Sylvia, masz rację. Przy zdrowym poczuciu własnej wartości nie ma poczucia skrępowania. Tylko, że jeśli wciąż jeszcze trwa praca nad tym poczuciem wartości, i takie odczucia się pojawiają, to lepiej nie sprawdzać, czy dam radę. Bo tak ,jak ktoś czuje się zagrożony, tak druga strona czuje, że jest on słaby. I dopełnienie nieuświadomionych intencji gotowe.
A z czasem, gdy poczucie własnej wartości dzięki pozytywom i POZYTYWNIE odbieranym sytuacjom, relacjom, będzie wzrastać, takie odczucia zdarzać się będą coraz rzadziej. I za jakiś czas może się okazać, że odbiór tej pani będzie zupełnie inny. Co niekoniecznie znaczy, że lepszy - zależy co ona sama wysyła w świat.