Autor Wątek: Szczepionki  (Przeczytany 65571 razy)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-10-22, 13:43:48 »
no to o formaldehydzie najpierw o tym z czym się kojarzy:
"Mnóstwo szkodliwych składników. Szczepionki grypowe zawierają (1) wirusy i bakterie kulturowe, (2) z kultywacji wirusa prosto do twego ciała – komórki ludzkie z aborcyjnych płodów, kurze zarodki, świńska krew, tkanka małpiej nerki, ropa z krowianki, surowica cielęca, (3) neutralizatory, stabilizatory, nośniki i konserwanty, np. rtęć, glin i formaldehyd, który używa się do balsamowania zwłok i wiadomo, że powoduje raka. Nie ma bezpiecznej ilości formaldehydu do zastrzyków żywym organizmom."

http://www.eioba.pl/a/2zax/szczepionki-ktore-zabijaja-to-co-jest-przed-nami-ukrywane

i trochę wiedzy też nie zaszkodzi:
"formaldehyd jest stosowany w niektórych szczepionkach jako środek konserwujący. Jak to zwykle jednak bywa, sprawa rozbija się o dawkę. W zależności od dawki praktycznie każda substancja może być trująca lub pomocna i wiele substancji, które kojarzymy jako trucizny jest (w mniejszych dawkach) niezbędna dla zdrowego funkcjonowania organizmu. Nasze własne ciało produkuje regularnie dużo większą dawkę formaldehydu, niż ta, którą stosuje się w szczepionkach.
Ludzki organizm produkuje formaldehyd zarówno w procesie rozkładu pochodzącego z zewnątrz organizmu metanolu, jak i sam z siebie, w ramach normalnych procesów metabolicznych. Dawka formaldehydu w szczepionkach jest tak niska, że nawet otrzymując kilka szczepionek w ciągu jednego dnia, półroczne dziecko otrzymałoby ponad 100-krotnie mniej formaldehydu, niż naturalnie występuje w jego ciele (oczywiście, przy starszych dzieciach i przy dorosłych ilość naturalnie i bezpiecznie występującego w organizmie formaldehydu jest jeszcze większa). Co więcej, dawka formaldehydu w przeciętnym jabłku jest kilka do kilkunastu razy większa od największych dawek stosowanych w szczepionkach.  Typowe stężenie tego związku w naszej krwi to 2.12-3.18μg/mL*, co oznacza, że przeciętny, 3-kilogramowy noworodek będzie miał około 600-800μg formaldehydu w organizmie, a przeciętne sześcioletnie niemowlę 3500-5500μg. Tymczasem w szczepionkach podaje się od 0.5 do 100μg formaldehydu na porcję, zaś substancja ta jest szybko metabolizowana. Typowe jabłko, dla porównania, zawiera od 400 do 1500μg formaldehydu.
Formaldehyd budzi wiele negatywnych skojarzeń, od razu przychodzą na myśl dziwne preparaty trzymane w szkolnej sali biologicznej, ale w rzeczywistości, w dawkach stosowanych w szczepionkach, jest on całkowicie bezpieczny.
http://sceptycznie.pl/w-szczepionkach-jest-formaldehyd/

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-10-22, 13:30:21 »
Leszek napisał:
Cytuj
Odśwież pamięć i poszukaj duskusji nt Wakefielda, bo w tej chwili odgrzewasz cuchnące kotlety. A my tu w większości wegetarianie i weganie :)

"Wakefield dostawał ogromne sumy pieniędzy za wspieranie powodów w sądzie. Grupa chorych ubiegających się o odszkodowanie była szczególnie przez niego wyselekcjonowana. Wakefield na potwierdzenie swojej teorii nie miał absolutnie żadnych naukowych dowodów. Nie stworzył grupy kontrolnej, nie przeprowadził badań według obowiązujących zasad.
Hipoteza została wysnuta na podstawie obserwacji 12 dzieci, z których 9, według Wakefielda, miało autyzm. Tylko w jednym przypadku bez wątpienia wystąpił autyzm z regresem. Chociaż w artykule podano, że wszystkie 12 dzieci wcześniej rozwijało się prawidłowo, tak naprawdę u 5 udokumentowano wcześniejsze nieprawidłowości rozwojowe.
Dziesięciu z trzynastu autorów, którzy początkowo współpracowali z Wakefieldem, wycofało swój wniosek o badanie związku autyzmu ze szczepionką MMR. Wreszcie w 2010 r. po dwuletnim dochodzeniu „The Lancet” oficjalnie wycofał publikacje Wakefielda ze swych zasobów.
Burza, którą rozpętał Wakefield, pociągnęła lawinę badań nad wspomnianą szczepionką. W przeprowadzonych 18 badaniach, w których brało udział ponad 2 miliony dzieci (a nie kilkanaścioro, jak w obserwacji Wakefielda), nie potwierdzono związku autyzmu ze szczepieniem MMR, co potwierdza Amerykańska Akademia Pediatrii, American Centers for Disease Control, WHO i European Centers for Disease Control.
W żadnym kraju na świecie nie wycofano szczepionki MMR z powodu podejrzeń związku z autyzmem.
http://www.farmacjaija.pl/zdrowie/dziecko/szczepienia-prawdy-i-mity.html

