Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 645926 razy)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-11, 12:57:51 »
 Barnaba
Nasz Clint ma zdaje się w kosmogramie bardzo obiecujący siódmy dom - znajoma numerolożka tak mi wytłumaczyła tego typu wyjątki, że pewnie własnie osoba ma astrologicznie pokazane dobre wpływy i układy ;) taki był argument, kiedy przedstawiłam przykład mojej kolezanki urodzonej tego samego dnia, co ja, rózni nas chyba kilka godzin - jej droga życia bardzo odmienna od mojej, szczęśliwe życie, szczęśliwe małżenstwo, dzieci, fajna rodzina, stablina praca, itd.
Intencje, intencje :) fajniejsze wcześniejsze wybory, to i fajniejsza karma : )

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-11-11, 12:47:00 »
Numery, liczby  sa  takie  jakie  sa  oprucz  tych  w  totkowych  szostkach

ale  o  to  trzeba  spytac  sie  szczesliwych  totkowych  szostkowiczow

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2013-11-11, 12:40:24 »
No rozumiem, ale to b .dziwne  dla mnie.
np. nasz  Clint :) ma wyjątkowo mało ciekawy portret jeśli chodzi o związki a proszę co sobie wykreował :))
ZAWSZE I TRUDNE
dziwne ,że ci analitycy nie sugerowali  w ramach swojej  szitowej analizy np. nawet korekty podpisem  ?

ja bym się nie przejmował analizą gdy sugeruje że będzie ciężko  ani wpadał euforię ,że będzie zawsze łatwo, lekko i przyjemnie. Jest jeszcze mnóstwo innych zmiennych i nie o wszystkich wiemy.







Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-11, 12:27:02 »
tego mi wprost nikt co prawda nie powiedział, ale za to mówią (czasem nawet nieproszeni), że spełnienie jest i będzie ZAWSZE bardzo TRUDNE, żmudne, problematyczne. To brzmi trochę tak, że w ogóle najlepiej sobie odpuścić bo tak naprawdę i tak się nie ma szans ;)

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2013-11-11, 12:16:03 »
A ja się znam akurat na numero ,a przynajmniej na datach
sama data urodzenia ma sugerować ,że życie będzie nieszczęśliwe ?
nie ma czegoś takiego


Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-11, 11:22:22 »
Lynd
Nie, nie miałam, dlatego też astro się tak bardzo nie czepiam ; ) astro wydaje mi się jednak znacznie mniej usztywnione. teraz dla odmiany jestem zdeterminowana do bycia zadowoloną i szczęśliwą bez względu na to, co się dzieje albo nie :P
I w gruncie rzeczy to chyba mnie wkurzają po prostu ludzie co to się tam trochę na tym szicie znają, zaglądają w tą moją przeklętą datę i mówią, jaką to ja mam ciężką energetykę, jakie komplikacje, jakie straszne trudności i NIC tego nie zmieni :D

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-11-11, 11:09:09 »
Indra,
Ale miałaś już robioną osobistą analizę astrologiczną przez kompetentnego astrologa? Bo z naszych rozmów wynikało że determinizm raczej brał się z Twoich przekonań na temat tego jaka to pewnie jesteś zdeterminowana do bycia nieszczęśliwą :-P

(o numero- się nie wypowiem, bo się nie znam.)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-11, 10:39:50 »
Barnaba
hahaha, dobre : )) Fajna taka równowaga dla numerologicznych przekonań o nieuniknionych trudnosciach, które się będą całe życie przejawiać.

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2013-11-11, 10:17:26 »
"Wyznaję, że nie cierpię  determinizmu numerologicznego! astrologicznego"
ja widzę to tak :nie ma determinizmu ,w momencie TERAZ  jest karma i nasza wolna wola do myślenia i działania
średnio mnie interesuje w jakim jestem domu astrologicznym i nigdy nie  zrozumiem co to jest ascendent :)


ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-11, 09:52:02 »
Bziuuum
Tak właśnie kojarzyłam, że jesteś w moim wieku.
Chyba zjadają mnie kompleksy, bo porównuje sie z innymi ludźmi.
A kotek...po fazie adaptacji pokazuje na co go stać, poluje na moją nogę, ciągle chce uwag i zabaw. Wczoraj podczas wywalki mocno mnie to irytowało, dziś juz jest lepiej. Na szczęście teraz śpi...NIe wiem jak mam go wychowac, żeby tak nie hałasował, krzycze że nie wolno, albo EJ ale chyba za wiele to nie pomaga.
Czytałam wczesniej w watku o zwierzakach jak się zaopiekowałaś pięknie jeżem, właśnie takiej osobie mogłabym dać mojego kotka;).

