Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 646079 razy)

Sebastian Osuch

  • Gość
[#]   « 2014-07-21, 23:52:10 »
Sprzedalem dzisiaj moje wahadlo ktorego uzywalem do zabiegow rozpuszczania wezlow karmicznych. Juz od dlugiego czasu chcialem to zrobic. Czuje ulge i czuje ze tym samym zamknalem pewien okres mojego zycia. Nie moge sie doczekac, co przyjdzie nastepne.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-21, 12:10:52 »
tekst jest w ogóle bzdurny, w tym zakończenie : ) 
o przeznaczeniu decyduje to co się wybiera i w znacznej mierze to co się robi za życia, (w tym stan świadomości i to co się wybiera w momencie śmierci - ma to ścisły związek z całym życiem), więc są tego pewne skutki które decydują o możliwościach wyboru  drogi po śmierci czy wyboru następnego wcielenia,
a tu zostały przedstawione jako decydujące pośmiertne wybory gościa, któremu  całkiem popieprzyło się po śmierci pod wpływem rozmowy z diabłem ; )  i nie wie dokąd pójść
« Ostatnia zmiana: 2014-07-21, 12:16:20 wysłana przez Frisky »

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-21, 12:01:20 »
a mi się słabo robi jak widzę jak pojąłeś sens tego tekstu. No koments.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-21, 11:36:28 »
no sorki za szczerość : ) ale nie obiecuję że nie będę na przyszłość bo jak czytam zapodawane teksty o tym, że gościu ponoć zabił babcię bo ją przeprowadził przez ulicę ... z komentarzem, że to na otrzeźwienie... to niestety nie mam zamiaru potakiwać i łykać takiego badziewia , bo to są zwykłe bzdury pod sztandarami realizmu duchowego...

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-21, 11:30:58 »
dobra, rżnij przygłupa dalej skoro się dobrze bawisz.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-21, 11:24:27 »
wiesz co Karina, faktycznie nie ma co kontynuować tej dyskusji , nie wiem skąd takie wrażenie i dziwne teksty o strzelaniu w plecy w dodatku zza winkla i to jak nikt nie widzi? co to ma być za wizja? chyba karmiczna haha

gwoli ścisłości:
nie jestem taki święty i nigdzie tak nie twierdzę : )

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-21, 10:49:24 »
Wiesz co Frisky, Ty niby żartujesz i jestes na luzie, ale wyczuwam w Tobie bierną agresję nie pierwszy raz. Więc, albo wreszcie przyznaj, ze Cię coś wkurza i nie jesteś taki święty. Albo dalej udawaj świetego i strzelaj w plecy i zza winkla jak niby nikt nie widzi, ale ja nie będę z Toba wchodzic w dyskusję, bo nie kończy to się najczęściej przyjemnie.
« Ostatnia zmiana: 2014-07-21, 10:55:21 wysłana przez Karina »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-21, 10:41:20 »
oceniać nie ma co z drugiej strony nie ma też co rozmywać, bo potem wychodzi na to, że na nic nie mamy wpływu, włącznie z sobą  i jeszcze nazywamy to realizmem ; )

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-21, 10:38:46 »
;)

konkluzja jest dla mnie taka: poddaj wszystko Sile Wyższej i rób co chcesz (w głębi własnego  serca), bo nie nam oceniać ani siebie, ani innych, ani świat, bo nie mamy nawet bladego pojęcia dokąd zmierza ten świat.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-21, 10:34:26 »
Karina
Cytuj
nie truj dupy ;)
jak się ma zatwardzenie to można iść do apteki po środki na przeczyszczenie, ale jak ja Ci to doradzę i pójdziesz po to , a ten sam tramwaj zakończy twe życie ( co życie babci biduli staruszki) no to potem będzie na mnie i jeszcze  będziesz mnie prześladować po śmierci, że to przeze mnie ; )

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-21, 10:31:06 »
Karina
Cytuj
tekst troche długi, ale otrzeźwia
strasznie bałamutny ten tekst : )

