Autor Wątek: Świadomość lustra (zwierciadła)  (Przeczytany 6238 razy)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-06-24, 12:27:44 »
 Klucz chyba zawsze jest w nas :) cieszę się, że Ci ulżyło :) ja tez nad akceptacją teraz pracuję...

Amelka

  • Gość
[#]   « 2012-06-24, 12:23:11 »
Indrusia,

no masz racje! uwielbiam to uczucie ulgi kiedy sie okazuje ze klucz jest we mnie a nie gdzies poza mna.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-06-24, 11:59:02 »
Dla mnie wygląda to tak, że odrzuciłaś przeklinanie jako złe, jako coś, co należy potępiać i się tego wstydzić, gdyż tak wpoiła Ci mama. Ta wyparta i odrzucona część Ciebie jednak pojawia się w innych ludziach i przypomina Ci o sobie- kluczem tutaj jest akceptacja skłonności do przeklinania.

Amelka

  • Gość
[#]   « 2012-06-24, 11:44:59 »
Tomek,

na pewno tak. I to niejedna...
Innymi slowy "trza" sie wziac do roboty.

Lukasz,

dobre wskazowki. Mam nadzieje ze na przeczytaniu sie nie skonczy. No ale wzielam na tapete intencje wzgledem siebie samej, wiec jest szansa "pogonic szympansa" :-)

tomasz

  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Mężczyzna
  • Tomasz Kazimierczak
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-06-23, 19:04:43 »
Mnie drazni przeklinanie i niestety ale musze przyznac ze jest to cecha ktora mam w sobie... od dziecka. U mnie w domu nikt nie rzucal miesem, nigdy. Jednak ja jako dziecko, kiedy sie mocno zdenerwowalam , to o dziwo zaklac potrafilam. Siostra leciala do mamy na skarge, a ja szlam "na dywanik". Mama tlumaczyla mi ze tak sie nie mowi. Nastepnym razem, kiedy sie wkurzylam, to zeby nie podpasc mamie, zamiast klniecia, walilam piesciami w poduszke - ze zlosci na cos tam. A mama smiala sie za sciana ze mnie, ale nie agresywnie. Dzialalo to tak, ze jej smiech mnie studzil, neutralizowal. Ale i tak  mam w sobie duzo stlumionej zlosci niestety, ktora wyrazam wlasnie przez przeklinanie. Dodatkowo czuje sie przez to mniej kobieca, bo kobieta powinna byc przeciez subtelna i zrownowazona...Zaden mezczyzna nie zafascynuje sie kobieta wulgarna. U innych nienawidze tej cechy, zwlaszcza u mezczyzn - odbieram to jako profanacje mojej kobiecosci, jako wyzwalacz ukrytej we mnie zlosci i agresji. Jesli przeklinanie innych jest dla mnie lustrem, to pokazuje mi, ile we mnie zlosci, agresji i buntu ( czyli deficyt milosci inaczej mowiac ) i jak bardzo olewam swoja kobiecosc, jak bardzo ja kwestionuje....:-(

Amelka, sądzę że z Twojego probleu z przeklinaniem, złością, agresją, olewaniem swojej kobiecości zrobiła by się niezła sesja regresingu :)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-06-23, 18:21:05 »
Fajnie, że wkleiłeś ten artykuł, Clint, dzięki :) sporo mi się rozjaśniło. Przecież najważniejsze są intencje, a nie to, że jeśli mnie wkurza czyjś upór i brak intencji rozwoju/zmiany to zapewne sama to mam. Aczkolwiek akurat w tym wypadku coś może być na rzeczy ;) jakieś tam ziarenko chyba w tym jest.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-23, 17:30:27 »
O świadomości lustra jest bardzo fajny artykuł Leszka: http://www.ezosfera.pl/leszek/artykul/28

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-06-23, 15:41:08 »
Amelka,
Jedna modlitwa na akceptacje siebie gdy przeklinasz. Druga na uwolnienie Ciebie od powodów podtrzymywania potrzeby przeklinania. Jak chcesz to można jeszcze adekwatne robić odnośnie ludzi którzy przeklinają przy tobie.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-23, 15:27:17 »
Olga

"Poczucie winy, to chyba jedna z gorszych intencji w skutkach."

