Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 644398 razy)

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-22, 19:10:44 »
Nie wiem czego to wynik i czy się nie zmieni .Może to efekt upływu lat albo jakiejś wewnętrznej przemiany nad którą nie pracowałem .
 Nie mam ochoty na takie głośne ,pełne ekscytacji wyrażanie siebie .Jeszcze kilka lat temu mogłem pojechac na jakiś koncert i poskakać ,pokrzyczeć .Dziś jak patrzę na takich ludzi przekrzykujących sie nawzajem ,smiejących głośno jeden przez drugiego ,podekscytowanych, to nie mogę pojąć po co to im wszystko .Jakieś mi się to sztuczne wydaje i pełne napięcia .
Nawet o dziwo zaczyna mi się podobać muzyka ...no taka bardziej poważna .Jak słyszę mocny rock ,to mam takie odczucia jak opisałem wyżej.
 Wolę sobie w góry pójść popatrzeć na widoki ,spokojnie z kimś fajnym pogadać niż nakręcać się jakimiś takimi ekstrawertycznymi formami rozrywki.
 No i na kobiety nie patrzę jako na potencjalne obiekty do podrywu i zainteresowania ich sobą jako mężczyzną ,bardziej czy jest miedzy nami jakaś harmonia ,zrozumienie na głębszym poziomie i sympatia .Atrakcyjny wygląd nie gra tu roli żadnej.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-22, 19:04:37 »
jestem taka głupia z tym kotem.
Martwię się, że jest samotny, ze nie ma przyjaciół w postaci innych kotów i że nie podołam takiej odpowiedzialności, bo to związek na 15 lat jakby nie było. On ciągle na mnie by leżał, mruczy, nawet za bardzo nie chce się bawić, jest grzeczny, słucha mnie i się nieustannie łasi. mysle ze wyczuwa ze nie jestem zdecydowana czy go zatrzymać i dopiero gdy się przekonam to się ożywi. a ja nie umiem się zdecydować, z jednej strony się cieszę bo nie jestem sama w domu, z drugiej zamartwiam co będzie gdy dorośnie i ze nie będę umiała sprawić żeby był szczęśliwy. i boję się odpowiedzialności.
to taki mądry kotek mam wrażenie ze nie zasluguję na takiego dobrego kota.

taoish

  • Wiadomości: 92
  • Płeć: Mężczyzna
  • Marcin Wysocki, Samodzielny Rozwój Duchowy
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-10-20, 15:08:38 »
W sensie, że na fb wiele osób (zwłaszcza takich powiedzmy- po 35 r.ż.) nie ma konta i nie jest to "domyślne" miejsce gdzie się zamieszcza takie rzeczy.

taoish

  • Wiadomości: 92
  • Płeć: Mężczyzna
  • Marcin Wysocki, Samodzielny Rozwój Duchowy
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-10-20, 14:37:16 »
Ania, może warto zamieścić ogłoszenie na jakimś miejskim portalu (portalach) , sądze, że jak komuś zginął i z nadzieją, że znajdzie, to sprawdzi, nawet jak nie pomyśli to ktoś mu zasugeruje bo to powszechniejszy środek niż niegdyś ogłoszenia na slupach. U mnie na miejskim portalu widziałem podobne ogłoszenia.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-20, 14:25:06 »
KorneliaX
jest kochany, bardzo do mnie garnie, ale martwie sie, ze nie chce się bawić i mam wrażenie że jest smutny. tylko na mnie leży i mruczy. mimo wszystko poszukam jeszcze wlasciciela, bylam w sklepie zoologicznym i znalazłam namiar na jakas pania na fb która moze zamiescic ogloiszenie i moze ktos sie zglosi. bede miec wyrzuty sumienia bo się czuję trochę jakbym go porwała.
z drugiej strony jesli komus ginie kot, to zazwyczaj jak mu zalezy go szuka. babka w sklepie zoologicznym powiedziała, ze gdyby jej zginął kot poruszyłaby niebo i ziemię. mozliwe ze wlazl komus pod maskę i przyjechal samochodem nie wiadomo z ktorego osiedla, bo znalazłam go na ławce pod blokiem a zaraz obok mam parking-tak mowili faceci którzy kolo niego stali. miał obróżkę i pchły.
mialam koty we wroclawiu 12 lat i chyba dzieki nim mialam jedyne czułosci w zyciu:D.
a ten jesli taki zostanie będzie dobrym terapeutą.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-20, 02:20:56 »
no faktyka. Jak miałem sesje WHH to kot sam wskakiwał mi na kolana.

