Leszek.Zadlo : Nauczyciel który mnie inicjował pokazywał mi jak mam przesyłać energię na odległość, nie mówił nic że nie wolno tego robić przy I Stopniu ale ja sama wyczytałam gdzieś w internecie że nie powinno się, że potrzebne są jakieś klucze czy symbole które otrzymuje się na II stopniu, nie jestem tradycjonalistką ale chyba jednak coś w tym jest, może bardziej chodzi o obycie z energią i doświadczenie żeby robić takie rzeczy na odległość, zapewne znaczenie ma również stan czakr i stopień ich rozwoju a przede wszystkim czystość serca.
Ciocia NIE wierzy w działanie medycyny niekonwencjonalnej, i z tego co widzę to nie jest nawet gotowa na to by ulec uzdrowieniu, i pytanie czy ona chce wyzdrowieć. Chyba muszę dać sobie spokój bo nie wolno uszczęśliwiać ludzi na siłę mimo że moje serce wyrywa się by pomóc.
-Myślę że przyczyną tego że rana nie goi się mogła być chemioterapia(ciocia kilka lat temu miała chłonniaka złośliwego)
Być może takie właśnie promieniowanie osłabiło system odpornościowy i zdolność organizmu do regeneracji lub w domu znajduję się jakaś żyła wodna.
Tak naprawdę to chyba jedyne co mogę zrobić teraz to pomodlić się w jej intencji, tak żeby dostała wszystko to co będzie dla niej najlepsze w danym momencie.
Lucjan: Jeśli chodzi o przekazywanie Reiki samemu sobie to głównym problemem dla mnie jest przykładanie rąk. O ile mogę zrozumieć że energia trafia najpierw we mnie a potem po przez dłonie wędruję do drugiej osoby to jest to dla mnie zrozumiałe i naturalne.W przypadku gdy mam zrobić sobie to nasuwa mi się taka myśl że skoro Reiki jest otaczającą nas energią która jest we wszystkim i płynie w nas to dlaczego nie może bezpośrednio wpłynąć w całe moje ciało, po przez czakry, skoro jest to energia inteligentna to nie muszę przykładać dłoni w dane miejsce bo ona powinna sama rozpoznać gdzie potrzeba jej więcej lub mniej
Wiesz do czego zmierzam? że może tak naprawdę chodzi o wiarę że łatwiej człowiekowi uwierzyć że coś jest gdy odprawia rytuały bądź rysuje symbole.
Ja już jako dziecko czułam jak energia przepływa przez moje ciało w postaci wibracji, szczególnie w nogach dłoniach ,plecach i koronie i mam wrażenie że przepływa płynniej i działa efektywniej gdy leże w bezruchu, bez nakładania rąk.Sama nie wiem co o tym myśleć bo nie chodzi o to że ona nie działa tylko o sam ten rytuał z przykładaniem rąk