Trudno będzie wygaszać Polskę w zimie.
Zdecydowanie lepiej byłoby propagować technologie czystego spalania węgla w piecach. Są to technologie polskie. Niestety, w mediach siejących panikę brak takich wiadomości. Więcej tu:
https://www.google.pl/search?q=technologia+czystego+spalania+w%C4%99gla&ie=utf-8&oe=utf-8&client=firefox-b-ab&gfe_rd=cr&ei=PZV1WOO9LK_s8we0wr3oDgWęgiel złej jakości pochodzi głownie z importu. Jest znacznie tańszy od węgla polskiego i czeskiego. Śmieci są jeszcze tańsze.
Natomiast zupełnym zaskoczeniem jest dla mnie smog w Skale. Może, gdybym nie znał geografii, nie byłbym zadziwiony. Być może badanie przeprowadzono w Dolinie Prądnika (gm. Skała) podczas odpalania pieców i przy stojącym powietrzu?
A poza tym benzopireny nie biorą się ze spalania węgla, tylko ze spalania plastikowych butelek. Palą się one znacznie lepiej niż węgiel i dają więcej ciepła. Ale trują okolicę.
Rozwiązanie w postaci gazyfikacji?
Polska polityka uniezależniania nas od dostaw z Rosji powoduje ciągłe podnoszenie cen gazu. A gaz z głupków nie wypalił.
Są co prawda polskie technologie zgazowania węgla w pokładach, ale... nie wdrażane.
Jest też obstrukcja władz w Warszawie przeciw gazyfikacji niektórych regionów przygranicznych.
A przez 26 lat szalejącej wolności, zlikwidowano wiele zakładów pracy, w których pracowały lokalne ciepłownie. A ludzie muszą się ogrzewać w zimie.
Ja mam pompę ciepła. Niestety, przestaje ona działać przy - 19 st, a od - 15 jest w ogóle nieopłacalna. Dlatego do dopalania mam gaz ciekły. Panele słoneczne działają tylko w słoneczne dni.
Jak na razie nie ma alternatywy dla węgla. A przecież w Zabrzu czy Katowicach temperatura spadała do ok. - 30 st. A tu nagle zdziwienie,że ludzie muszą palić w piecach.