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-19, 23:54:12 »
Aniu, gratuluję kotka :)
Ja bym się kocią samotnością za bardzo nie przejmowała ;) One spędzają większość dnia w medytacji i są doskonałymi asystentami w sesjach uzdrawiania. Serio, przynajmniej te, które znam.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-19, 20:49:16 »
to mit, koty tez mają serce;). moj ma też koci trądzik. biedaczek.

taoish

  • Wiadomości: 92
  • Płeć: Mężczyzna
  • Marcin Wysocki, Samodzielny Rozwój Duchowy
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-10-19, 20:46:48 »
Słyszałem, że koty w przeciwieństwie do psów przywiązują sie do miejsca, nie do właściciela.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-19, 20:36:50 »
moge z nim wychodzic na spacery, czemu nie. ale co z nim zrobic jak bede jechac do wroclawia to nie wiem.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-19, 19:50:11 »
Mnie też męczą takie mysli.
Ale cóż, zwierzęta tez mają swoją karmę, droge do przejścia taka jaką mają. Jak mi szkoda mojego kota to myśle sobie o tych co głodują. Moze i jest samotny ale samotność to u kotów normalka. Chodzą zawsze swoimi ścieżkami. Ważne że ma dach nad głową i jest najedzony do syta. Szkoda tylko że nie polata po dworze jak zapewne by chciał. Ale może w następnym życiu mu sie zrealizuje i tego mu życze

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-19, 19:26:53 »
wiem, ze koty siedza same, ale tego sobie chyba nie dam rady przetlumaczyc, martwie sie ze bidulek teskni za bylym wlascicielem skoro taki osowiały. w pracy sie nabijali ze go porwałam, ze moze wlascicielowi się zerwal i on nie zauwazyl albo z okna spadł.
martwie sie tez, ze zamiast o sobie to bede myslec oo nim i nie bede sie rozwijać. ależ durna jestem.
mialam kota we wroclawiu 12 lat, a  wlasciwie 2 na raz i wtedy miały okazje zeby się dobrze rozwijać i nie czuły się samotne, a on będzie ciągle sam, w dodatku w przyszlym roku lece do Francji na 4 miesiące i nie wiem jak sobie on z tym poradzi i ja.
ide do tesko po saszetki dla niego.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-19, 18:46:32 »
mój kot też często siedzi sam. Ciągle chce się bawić nitką która ciągne mu po ziemi. Musze sie zmuszać żeby to robić bo strasznie mi sie niechce. Zaczyna mnie to denerwowac już bo mój kot jest taki naiwny że myśli że jak tylko wstane rano to pierwsze co zrobie to pójde do szafki i wyjme nitke zamiast iść się odlać i umyć.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-19, 18:12:57 »
jest spokojny i tylko by sie do mnie przytulał lub spał. Kupiłam mu drapaka i chciałam się pobawić ale nie wykazuje inicjatywy.
gdy jestem w pracy mysle co on tam sam robi i czy nie jest mu smutno. teraz tez sie martwie czemu jest taki smutny, ze moze teskni za byłym właścicielem i go porwałam. wiekszosc czasu bedze siedzial sam i tym się martwię, bo chodzę do pracy i częst wyjezdzam...
jedyna rada-musze sobie znaleźć faceta ktory ze mna zamieszka i będzie się nim zajmował :D.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-10-19, 16:47:08 »
Fredi? Też myślę że to on Cię odnalazł