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-10-22, 12:58:49 »
"etylen rtęci – jej pochodna to tiomersal (zawiera 50% etylenu rtęci)
okres półtrwania poniżej 1 tygodnia
aktywnie wydalany z organizmu – dlatego nie ma czegoś takiego jak „sumowanie dawki” – wszystko jest na bieżąco wydalane z organizmu
w piśmiennictwie opisano kilka przypadków ostrego zatrucia rtęcią po podaży tiomersalu. Całkowita dawka tej substancji zaczynała się od 3 mg/kg – u trzykilogramowego noworodka to daje jakieś 9mg tiomersalu czyli jakieś 900 razy więcej niż w szczepionce DTPw
maksymalna, bezpieczna, dzienna dawka tej substancji to 0.0001 mg/kg, przy czym jest ona ustalona znacznie poniżej dawki toksycznej: 0,005 mg/kg masy ciała stanowi minimalną dawkę toksyczną"

"metylen rtęci
okres półtrwania ok.1,5 miesiąca
kumuluje się w organizmie
maksymalna, bezpieczna, dzienna dawka tej substancji to 0.0001 mg/kg, przy czym jest ona ustalona znacznie poniżej dawki toksycznej: 0,005 mg/kg masy ciała stanowi minimalną dawkę toksyczną"

i coś dla tych którzy "wiedzą" co wywołuje autyzm:
"po wycofaniu tiomersalu z większości szczepionek, nie stwierdzono spadku zapadalności na autyzm (również u dzieci, których szczepione były schematem skojarzonym – gdzie tiomersalu nie ma) – a szkoda, bo usunięcie tej choroby poprzez proste usunięcie jednego chemicznego składnika jest marzeniem wielu naukowców. "
http://mamapediatra.blog.pl/?p=500

jeszcze  odnośnie tego co twierdzi ten ekspert pod którego wypowiedzią podpisał się Leszek-chemik jako wiarygodną i zgodną z jego wiedzą czyli:
Cytuj
dopuszczalna przyjęta dawka rtęci, to 1 mikrogram dziennie (podany do przewodu pokarmowego);
pomijając to że tyle wynosi dzienna dopuszczalna dawka rtęci podana na litr wody pitnej, a tej często wypija się więcej niż litr dziennie (. "W 2004 roku Instytut Medyczny w USA ustalił zasadę 8 szklanek wody dziennie. Specjaliści zgodzili się, że 2,7 litra dla kobiet i 3,7 litra wody dziennie dla mężczyzn to odpowiednia dawka")
a w tym co powyżej jest to dawka metylortęci podawanej na kilogram masy ciała
to jeszcze:
„W szczepionce jest około 0,05 mg tiomersalu czyli związku rtęci a tymczasem dopuszczalna ilość rtęci w wodzie pitnej to 0,001 mg tak więc samo to pokazuje jak zakłamany jest ten artykuł”. Owszem – dopuszczalna ilość rtęci w wodzie pitnej to 0,001 mg/litr, ale… METYLENORTĘCI! Jedna literka robi różnicę. Tiomersal nie jest metylenortęcią."


inny ekspert:
dr Jacek Mrukowicz, pediatra, zastępca przewodniczącego Polskiego Towarzystwa Wakcynologii: - Rozumiem, że chodzi o tiomersal, czyli związek etylortęci. On bywa nazywany "toksyczną rtęcią" głównie dlatego, że jest mylony z występującymi w przyrodzie o wiele groźniejszymi dla człowieka: rtęcią metaliczną i metylortęcią. Tę ostatnią można znaleźć między innymi w niektórych rybach morskich i owocach morza. Istnieją odpowiednie normy, które określają jej dopuszczalną zawartość w produktach spożywczych. One czasem są niesłusznie stosowane w odniesieniu do etylortęci. Tymczasem to dwa odmienne związki. Dowiedziono, że w ilościach, w jakich etylortęć jest stosowana w szczepionkach, nie jest szkodliwa dla ludzi. Kilkanaście badań u niemowląt, nawet najmłodszych, wykazało, że tiomersal nie powoduje objawów toksycznych ani zaburzeń w rozwoju.
http://www.edziecko.pl/zdrowie_dziecka/56,79372,15957355,2-rtec-zawarta-w-szczepionkach-jest-grozna-dla-organizmu,,2.html

