No, ja za okrągłego OMa dałem 360 zł, ale nie żałuje ani grosza. Uwielbiam jego delikatność i subtelność, a przy tym dużą skuteczność. No i przy tym ciężko nim sobie zaszkodzić, bo nic na chama nie robi - pozudrawia i powypełnia światełkiem na tyle, ile się da w danym momencie, a jak już nic nie ma do roboty to po prostu się nie kręci.