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-11, 09:31:29 »
 Wyznaję, że nie cierpię  determinizmu numerologicznego! astrologicznego też, ale tam chociaż trochę luzniej jest. Chyba.

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2013-11-11, 08:34:53 »
Ania82,
a może na nowo trzeba się przyjrzeć co oznacza dojrzały dla Ciebie? dojrzały w mądrość, doświadczenia, czy dojrzały emocjonalnie, za jakimi cechami tej dojrzałości tęsknisz...jaki masz jej obraz, jak chcesz ją odczuwać Ty sama
Czy kierujesz się wzorem jakiejś osoby z Twojego życia...jeśli masz możliwość to skonfrontuj z nią swoje obawy i niewiadome , być może wówczas to niezadowolenie, złość i bezsilność zacznie znikać jak mgła nad ranem.
I docenisz siebie ponownie taką jaką jesteś i wraz z nowymi siłami i wiarą rozpoczniesz nowy dzień.
Nie myśl tak bardzo o latach. Ty zmieniasz się teraz. Zyjesz teraz. Tak samo jak Ci dojrzali i niejdojrzali ludzie na swiecie. Każdy jest w jakimś miejscu. Być może o wiele lepszym niż wcielenia wcześniej ;)
Docen to co już w sobie udoskonaliłaś, co pięknego wydobyłaś . Skoro to było możliwe to wszystko jest możliwe :)
Otwartość.

Ja Ciebie odbieram jako osobę bardziej dojrzałą ode mnie a jesteśmy w jednym wieku ;) jam ci też 82.
Taką która waży słowa, jest mądra i wrażliwa. Niepewna nieco siebie ale któż tak do końca jest. Tyle tematów niesie zycie. Różnimy się tylko amplitudą.
To tylko z postów jakie miałam okazję z Tobą wymienić w wątku o prawie jazdy ;) i z tego co przeczytałam w temacie "zwierzaki" . Właśnie. Posłuchaj tylko swojego kota - on już Ci wymruczy najlepiej, że wybral Ciebie taką jaka jesteś :)

A resztę zmian po wywałce zawsze planuje się jaśniej.
Trzymaj się !



Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-11, 01:11:29 »
Cytuj
dojrzałosć którą powinnam mieć w wieku 31 lat a której nie mam i chyba długo nie będę mieć. to rodzi kompleks
kto szybko dojrzewa ten szybko przekwita ; )

http://www.blogownia.pl/uploads/k/korespondencja/36296.jpg

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-10, 22:21:09 »
chyba nie chodzi o osiągnięcia materialne czy intelektualne, a dojrzałosć którą powinnam mieć w wieku 31 lat a której nie mam i chyba długo nie będę mieć. to rodzi kompleks. dzięki za wsparcie.

matek

  • Gość
[#]   « 2013-11-10, 21:51:11 »
Cytuj
coś mi chyba po prostu wywala na punkcie wieku i osiągnięc które powinnam już mieć w tym wieku a których może i nie będę miała przez całe życie

Aniu, jesli chodzi o osiagniecia, ktore "powinnas miec" czy to w tym wieku czy w innym, to ich nie trzeba realizowac. Je trzeba dyscyplinarnie wypierdolic przez okno:)Sama sobie decydujesz, jakie chcesz miec osiagniecia.
Tyle, ze czasami sie nie wie, czego sie chce (ja tak mam po czesci), to wtedy najczesciej pozostaje sie sugerowac presja spoleczna.

I jeszcze jesli chodzi o ten wiek...ej no bez przegiecia, miedzy 31 a 40 to jeszcze troche czasu jest:)
Poza tym, kurcze, nie ma nic zlego w kobietach po 40-tce:)

Niedawno ktos mnie spytal do jakiego wieku mam granice atrakcyjnosci kobiet. W sumie nie wiedzialem co powiedziec, bo nie mam granicy. Z osob, ktore znam, jest jedna kobitka ktora ma prawie 60 i wydaje mi sie atrakcyjna:)

Hehe, ja tam mam odwrotnie jesli chodzi o wysluchwanie. Zawsze wyslucham z uwaga, ale nigdy sie za bardzo nie odzywam i nie doradzam. Powiem tylko najprostsze i najoczywistsze rozwiazanie czasami, ktore mowiacej osobie i tak wydaje sie zazwyczaj tak oczywiste, ze nierealne (w koncu zycie "nie moze" byc takie proste;))