Dzięki za podpowiedzi. Wychodzą mi emocje i wiem, że ona na zmianę mnie przyciąga do siebie i odrzuca. Ciagle te teksty o dreczeniu, jakbym za duzo mowila...raz na dzien. Popisalam ta afke na zwrocenie wolnosci i wyszly bardzo silne opory. Tak na prawde zrobilam sobie tescik skojarzen -
nie moge odpuscic mojej matce - bo musze ciagle udowadniac ze jestem dobra, w porzadku i ze zasluguje na milosc.
nigdy sie od niej nie odczepie - bo nie chce poczuc ze tracilam przy niej czas bez milosci
Totalne pomieszanie. Wyplakalam sporo, dalej zrobie sobie po symptomach sesje. Nie cierpie tego manipulowania mna, kontaktem - wabienie mnie a potem odrzucanie. Te wstretne ciche dni w domu, kazdy lezy na kanapie...tylko ja mam odwage robic cos ze soba, w pelni akceptuje cos takiego jak terapia. Po co ja cos wymuszam? chce juz sie uwolnic i odpuscic.