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-10-22, 12:41:14 »
Wroga trzeba sobie wynaleźć jak okazalo sie ze ze szczepionek wycofuje sie tiomersal, to antyszczepionkowcy bia piane o glin czy formaldehyd.

Tu o doktorze Jaśkowskim http://doktorno.vot.pl/content/chemtrails-smierc-z-jasnego-nieba

Autorytet medyczny chyba zaden. Za to wielki fan teorii spiskowych, chyba ma cos z Macierewicza.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-10-22, 12:12:01 »
ostatnio odnosiłem się do Twoich dziwnych wypowiedzi, a nie cytatów, które chyba wypisywałeś tutaj w stanie b. dużego rozluźnienia...  bo nie miały z faktami ( np. o tym kim są antyszczepionkowcy) ani z wiedzą chemiczną kompletnie nic wspólnego, nawet ze zdrowym rozsądkiem mijały się hen daleko ; ) 

Cytuj
Ponieważ większość opinii o szczepionkach głoszą ludzie, którzy nie mają pojecia, co powielają, to trzeba się od czasu do czasu powołać na autorytet w sprawach medycyny. To, co głosi ten dr nauk medycznych, odpowiada mojej wiedzy w zakresie chemii.
Toksyczne szczepienia – dr Jerzy Jaśkowski
http://faktydlazdrowia.pl/toksyczne-szczepienia-dr-jerzy-jaskowski/

ok no to zestawmy to razem zobaczymy co z tego wyjdzie:

"tiomersal (zawiera rtęć) – według obecnych norm, dopuszczalna przyjęta dawka rtęci, to 1 mikrogram dziennie (podany do przewodu pokarmowego); w szczepionkach poziom rtęci zaczyna się od 25 mikrogramów – co więcej, aplikowane one są bezpośrednio do krwiobiegu a więc, z pominięciem znacznej części naszego układu odpornościowego (75% przeciwciał, które wychwytują wszelkie trucizny broniąc naszego organizmu,  znajduje się w przewodzie pokarmowym)
Jak podaje dr Jaśkowski, rtęć ma związek z rozwojem autyzmu, co przyznał przedstawiciel rządu USA i z tego tytułu są już wypłacane w Stanach Zjednoczonych odszkodowania."
http://faktydlazdrowia.pl/toksyczne-szczepienia-dr-jerzy-jaskowski/


"Tiomersal – etylowa pochodna rtęci o silnych właściwościach bakterio- i grzybobójczych – aktualnie znajduje się tylko w jednej z dostępnych w Polsce szczepionek przeznaczonych dla dzieci w pierwszych latach życia (DTPw; w dawce 50 µg = 25 µg etylortęci) oraz w jej mniej skojarzonych pochodnych (tab.). Nie wykazano, aby tiomersal podany w szczepionkach wywierał szkodliwy wpływ na zdrowie niemowląt i dzieci. Działanie, metabolizm i farmakokinetyka tiomersalu wyraźnie się różnią od podobnych cech metylortęci znajdującej się w środowisku, będącej związkiem o dobrze poznanej toksyczności. W razie obaw rodziców można wybrać inną szczepionkę DTP pozbawioną tiomersalu (w ramach szczepień odpłatnych)."
http://www.mp.pl/szczepienia/praktyka/ekspert/zagadnienia_rozne_ekspert/109630,czy-szczepionki-zawieraja-toksyczne-skladniki

jak znajdę czas to przyjrzę się bliżej tej dopuszczalne dawce, ale może jest tu jakiś chemik, albo lekarz, który zna te normy?; )

póki co znalazłem dopuszczalną dawkę rtęci (nie etylortęci) w wodzie pitnej która wynosi 0,001 mg na litr
http://e-czytelnia.abrys.pl/przeglad-komunalny/2005-3-163/srodowisko-1858/rtec-w-srodowisku-przyrodniczym-4650


Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-10-21, 23:42:05 »
fRISKY
CYTOWANIE, czy też linkowanie ARTYKUŁÓW JEST CZYM INNYM NIZ GŁOSZENIE SWOICH POGLĄDÓW. Jasne?
To teraz się rolzluźnij :)

I rozluźnij sie po raz drugi. Odśwież pamięć i poszukaj duskusji nt Wakefielda, bo w tej chwili odgrzewasz cuchnące kotlety. A my tu w większości wegetarianie i weganie :)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-10-21, 22:39:23 »
jaskier
Zanim zacząłem studia pedagogiczne, zostałem technikiem chemikiem.

