Autor Wątek: Kim jestem/skad mam tego typu obciazenia?  (Przeczytany 7807 razy)

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-01, 23:55:05 »
Az mi teraz sie przypomnialo! Ile razy jako dziecko i jeszcze nastolatek powtarzalem wszystkim naokolo w jakiejs nieswiadomosci, ze nigdy nie chce miec dziewczyny, drugiej osoby. Przeciez to doslownie jakis kod wypowiadalem. A jaka energia z tego bije! Jak teraz to sobie przypominam, to tamte slowa wydaja mi sie takie sztuczne, jakby byly nie moje...ladne mam te klasztorne obciazenia.

Jak mozna rozwalic takie syfy najskuteczniej?

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-01, 22:45:14 »
Musze miec cos mocno poblokowane bo kiedys pomimo sesji regresingu nic mi nie wywalilo. EFT jeszcze nie probowalem ale czuje, ze dla mnie samo uzdrowienie relacji i karmy da kopa emocjonalnego...

namierzylem jednego regresera w moim miescie (jest tylko jeden ;)) ale jakos dziwnie mi odpisal na pytanie, jak moznaby sie przygotowac tematycznie do sesji, nad czym popracowac, ze nic nie trzeba, ze wszystko samo wyjdzie co ma wyjsc teraz i on sie tylko pomodli itp. Troche jakos dziwnie sie poczulem...bo samo to nic nie wychodzi z doswiadczenia juz wiem.

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-01, 22:37:45 »
możliwości jest mnóstwo, trzeba jakąś odpowiadającą ci metodą uzdrawiać/rozjaśniać temat pewnie dużo rzeczy się pojawi na początku. legendy głoszą że na ból emocjonalny pomaga eft, a na zawiłości karmiczne regresing ;)

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-01, 22:24:31 »
A powiedzcie mi, czy prze owe klasztorne praktyki moge w obecnym zyciu miec problemy w zwiazkach damsko-meskich?

Bo u mnie bylo z tym tak, ze do poznego (jak na faceta) wieku w ogole nie chcialem byc z kims, interesowalo mnie wylacznie wspolzycie wiadomo jakie. Ale nawet wtedy, gdy juz pragnalem zwiazac sie z inna osoba na dluzej, to rowniez sie nie udawalo (nie udaje do dzisiaj). Owszem, jakies przelotne znajomosci sa od czasu do czasu ale jak patrze na moich znajomych, moja zycie w tej sferze jest bardzo marne a potrzeby duze.

Co mozna by tu zrobic aby ponaprawiac? Dodam jeszcze, ze zeby bylo trudniej, prawie w ogole nie spotykam kobiet, do ktorych bym cos czul poza fizycznoscia, a jesli juz czuje, zawsze bez wyjatku sa to relacje karmiczne, zwiazki takie sie szybko urywaja, pozostaje smutek,  cierpienie za tym, ze nie mozna byc razem i ogolne przygnebiebie. Zreszta w ogole jakos nie garne sie do ludzi. Od zawsze preferowalem bycie samemu, uciekalem od grup, nigdy nie chcialem mieszkac w jakis akademikach, na stancjach a wiec samemu jakby ograniczalem mozliwosc poznania drugiej osoby do minimum jakbym rzeczwiscie przeniosl mnisi tryb zycia do tego wcielenia.

Czy to jakis rodzaj szczegolnego obciazenia? Bo nawet podswiadomie mam pragnienie bycia z druga osoba a tutaj nic.....jakby jakas klatwa wrecz :) Mozna to jakos zbadac np. co u mnie jest grane pod tym tematem?
« Ostatnia zmiana: 2012-02-01, 22:26:36 wysłana przez Tristen »

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-01, 21:09:41 »
Tristen,

to że chasałeś po łąkach w praktyce nie znaczy wiele, ja też myślałem że z pochodzenia duszę mam elficką, ale się okazało że anielską. W zasadzie nie ma to żadnego większego znaczenia, ta się potem popularnie rozdziela takich np. aniołków na una czy uba żeby wiedzieć po uzdrawiać, i w jakich tematach ma się głównie nasrane w głowie i tyle.

Ja sobie najpierw przypomniałem a potem ktoś mi potwierdził, to chyba najlepsza droga, bo przynajmnie się wie w praktyce co to znacza pochodzenie anielskie.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-01, 19:58:13 »
To co piszesz bardzo przypomina moje początki. Też miałem takie poczucie bezsensu, przekonanie że kompletnie tutaj nie pasuje, że nie wiem po co właściwie żyć. No i to była oparte u mnie na upadku świadomości, nieuzdrowionej relacji z Bogiem i obciążeniach ascetycznych. Jednocześnie byłem przekonany, że z pochodzenia jestem elfem, ale z czasem się okazało tylko wśród nich siedziałem przez dość długi okres czasu, aż zacząłem się z nimi utożsamiać.

Często jest tak, że jak się przez wcielenia poszaleje, poszlaja po różnych miejscach i nazbiera masę różnych doświadczeń, to się potem już nie wie kim się jest i po co. W głowie jest tylko jedno wielkie pomieszanie i plątanina sprzecznych ze sobą wyobrażeń. Na szczęście z czasem jak się pracuje nad oczyszczaniem umysłu - wszystko się rozjaśnia.

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-01, 19:46:34 »
No niby rzeczywiscie pasuja do mnie te cechy, ktore Leszek Zadlo wymienil (wiekszosc z nich) ale z drugiej strony tak czytam i jednak jakos nie moge znalezc u siebie tych aneilskich cech. Bardziej juz jakis elf, szaman, ktos z Lemurii lub innej planety (ciagle mam jakies wspomnienia z zycia posrod natury, z jakiejs wioski, wspolnoty, czuje tam szczescie, spokoj...).

Wstawiam zdjecie (moze ktoz cos zobaczy interesujacego) i wracam do lektury!

http://imageshack.us/f/43/1009004.jpg/

Pzdr

Wisieńka

  • Wiadomości: 43
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-01, 14:07:10 »
Witaj Bracie. Ja też po klasztorze :D Fajnie jest się otworzyć na ludzi i na Świat.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-01, 14:04:55 »
Pochodzenie to musiałby Ci sprawdzić ktoś z odpowiednimi umiejętnościami na podstawie zdjęcia, ale z tego co pisałeś na CUDzie(przejrzałem Twoje posty dość pobieżnie) - wyglądasz na dość klasyczny przypadek UA z nieodreagowanym upadkiem świadomości, typowym zniechęceniem do życia w materii, itp. Poczytaj sobie artykuły Leszka o UA, które są tutaj: http://www.ezosfera.pl/leszek/artykuly

Znajdziesz tam też dekret "sens istnienia", który warto przerobić. Bardzo Ci też przyda praca nad byciem zadowolonym z siebie i swojego życia.

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-01, 13:52:38 »
Witam!

Chcialbym serdecznie poprosic o pomoc w udzieleniu odpowiedzi na pytanie, jaka dusza (jakiego pochodzenia) moge byc i skad moga brac sie moej problemy, jesli idzie o szeroko rozumiane zycie posrod ludzi. Podaje link do dyskusji, w ktorej napisalem co nieco o sobie w celu poznania tematu: http://www.cudownyportal.pl/forum/watek.php?id=3197

Dziekuje,
T