • Płeć: Mężczyzna
    • Rozwój duchowy pożyteczny i zdrowy:)
  • Krzysztof Chrząstek, konsultacje,analizy psychometryczne i czakr,porady,medytacje, warsztaty,artykuły, książki:) http://www.powiewwiatru.pl :) zapraszam
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-26, 23:39:00 »
Albo Że będziesz chodzić jak zegarek...jak Cię jakiś mężczyzna dobrze ustawi haha

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-10-21, 12:07:15 »
Może to, że niedługo będziesz taki mieć :)))

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-10-21, 11:00:45 »
Snil mi sie dzisiaj zegarek Rolex-a:).ktorego funkcjonowanie,budowe tlumaczyl mi jeden ze znanych terapeutow:)0Ciekawe co to oznacza:)

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-19, 12:24:23 »
śniło mi się,że mój syn zrobił śmierdzącą, czerwoną kupę i chceliśmy się jej pozbyc( dokładnie nie pamiętam) oraz atak ze strony mojej matki na mnie! rzuciła się na mnie jak jakiś demon brr.. koszmar. Chyba podświadomie boje się ataków astralnych i w świecie materialnym też- musze popracowac nad bezpieczeństwem. Ale ta kupa? :D

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-10-19, 11:23:51 »
Cytuj
A dziś na meila dostałam taką afirmację "Potrafię być trzeźwa i niezależna wobec presji, oczekiwań i manipulacji innych ludzi" :)

To jest bardzo dobra dla mnie afirmacja. Doda jeszcze tylko słowo spokojna :)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-10-19, 10:10:49 »
Mam ostatnio dziwne sny. Wielowątkowe.
dziś na przykład sniło mi się, że jechałam z ciotkami samochodem i wiozłyśmy wiosła. Miała być powódź a ja się zastanawiałam po co nam wiosła jak nie mamy łodzi? ;)
Drugi wątek: organizowałam jakąś konferencję. Byłam w holu hotelu i widzę jak jakaś kobieta (która przypominała mi znajomą z pracy) stawia jakieś naczynie na podłodze. Ludzie wokół mnie zaczynają mdleć. Też czuje, że jest coś nie tak, ale dzięki wieloletniej alergii (nie wiem czemu akurat to) mój nos jest mało wrażliwy na ten gaz i zachowuję w miarę świadomość. Podeszłam do tej kobiety, przewróciłam naczynie i wyszłam z budynku żeby ściągnąć pomoc.

A dziś na meila dostałam taką afirmację "Potrafię być trzeźwa i niezależna wobec presji, oczekiwań i manipulacji innych ludzi" :)
« Ostatnia zmiana: 2012-10-19, 10:14:41 wysłana przez Grażyna Anna »

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-15, 14:07:13 »
Ostatnio często śni mi się mój wieżowiec, w którym mieszkałam w dzieciństwie. Nie mam z tego okresu najlepszych wspomnień, są traumy, chaos, brak bezpieczeństwa. Raz śniło mi się ,że już wchodzę na 10 piętro (na którym mieszkałam) ale na klatce był remont i nie mogłam wejść go zobaczyć. Dziś śniło mi się ,że też miałam intencje tam wrócić, zobaczyć a w całym bloku były buty, wszędzie buty do sprzedania, nawet kalosze 38rozm. przymierzałam;-) Coś moja pś nie chce chyba tam wracać, ma już chyba dosyć.
A ostatnio w realu szłam koło tego miejsca i zrobiło mi się dziwnie w ciele, taka słabość, nogi mi się prawie ugieły. Chyba nie chciałabym tam pójść.
Takie uczucie przygniecienia pod piersiami, słabości, ucisku mam też jak nieoczekiwanie spotkam byłego na ulicy, też robi mi się słabo.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-15, 13:09:10 »
A mi sie śnił dzis koniec świata w grudniu;) I obiecywanki że w następnym wcieleniu spotkamy się z bliskimi. ;)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-15, 12:59:26 »
Drugą noc z rzędu miałem negatywnie emocjonujące sny z ojcem w roli głównej.

Wczoraj mi się śniło, że coś tam robiliśmy w jakiejś piwnicy, jakieś pierdoły z workami, kartonami i tego typu rzeczy. No i on się zachowywał tak się zachowywał całe moje dzieciństwo - miał do mnie pretensje, że się nie domyśliłem że coś ma być inaczej, narzekał, rządził się i opieprzał bez powodu.

Dzisiaj było dużo bardziej emocjonująco - pytał mnie w tym śnie o jakieś sprawy życiowe, w prześmiewczy sposób pytał czy jak moja partnerka będzie chciała jakąś tam bardzo drogą rzecz dla siebie, to czy jej każe kupić to za jej własne pieniądze. Ja na spokojnie wytłumaczyłem, że nie zamierzam nikogo utrzymywać, tylko w zdrowy sposób dzielić się finansami i na wspólne rzeczy płacić razem, a za indywidualne sprawy każdy płaci za siebie. No i w tym momencie on spojrzał na mnie tak jak często to robił, gdy przedstawiałem mu swój światopogląd niezgodny z jego - czyli jak na wariata i dzieciaka, który nic o życiu nie wie. Wybuchłem w tym momencie, że pewnie znowu zamierza mi powiedzieć, że "życie zweryfikuje te moje poglądy" i się strasznie wkurzyłem, że moje podejście do życia jest traktowane w taki sposób, po czym się obudziłem czując te ciężkie emocje na brzuchu.

Ten sen mi uświadomił, że podświadomie nie czuje w porządku z moimi poglądami i podejściem do życia, tylko czuję przymus dostosowania się do podejścia ojca i życia w zgodzie z jego wierzeniami na temat świata. Dlatego teraz zamiast sobie pozwolić na luz, swobodę i zaufanie w kwestii pracy i wyprowadzki, co byłoby w zgodzie ze mną i moimi odczuciami - odczuwam potrzebę martwienia się o przyszłość i kreowania sobie wizji zapieprzu i ciężkiego życia, tak jak on miał.

Dobrze że pracuje nad niewinnością, bo tego teraz potrzebuje - niewinności, żeby poczuć się bezpiecznie z życiem w taki sposób, jaki by nie pasował mojemu ojcu i jaki mógłby go wręcz rozdrażnić. Całe życie chodziłem jak na paluszkach, odsuwałem się w cień i mu bezmyślnie przytakiwałem, żeby przypadkiem go nie rozdrażnić, ale wystarczy tego dostosowywania się do niego. Mam prawo do życia według moich reguł, po swojemu.