wniosek po przeczytaniu tego:
1. i tak ponosimy skutki naszych czynów (i związanych z tym intencji) wobec innych, niezależnie od tego co wybierają/co robią potem z tym inni/ co się potem wydarzy , czyli niezależnie od tego co się dzieje poza nasza kontrolą i wpływem
czyli :
2. lepiej wybierać czynienie dobra z poczuciem niewinności niezależnie od tego co inni zrobią z tym co dajemy, niezależnie od dalszych splotów karmy,  niż wybierać poczucie winy i pomieszania związane m. in. z brakiem rozróżniania i odróżniania własnych intencji/wyborów/działań i ich skutków  od cudzych oraz  z potrzebą kontrolowania wszystkich skutków, zwłaszcza tych  które w świecie i w relacjach nie zależą tylko od nas (a często w większości nie zależą, np. ta cała staruszka babcia bidula, którą zabiera po chwili  tramwaj, a dzięki  okazaniu jej pomocy ciut wcześniej jest w pozytywnym nastroju wdzięczności i radości... i to w momencie śmierci!!! haha
-więc  co do sprawstwa obciążającego ponoć  tego kto jej pomógł i przeprowadził ją przez jezdnię : gdyby babcia poszła inną drogą to tramwaj by jej nie przejechał, gdyby sąsiadka jej nie zatrzymała na pogawędkę na klatce schodowej to tramwaj by jej nie przejechał , gdyby babci nie zachciało się kwaśnego mleka ze sklepu zza rogu to tramwaj by jej nie przejechał, gdyby babcia nie pokłóciła się z dziadkiem to on by poszedł na zakupy i tramwaj by jej nie przejechał, gdyby wnuczka nie wyjechała za granicę dzień wcześniej to jak zwykle  zrobiłaby babci zakupy i tramwaj by jej nie przejechał  itd. itp. najlepiej  wszystko naraz  hehe )
: )

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-21, 10:09:17 »
Frisky

nie truj dupy ;)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-21, 09:53:02 »
Karina
dziękuję z przyszłości ; )

fragment przekazu:
"Kiedy mówimy o wyzwaniu duchowego rozwoju, mamy na myśli jego pełną akceptację i działanie konsekwentne, bez zniechęcania się i uznawania, że coś jest zbyt wzniosłe czy niemożliwe. Kiedy coś was interesuje w fizycznym obszarze, jesteście gotowi zrobić wszystko, by to uzyskać. Powinniście taką postawę przenieść na plan duchowy. Wyzwanie duchowego wzrostu nie jest celem zewnętrznym. Jest związane z wami samymi. Aby stawić mu czoła, nie możecie ani się oszukiwać, ani też użalać nad sobą. Powinniście być nieugięci w stosunku do ego, zdeterminowani, podejmować stałe wysiłki, wykazać się cierpliwością i odwagą. To wszystko jednak jest nieporównywalne z darami, które otrzymacie w miarę, jak będziecie poszerzać swoją kosmiczno-duchową świadomość.

            Musicie pojąć, że na duchowej ścieżce nie istnieją magiczne formuły, ani szybkie i łatwe metody służące uzyskaniu szczęścia, którego wszyscy tak poszukujecie. W obecnych czasach można obserwować rynek wszelkiego rodzaju technik, procedur i formuł gwarantujących oświecenie. Jest to jednak tylko oszustwo, od którego powinniście trzymać się z daleka, by nie ranić swojej duchowej wrażliwości. Zanim podejmiecie wyzwanie duchowego rozwoju - by uniknąć późniejszego rozczarowania - rozważcie wskazówki, które wam dajemy i oceńcie, czy jesteście gotowi na ich zastosowanie. Najważniejsze jest jednak otwarcie się na siebie samego i nie stosowanie złudnych pretekstów, by usprawiedliwiać błędne postawy, ambicje, tendencje, idee i zachowania. Jeśli nachodzą was wątpliwości, że nie jesteście zdolni, by stawić czoła swej mentalnej słabości, musicie na nowo, poważnie zadać sobie pytanie, czy wasza energia kierowana jest rzeczywiście we właściwym kierunku."
http://www.nameya.net/texts/przekazy/p42.htm

wicher7

  • Wiadomości: 62
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-21, 09:45:04 »
Marylka-"A tak anegdotycznie : są takie dni kiedy ludzie mijają mnie na chodniku tak, że muszę ustąpić. Np czworo młodych ludzi idzie sobie rozkosznie chodnikiem i mają luz. Muszę ustąpić, coby zderzenia uniknąć ! Zdarzyło się, że przeproszono mnie, o dziwo. Odpowiadałam wtenczas ze zrozumieniem :".Wg mnie to nie ma zwiazku z Tobą tylko jest naturalnym procesem tworzenia sie pewnej więzi grupowej,"duszy"grupowej,ktora chce być w całosci i nie chce byc rozrywana przez obcego.To mozna zauwazyc jak grupa,chocby chwilowo stworzona,chce trzymac sie razem.jakis szybki proces astralny czy mentalny sie tworzy.Ja to zauwazylem,ze ludzie nie maja zlosliwych intencji zeby nie ustepowac,tylko trzymaja sie kupy najczesciej;)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-21, 09:22:19 »
Każdy niech żyje zgodnie z własną ideologią i nie zmusza do jej przyjęcia innych.