« Ostatnia zmiana: 2016-10-21, 23:06:27 wysłana przez almighty »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-10-21, 06:51:17 »
a to jeden fragment na rozluźnienie atmosfery i drugi dla ułatwienia rozeznania w sytuacji:

1.
Do szczepień mających zapobiegać groźnym chorobom zakaźnym od dawna podchodzono nieufnie. Przed 130 laty stutysięczny tłum wyszedł na ulice Leicester w Wielkiej Brytanii, by zaprotestować przeciw szczepieniom na ospę prawdziwą. Ludzie nieśli trumnę dziecka i spalili kukłę Edwarda Jennera, odkrywcy szczepionki, która ostatecznie w 1980 r. doprowadziła do całkowitego zwalczenia tej strasznej choroby.
(...)
2.
W 2010 r. „Sunday Times” opublikował wyniki dziennikarskiego śledztwa prowadzonego przez Briana Deera. Dziennikarz zainteresował się wynikami badań naukowców, którzy poszli śladem publikacji Wakefielda i nie potwierdzili doniesień o związku szczepień z autyzmem. Z artykułu wynikało, że Brytyjczyk samowolnie zmienił historie chorób pacjentów pod z góry założoną tezę. Przyczyną takiego działania miała być chęć zysku; Wakefield współpracował z firmami produkującymi szczepionki zastępujące MMR i dostarczającymi zestawy diagnozujące choroby jelit, rzekomo wywoływane przez wirusy. Ostatecznie środowisko naukowe uznało działania Wakefielda za nieetyczne, a on sam dostał zakaz wykonywania zawodu lekarza w Wielkiej Brytanii.
Jednak dla osób sprzeciwiających się obowiązkowym szczepieniom, zarówno w USA, jak i w Europie, brytyjski lekarz pozostaje autorytetem i zarazem ofiarą spisku producentów szczepionek.
Czytaj więcej: http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/3784257,wojna-o-szczepienia-spisek-koncernow-czy-ofensywa-ciemnogrodu-wideo,id,t.html

Leszek
Cytuj
Ten watek nie jest stworzony do dyskusji o moich poglądach na szczepienia.
a)
nie jest ważne za kogo się tu uważasz (pro, anty, czy cokolwiek innego) ale skoro przedstawiasz swoje poglądy to na mój prosty gust podlegają one tutaj dyskusji na ogólnych warunkach, więc nie wiem skąd ta potrzeba ustalania jakichś szczególnych warunków do dyskusji z Tobą w tym wątku? : )
b)
skoro potrafisz w oparciu o swoją wiedzę chemiczną lepiej oceniać wiarygodność pewnych danych od innych forumowiczów, no to zaprezentuj to tutaj na konkretnych przykładach, chętnie poczytam, bo póki co starasz się teraz tutaj uwiarygadniać jedynie ogłaszając że z racji chemicznego wykształcenia jesteś bardziej kompetentny... ale jakoś w Twoich (choćby ostatnich) wypowiedziach kompletnie tego nie widać, że wspomnę świeży jeszcze tekst w którym ogłosiłeś kim są, a kim nie są wg Ciebie antyszczepionkowcy! i o tym co się ponoć ubzdurało forumowiczom w tej kwestii... oraz inne tego samego rodzaju wzięte z sufitu i mijające się z faktami przekonania... które aż proszą się o komentarz i które nie mają nic wspólnego z faktami i jakąkolwiek wiedzą, tym bardziej chemiczną : D


jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-10-21, 03:34:41 »
"Róznica w ocenianiu ich wiarygodnosci polega na tym, że ja mam wiedzę chemiczną, a Wy tej wiedzy nie posiadacie, więc za wiarygodne uznajecie pewne źródła"

Skąd? uczyli na pedagogice?