Chyba tak. Ja też niewinność:P

Amelka

  • Gość
[#]   « 2012-06-23, 14:52:30 »
Mnie drazni przeklinanie i niestety ale musze przyznac ze jest to cecha ktora mam w sobie... od dziecka. U mnie w domu nikt nie rzucal miesem, nigdy. Jednak ja jako dziecko, kiedy sie mocno zdenerwowalam , to o dziwo zaklac potrafilam. Siostra leciala do mamy na skarge, a ja szlam "na dywanik". Mama tlumaczyla mi ze tak sie nie mowi. Nastepnym razem, kiedy sie wkurzylam, to zeby nie podpasc mamie, zamiast klniecia, walilam piesciami w poduszke - ze zlosci na cos tam. A mama smiala sie za sciana ze mnie, ale nie agresywnie. Dzialalo to tak, ze jej smiech mnie studzil, neutralizowal. Ale i tak  mam w sobie duzo stlumionej zlosci niestety, ktora wyrazam wlasnie przez przeklinanie. Dodatkowo czuje sie przez to mniej kobieca, bo kobieta powinna byc przeciez subtelna i zrownowazona...Zaden mezczyzna nie zafascynuje sie kobieta wulgarna. U innych nienawidze tej cechy, zwlaszcza u mezczyzn - odbieram to jako profanacje mojej kobiecosci, jako wyzwalacz ukrytej we mnie zlosci i agresji. Jesli przeklinanie innych jest dla mnie lustrem, to pokazuje mi, ile we mnie zlosci, agresji i buntu ( czyli deficyt milosci inaczej mowiac ) i jak bardzo olewam swoja kobiecosc, jak bardzo ja kwestionuje....:-(

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-06-23, 13:23:22 »
generalnie ja to widzę tak że jak mnie coś w innych drażni np. przeklinanie, to znaczy że jest coś we mnie do uzdrowienia z tym związanego, ale nie znaczy to że od razu ja też przeklinam. Aczkolwiek często złościmy się na coś w innych, czego nie akceptujemy w sobie. Kiedy jest jak, to już trzeba sprawdzić.
« Ostatnia zmiana: 2012-06-23, 13:25:21 wysłana przez lukaszlm »

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-06-23, 13:17:33 »
No właśnie, świadomość lustra to ważny temat, którego chyba jeszcze do końca nie ogarniam. Czy zawsze tak jest, że jeśli drażni nas, wkurza i denerwuje dana cecha/zachowanie, to automatycznie oznacza, że dokładnie to samo mamy u siebie? Jest z pewnościa tak, jak poniżej Leszek pisał- czasem te odbicia bywają krzywe. Jak więc odróżnić, czy rzeczywiście dany problem jest również w nas, czy nasze wkurzenie na kogoś ma jakąś inną przyczynę?

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-06-23, 13:08:26 »
lustrzana jest energia, a relacje są tworzone na zasadzie "niepisanych umów" między duszami - duszę się wspierają w realizacji swoich długo terminowych celów.

pyzatym na poczucie winny jest tabletka, zwana przebaczeniem sobie.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-23, 12:59:16 »
Co nie któży tutaj znajomi wiedzą, że ja Olga, byłam mocno pokręcona jesli chodzi o biały astral i lustra:D Puściłam wszelkie inicjacje i struktóry już 2 lata temu a dopiero teraz schodzi ze mnie to co było głębiej, caałe poczucie winy w świetle którego dalsze wybory wydawały się atrakcyjne.Dopiero teraz jestem w stanie czuć się dobrze z faktem, że nie każda osoba jest lustrem pt" to co ona pokazuje to mam i ja" - bo to prowadzi do nieprzytomności i podtrzymywania jej.

Czuje się dobrze i bezpiecznie z faktem, że niektóre osoby na mojej drodze to dupy wołowe. I to nie oznacza że jestem dupą wołową:)
I jak od razu samoocena i przytomność idą w górę:) Co prawda te osoby prubuja mi jeszcze coś udowodnić, ale puszczam sobie już każdą chęć ograniczania mnie gdy wiem, czuję, że to co robię jest dobre i dla mnie i dla innych.

Poczucie winy, to chyba jedna z gorszych intencji w skutkach.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-03-25, 20:32:17 »
Ja również coraz częściej spotykam ludzi pozytywnych; zadowolonych z życia, ze swojego związku, ze swojej rodziny, pracy. Jestem nawet przez pewien czas pod wrażeniem tego jak żyją :)