Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 643205 razy)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-01, 18:27:36 »
Fel,

to jest zdecydowanie biały astral, robienie się lepszym, mądrzejszym i piękniejszym niż się jest.  Taka przemądrzałość na maxa i zabranie dla siebie wszystkich praw, a innych traktowanie z góry. Tak to mnie zdecydowanie wkurza i wyczuwam to w ludziach na kilometr. Takie stosowanie wybielacza, żeby tylko dorwać się do włądzy i do pouczania innych.:)

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-07-01, 18:18:58 »
Starfire

Chcialabym Cie przeprosic bo pisalam do Ciebie jak do faceta,nie wiem dlaczego ale od poczatku myslalam ,ze jestes facetem.
Weszlam na Twoje konto i ciagle nie moge sie polapac bo sadzac bo Twoich danych to chyba kazdy mialby z tym probem..
Ale doceniam Twoja ksiazkowa wiedze i ja szanuje:)


Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-01, 18:12:44 »
"Prawdziwa miłość jest potężną siłą, najpotężniejsza jaka istnieje. Jest także akceptacją, pozwoleniem na bycie prawdziwym sobą - nie można więc mówić o tym, że ktoś może się stać obiektem manipulacji pod jej wpływem."

Clint
Piękne podsumowanie, ale mimo wszystko dopóki nie jestesmy doskonali możemy czuć sprzeczne w sobie uczicia z jednej strony w sercu miłość, a z drugiej złość na kogoś, ja tak mam. I co powiesz mi, ze nie czuję prawdziwej miłości, przeciez czuję to cieplutkie uczucie w sercu, chociaz jak to piszę to akurat mnie serducho rozbolało:))
Dopiero ten temat badam, bo wchodzę w nowe nieznane mi dotąd doświadczenia i się przyglądam. MYślę, ze to wszystko nie jest takie proste i takie czarne i białe jak myslisz. A nie sądzę, zebyś juz był na takim etapie, zeby nie doświadczac pomieszania w różnych kwestiach.

Clint, :))
nadal mi kurcze w Tobie przeszkadza tak jak kiedyś, jak wpadasz w ten mentorski, nieomylny ton, jak on mnie wkurza. :))

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-07-01, 17:44:54 »
Clint, dobrze, że doprecyzowałeś, mi też oczywiście chodziło o "wyobrażenia o miłości", a nie o miłość prawdziwą :)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-01, 17:34:43 »
Karina
Ja bym tu sprecyzował, że szkodliwe może być gloryfikowanie własnych wyobrażeń o miłości. No bo opisane tutaj mechanizmy występują właśnie wtedy, gdy ktoś próbuje na siłę przejawiać to co, sam uznaje za miłość, a co niekoniecznie musi mieć wiele wspólnego z prawdziwą miłością. Prawdziwej miłości nie da się odczuć na siłę, nie da się jej odczuć tłamsząc swoje odczucia - to stoi ze sobą w sprzeczności.

Wielu ludzi za miłość uznaje to, co ja nazywam różowym odlotem czyli po prostu zbiór ładnie wyglądających przekonań i wyobrażeń o tym co się robi pod wpływem miłości, jak się ją czuje, itd. I tacy ludzie zamiast koncentrować się na swoich własnych, prawdziwych odczuciach - koncentrują się na realizacji tych wyobrażeń, które za miłość uznają. Zamiast wzbudzić w sobie miłość i przyjmować z otwartością jej skutki - oni się biorą za realizacje skutków. No i oczywiście, żeby móc się oszukiwać że mają tą miłość - muszą pilnować, aby te konkretne skutki były stale obecne w ich życiu.

W tych wszystkich wewnętrznych gierkach nie ma miejsca dla prawdziwej miłości, więc bym nie przestrzegał przed gloryfikowaniem miłości bo to popadanie w drugą skrajność. Ja bym ostrzegał wprost przed najzwyczajniejszym w świecie udawaniem, że się tą miłość przejawia i przed nazywaniem miłością rzeczy, które nią nie są.

Prawdziwa miłość jest potężną siłą, najpotężniejsza jaka istnieje. Jest także akceptacją, pozwoleniem na bycie prawdziwym sobą - nie można więc mówić o tym, że ktoś może się stać obiektem manipulacji pod jej wpływem.