« Ostatnia zmiana: 2016-10-21, 23:05:35 wysłana przez almighty »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-10-20, 22:51:59 »
Proponuję następujące reguły dyskutowania w tym wątku:
1. Nie jestem stroną w dyskusji. Ten watek nie jest stworzony do dyskusji o moich poglądach na szczepienia.
2. Nie jestem antyszczepionkowcem (co się uroiło niektórym sceptykom z tego Forum), ani proszczepionkowcem (co na szczęście jeszcze się nikomu nie uroiło). Nie jesatem też rzecznikiem antyszczepionkowców. Wspieram jednak ich pożyteczne inicjatywy.
3. Nie zajmuję się badaniami nad szkodliwością szczepionek, a Wy nie zajmujecie się badaniami na temat ich dobroczynnosci! Jedyne, na czym mozemy sie opierać, to wyniki CUDZYCH badań. Róznica w ocenianiu ich wiarygodnosci polega na tym, że ja mam wiedzę chemiczną, a Wy tej wiedzy nie posiadacie, więc za wiarygodne uznajecie pewne źródła, z kórych się dowiadujecie o badaniach, którym przypisujecie wiarygodność, ale zweryfikować ich wartości nie jesteście w stanie.
4. STRONĄ W DYSKUSJI MOGĄ BYĆ NAJWYŻEJ EKSPERCI, którzy znają badania i sami je prowadzą.
5. My możemy najwyzej przedstawić i zrecenzować wyniki cudzych badań i działań w zakresie szczepień i szczepionek. W tym nagłaśniać afery, albo sukcesy.

Moje poglądy, kóre nie podlegają dyskusji:
JESTEM ZWOLENNIKIEM NATUROTERAPII I NATURALNYCH METOD LECZENIA.
Niektóre szczepionki i surowice wchodzą w skłąd naturoterapii od tysięcy lat. I aż do 2 połowy XX wieku nie było potrzeby używania w nich substancji toksycznych!
W pewnym zakresie stosowanie szczepień okazało się korzystne, ale to, co teraz mamy, to zwyka, biznesowa reklama oparta na zastraszaniu i histerii.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-10-20, 21:50:44 »
Ponieważ większość opinii o szczepionkach głoszą ludzie, którzy nie mają pojecia, co powielają, to trzeba się od czasu do czasu powołać na autorytet w sprawach medycyny. To, co głosi ten dr nauk medycznych, odpowiada mojej wiedzy w zakresie chemii.
Toksyczne szczepienia – dr Jerzy Jaśkowski
http://faktydlazdrowia.pl/toksyczne-szczepienia-dr-jerzy-jaskowski/

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-10-20, 21:38:45 »
No to jeszcze raz, bo naprawdę trudno zrozumieć proste sprawy, kiedy się jest "działaczem" poroszczepionkowym i zarabia na propagandzie:
Żeby nie wchodzić w bezsensowne dyskusje z osobami mającymi poglądy ukształtowane przez lobby proszczepionkowe, załaczę linki do art opartych na faktach i decyzjach służb medycznych. Temat ogólny - szczepionki wycofane:
https://www.google.pl/webhp?sourceid=chrome-instant&ion=1&espv=2&ie=UTF-8#q=szczepionki+wycofane

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-10-20, 16:33:56 »
"Sprawa jest dla mnie jasna. Od końca lat 90-tych szkodliwe substancje dodaje sie do wszystkich szczepionek produkowanych w Europie oraz USA. Wyjątek może stanowi Albania. " Jakies zrodla? Statystyki

Żeby nie wchodzić w bezsensowne dyskusje z osobami mającymi poglądy ukształtowane przez antyszczepionkowcow, załaczę linki do art opartych na faktach i decyzjach służb medycznych. Temat ogólny - szczepionki sa bezpieczne:https://www.google.pl/search?q=szczepionki+są+bezpieczne&oq=szczepionki+sa+bez&aqs=chrome.1.69i57j0l3.8626j0j4&sourceid=chrome-mobile&ie=UTF-8
« Ostatnia zmiana: 2016-10-20, 16:44:01 wysłana przez jaskier »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-10-20, 16:31:32 »
Leszek napisał:
Cytuj
Sprawa jest dla mnie jasna. Od końca lat 90-tych szkodliwe substancje dodaje sie do wszystkich szczepionek produkowanych w Europie oraz USA. Wyjątek może stanowi Albania.
Wniosek 1: Nie widzę sensu rozrózniania między protestowaniem przeciw używaniu szkodliwych szczepionek, a przeciw stosowaniu szczepionek zawierających szkodliwe substancje. Z analizy tematu wynika, że obecnie nie ma w sprzedaży szczepionek, które byłyby bezpieczne i nietoksyczne! 
Wniosek 2: nie mza sensu przywoływać czasóe, kiedy szczepionki były i skuteczne i nietoksyczne, bo to przeszłość.

