To jest wypowiedź zamieszczona pod artykułem o porwaniach przez UFO.
Dla mnie jest śmieszna.
Mnie się wydaje że UFO porwało prawdziwego Tuska... człowieka który obiecał tyle i tyle dobrego chciał zrobić..... w pewnym momencie musiał zostać porwany i zastąpiony klonem... który zrobił dokładnie odwrotnie... i nie dotrzymał obietnic...
Dobre ;-))
Chociaż można powiedzieć, że jest to pewna prawidłowość dla sceny politycznej - by dojść do władzy politycy obiecują i obiecują, a gdy już są u władzy to ,,ufo ich porywa" i podmienia na klony, które nie pamiętają o wcześniejszych obietnicach.
Można by nawet wprowadzić takie sformułowanie do języka potocznego, że jakiś polityk ,,jest porwany przez ufo" co by znaczyło, że (polityk) po dojściu do władzy/stanowiska ,,zapomniał" o wcześniejszych obietnicach ;-)
Armia klonów.....;-)