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-07-01, 17:33:52 »
Karina, fajne odkrycie :) Ja też coś takiego zauważyłam. Kojarzy mi się to z białym astralem, czyli patrząc na to szerzej: z nie pozwalaniem sobie na bycie taką, jaką jestem w chwili obecnej. A przecież dopiero zauważenie tego (i przyznanie się do tego), co mam w sobie daje możliwość zmiany.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-01, 17:02:25 »
A to jest moje odkrycie ostatnio:)

Gloryfikowanie uczucia miłości, może doprowadzić do wypierania i nieakceptowania gniewu i innych trudnych uczuć, co powoduje, że staramy się być lepsi niż naprawdę jesteśmy. Stając się "niewolnikiem uczucia miłości" sami się manipulujemy i stajemy się łatwym obiektem do manipulacji dla innych. Dlaczego ? Bo komunikujemy się ze światem właśnie między innymi poprzez uczucia, np. zdrowe uczucie gniewu pojawia się, gdy ktoś próbuje przekroczyć nasze granice, bądź narzucić nam coś swojego. Ważne jest uczciwe rozpoznanie tych uczuć, gdy ignorujemy prawdziwe uczucia, stajemy się coraz słabsi i coraz mniej mamy szacunku do siebie, coraz częściej realizujemy pragnienia innych zamiast swoich, co z czasem podkopuje naszą wiarę i szacunek do samych siebie, tracimy wtedy chęć i sens życia. Takim wskaźnikiem, że np. nie akceptujemy i boimy się własnej złości jest sytuacja, gdy boimy się i nie akceptujemy złości innych. Dopiero rozpoznanie i przygarnięcie z miłością naszych prawdziwych uczuć daje nam wolność wyboru, jaką decyzję dalej z nimi podejmiemy i jak postąpimy.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-07-01, 13:31:53 »
Zapragnęłam szkolić się w masażu. Mam swoje typy. Czuję większy, lepszy kontakt z ciałem, rozumiem je lepiej - akceptuję bliskość. Fajna odmiana, jak na mnie:)))

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-30, 22:25:23 »
Bardzo jestem ostatnio pozytywnie zaskoczona moimi modlitwami:) Że takie szybkie i konkretne zmiany wprowadzają:-) Niesamowite aż.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-06-30, 17:04:38 »
Ja sobie wyznam, że chcę podziękować Bogu za pomoc w moim procesie uzdrowienia :) Myślę, że praca z EFT będzie dla mnie owocna- dziekuję Ci, Boże za wszelkie wsparcie, pomoc, ochronę i prowadzenie, dziękuję za to, że uzdrawiam się zgodnie z moim Najwyższym Dobrem i wszystkich istot :)

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-06-30, 16:51:29 »
Tak opamietali sie troszke,bo nawet u nas w grupie byla zadyma gdzie ludzie byli niezadowoleni no bo przyszli na kurs Silvy
a nie ratowac swiat:)
A jezeli chodzi o sama metode to uwazam,ze pan Andrzej bardzo dobrze prowadzil kurs.Ma taki mily,hipnnotyzujacy glos:)

Greg

  • Gość
[#]   « 2012-06-30, 16:38:38 »
Semira

No to widocznie panowie od Cheopsa trochę się opamiętali.
Z tego co wiem kurs Silvy musi być prowadzony ściśle w.g. skryptu i standardu wyznaczonego przez "INSTITUTE FOR CREATIVE SOLUTIONS, LLC" pod groźba utraty licencji. W programie nie ma nic n.t. ratowania świata ani piramid :)))

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-06-30, 16:34:27 »
Greg

Ja bylam w lutym2009 roku i prezentacja tego projektu byla niestety pokazana w drugim dniu,zaluje ze nie po zakonczeniu calego kursu bo troche sie zrazilam do prowadzacego przez to.

Greg

  • Gość
[#]   « 2012-06-30, 16:29:22 »
Semira:
A kiedy byłaś na kursie Silvy?
Ja byłem w okolicach listopada 2011 i poszedłem nań nasłuchawszy się wiele o tychże „aluzjach” prowadzących. I powiem, że się mile rozczarowałem. Owszem, prezentacja o projekcie Cheops (bo o nim mowa) była, ale po zajęciach. I było wyraźnie powiedziane, że nie ma on nic wspólnego z Silvą i przedmiotem kursu i jest po prostu takim projektem, w który się Andrzej W (=prowadzący). zaangażował.
Żadnych manipulacji, wyłudzeń czy ukrytych aluzji do których mógłbym się przyczepić. Pełna kultura :)

Ania 82.:
A nie możesz po prostu „olać” tych imprez? Ja tak robię u siebie i jest jak najbardziej OK. Nikt mnie w robocie nie dyskryminuje ani nie „wyklucza” z tego powodu.
Może dlatego, że stosuję jasną komunikację: ja lubię tych ludzi ale nie lubię takiego spędzania czasu. Chętnie chodzę z nimi na obiady, kręgle, piłkarzyki – tam gdzie bawimy się na trzeźwo i przytomnie :)) I oni (o dziwo?) to rozumieją  :))

A że oni sami tak lubią... kurcze no, „każdy orze jak może”. Oni to lubią i przynosi im to zamierzony dla nich skutek.  A po co zmieniać coś co działa :))

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-06-30, 12:07:30 »
złóż wniosek o założenie bezalkoholowej grupy integreacyjnej :-)

Albo afirmuj - uwalniam się od presji i manipulacji aby integrowac się z osobami używającymi alkoholu, narkotyków itp