no to tutaj też są rozbieżności wynikające z niewiedzy albo dowolnego uznawania  jednych substancji za szkodliwe albo nie, w gronie antyszczepionkowców ze względu na zawartość substancji toksycznych,
 więc uznając aluminium za szkodliwe ( tak jak poniżej w tekście który wkleiłem w poprzednim poście) to twierdzenie Leszka że kiedyś były dobre szczepionki pozbawione toksycznych substancji a teraz od lat 90 już takich nie ma, jakby nie do końca jest prawdziwe ; )

"Po wysłuchaniu zeznań ekspertów medycznych, włoski sąd stwierdził, że chłopiec doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu z powodu szczepionki, a zwłaszcza jej neurotoksycznej rtęci i elementów aluminium."
https://onalubi.pl/szczepienia/rtec-i-aluminium-w-szczepionkach-powoduja-autyzm/

więc widząc jednak głęboki  i praktyczny sens przywoływania  czasów w których ponoć "szczepionki były i skuteczne i nietoksyczne", taka mała uwaga:

Sole glinu stosuje się w niektórych szczepionkach w charakterze adiuwantu (dawka 0,125– 0,85 mg) już ponad 80 lat. Zaszczepiono już setki milionów osób i bardzo dobrze poznano ich profil bezpieczeństwa. W dawce występującej w szczepionkach są dobrze tolerowane i bezpieczne, a odczyny niepożądane występują sporadycznie i mają głównie charakter miejscowy (rumień, guzek podskórny, kontaktowe zapalenie, ziarniniak zapalny). Metaanaliza 35 badań klinicznych nie ujawniła żadnych ciężkich i przedłużających się reakcji niepożądanych. Glin występuje powszechnie w środowisku – między innymi w wodzie, produktach spożywczych, a nawet w pokarmie kobiecym (ok. 0,04 mg/l) i mieszankach mlecznych dla niemowląt (ok. 0,225 mg/l). Okres połowiczej eliminacji glinu z organizmu człowieka wynosi około 24 godziny, a dawkę <2 mg/kg mc./24 h uznaje się za bezpieczną (norma dobowej ekspozycji). Dawka glinu zawarta w szczepionce jest więc znacznie mniejsza niż dopuszczalna norma, nawet w przypadku najmniejszych niemowląt.
http://www.mp.pl/szczepienia/praktyka/ekspert/zagadnienia_rozne_ekspert/109630,czy-szczepionki-zawieraja-toksyczne-skladniki

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-10-20, 16:16:00 »
w temacie toksycznych substancji:
a) głos antyszczepionkowców

W produkcji szczepionek stosujesz różne tkanki zwierzęce, i z nich właśnie biorą się skażenia. Oczywiście, już nie wspomnę nawet o podstawowych chemikaliach, takich jak formaldehyd, rtęć i aluminium, które celowo wprowadza się do szczepionek.

JR: To druzgocąca informacja.

MR: Zgadzam się.
https://vaccgenocide.wordpress.com/tag/formaldehyd/

i dla zdruzgotanych tą informacją ; )
b) głos proszczepionkowców w sprawie zawartości formaldehydu

Formaldehyd stosuje się w procesie produkcyjnym szczepionek do inaktywacji bakterii, wirusów i toksyn w celu uzyskania bezpiecznych antygenów „zabitych”. W końcowym produkcie znajduje się on jedynie w śladowej ilości (dawka ≤0,1 mg). Uznaje się ją za bardzo bezpieczną nawet dla najmłodszych niemowląt, ponieważ we krwi każdego człowieka znajduje się znacznie więcej endogennego formaldehydu (ok. 2,5 µg/ml krwi), który naturalnie powstaje w procesie syntezy tymidyny, puryn i niektórych aminokwasów. We krwi niemowlęcia o masie ciała 5 kg jest więc około 1,1 mg formaldehydu (ponad 10 razy więcej niż w jednej szczepionce). Ponadto, dawka formaldehydu nawet 600-krotnie większa niż w szczepionkach nie wywoływała szkodliwych efektów u zwierząt laboratoryjnych
http://www.mp.pl/szczepienia/praktyka/ekspert/zagadnienia_rozne_ekspert/109630,czy-szczepionki-zawieraja-toksyczne-skladniki