Felicite,
dzieki za porady.
Z tego co doczytalem, darowizna nie jest wliczana do zachowku, jesli miala miejsce 10 lat lub wiecej przed smiercia rodzica. Biorac pod uwage, ze rodzicielka jest zdrowa i ma sie dobrze, a darowizna byla chyba w 2009, wyglada na to, ze chyba raczej z tego mieszkania juz nic nie zobacze. Coz tam, zycie.
Jesli juz, to w tej calej sprawie zastanawia mnie inny temat: czytalem kiedys o obowiazku alimentacyjnym wobec rodzicow. Biorac pod uwage fakt, jak chetnie moja siostra wyciaga reke po nie swoje pieniadze, oraz to, ze matce w zawdzieczam praktycznie nic w swoim zyciu (naprawde... kiedys staralem sie to wyliczyc, ale ledwo kilka rzeczy udalo mi sie odnotowac), to bylaby to ostatnia rzecz, w jaka chcialbym byc wrobiony. Co prawda zakomunikowalem jej - i chyba ma tego swiadomosc - ze po przepisaniu mieszkania na siostre juz absolutnie nigdy nie bedzie mogla spodziewac sie jakiegokolwiek wsparcia finansowego z mojej strony, no ale wolalbym sie zabezpieczyc w tym temacie. Hmm, mozna cos z tym zrobic?