Frisky - skupiłam się na tej pani, ale przyznam, ze nie czuję jej w żadne sposób.
Owszem, po części tak mogłabym reagować, gdybym była wtedy kobietą, ale... nie sądzę, bym to była ja.
Jednak dzięki

UltraViolet - dziękuję również, ze zechciało Ci się spojrzeć.

WB miał w życiu etapy zarówno pozytywnej twórczości, jak i bardziej odlecianej, bardziej ciemnej.
Miał też napady - od euforii po silne depresje. Od agresji po pokojowy mistycyzm, wręcz idealizm.
I tą niestabilność, przemieszanie widać na tym autoportrecie. To daje nieprzyjemną energetycznie mieszankę.
Nie upieram się jednak, że nim byłam
choć wiele z tych wzorców, zainteresowań i energii jest mi karmicznie bliskich.
I dzięki za miłe słowa o mnie - zdjęcie jest z ostatniego miesiąca.
Czasem udaje mi się na dłużej być w takim fajnym spokoju i harmonii.
Czasem zaś ostro wywala.
