Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 719208 razy)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-29, 21:06:02 »
Haha :))
Cytuj
Jakos tak dziwnie patrza na mnie i to mnie denerwuje. 
Ale mnie rozśmieszyłeś !
Dziwnie na ciebie patrzą ?
Ja juz widzę tą scenę :))

I na samą myśl o medytacji czujesz napięcie ?

You've made my evening P ;)
A taki był dotąd ponury dzień :))

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-29, 20:57:42 »
Bo wymagają uwagi, opieki, ciągłego zajmowania się nimi, odpowiadania na tysiąc pytań, załatwiania ZA NICH tysiąca spraw ?
Well ;)

Wierz mi na słowo, nie wszystkie dzieci są takie upierdliwe.
Są tez fajne, samodzielne jak na swój wiek dzieciaczki.
I spotkanie z nimi jest inspirujące. Bywają też szczere. Do bólu !

A co do medytacji :
Leszek podał to w wątku "Medytacje i inspiracje"

Tez! Ale po prostu jakos nie potrafie czuc sie swobodnie przy nich. Jakos tak dziwnie patrza na mnie i to mnie denerwuje. I chyba ja  w ogole mam jakies dziwne relacje z ludzmi, bo wiekszosc z nich irytuje mnie. Nie czuje sie dobrze w ich obecnosci. Zawsze mialem bardzo malo znajomych i do dzis bardzo zle sie czuje w wiekszej grupie lub tam, gdzie musze isc jako ktos nowy.

Co do medytacji, wiem ze ona jest korzystna ale naprawde nie potrafie sie zmusic (bo innego slowa nie znajduje bo na sama mysl o niej czuje napiecie).
« Ostatnia zmiana: 2015-03-29, 20:59:52 wysłana przez pkrl5758 »

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-29, 20:55:39 »
lena89
Z różnych powodów wchodziło się w związki. Jesli kiedyś wchodziłaś w związki, bo tak trzeba, to teraz nie masz już tego przymusu, masz wolny wybór.
W sumie to zauważyłem, że najlepsze związki mają ci którzy sa naturalni w związkach i chcą być w związku. Chcą dzielić miłość i życie z kimś. A przy tym są przekonani, że zasługują na taki związek. Nie muszą matkować, uzależniać.

Znałem emerytów, którzy byli odbierani jako dobre małżeństwo, ale w gronie najbliższych wiadomo było, że w ich przypadku, to facet matkuje. Tak ją kocha, że rezygnuje z siebie, robi dla niej wszystko, a ona... słyszy wokoło, że ma takiego dobrego męża, że tylko pozazdrościć. Staruszka musi w końcu przyznać rację, że tak jest, ale dalej tęskni za prawdziwą miłością. O tym oczywiście nie może powiedzieć mężowi.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-29, 20:54:52 »
Bo wymagają uwagi, opieki, ciągłego zajmowania się nimi, odpowiadania na tysiąc pytań, załatwiania ZA NICH tysiąca spraw ?
Well ;)

Wierz mi na słowo, nie wszystkie dzieci są takie upierdliwe.
Są tez fajne, samodzielne jak na swój wiek dzieciaczki.
I spotkanie z nimi jest inspirujące. Bywają też szczere. Do bólu !

A co do medytacji :
Leszek podał to w wątku "Medytacje i inspiracje"

Cytuj
Wpływ medytacji na DNA:
http://dobrewiadomosci.net.pl/9-badania-naukowcow-z-uniwersytetu-harvada-pokazuja-ze-medytacja-moze-pozytywnie-zmienic-dna?fb_action_ids=3646316772366&fb_action_types=og.likes&fb_source=other_multiline&action_object_map=%7B%223646316772366%22%3A1425779227640517%7D&action_type_map=%7B%223646316772366%22%3A%22og.likes%22%7D&action_ref_map=%5B%5D
 

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-29, 20:47:16 »
Bo nie wiem czemu. Po prostu draznia mnie. Nie lubie z nimi przebywac, bawic sie itp.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-29, 20:45:55 »
Dzieci to taka sama generalizacja jak "dorośli".
Są różne warianty - te fajne też :)

A nie lubisz dzieci bo... ?

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-29, 20:43:46 »
Sto razy bardziej wole przyrode :). Dzieci nie lubie.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-29, 20:40:04 »
pkrl,
Cytuj
Jedyne wyjscie to jakas ingerencja z zewnatrz zeby cos ruszylo 
Moge dać kopa ;)
Akurat, od dawna, mam ochotę to zrobić pewnej istocie.
Ale jak chcesz to ... ?
W psychologii to sie nazywa przeniesienie ;))

A na powaznie co do medytacji.
Oderwij sie od kompa idź i poobserwuj dzieci.
Małe dzieci. One mają naturalna tendencję do popadania w takie cudne zamyslenie - medytacyjne.

I to jest reset ! :)

Przed komputerem tego nie doswiadczamy :)

I choćbys tysiąc pytan zadał i tysiąc odpowiedzi dostał, maja się one nijak do tego co możesz doświadczyć w medytacyjnym stanie umysłu będąc w kontakcie ze SWOIM WŁASNYM WYŻSZYM JA !

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-03-29, 20:38:52 »
Związki są dużym tematem do uzdrawiania. Myslę że na taki problem składa się kilka albo kilkanaście małych problemów, które trzeba powypalać i wgrać nowe. 3, 4 miesiące intensywanej pracy powinno sprawę załatwić

Zalatwic w 3 mies? Jesli rozumiec przez to przyciagniecie kogos sensownego (na miare aktualnych wyobrazen o tym i swiadomosci) to moze byc 3 mies :) ale jak bym tak mogl oczyszczac caly temat to bym chyba sie jako skutek uboczny oswiecil po 12 mies ;))

lena87

  • Wiadomości: 80
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-29, 20:36:32 »
lena87
Oczywiście, że to ma wpływ. Ale też trzeba dalej sięgnąć niż te wzorce. Dlaczego wybrałaś takie wcielenia?
Te "przeszkody", zachowania i sytuacje, które opisujesz, to tak naprawdę działanie, żeby do związku nie doszło.
Dlatego popytaj siebie, ja być się czuła, gdybyś już była realnie w związku?
Jak się czujesz w związku?
Ciezko powiedziec bo nie miałam zdrowych relacji. Od kiedy pracuje nad sobą pojawiają sie tacy panowie niedostepni , a ci wcześniejsi to ja im bardzo matkowałam i w te sposob uzaleznilam ich od siebie. A wchodziłam w związki bo uważałam ,że tak trzeba a nie że chcę być z kimś.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-29, 20:30:31 »
Nie wiem. Po prostu nie wyszedl i to kilkakrotnie.

A co do tego nastawienia na zewnatrz to racja, nie umiem tego przelamac i stan medytacyjny denerwuje mnie bardzo.

Jedyne wyjscie to jakas ingerencja z zewnatrz zeby cos ruszylo i moze wtedy sie uda jakas technike zastosowac.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-29, 20:27:32 »
Co do afirmowania to rozumiem.

Medytacje, cóż jestes prawdopodobnie za bardzo nastawiony 'na zewnątrz", i pewnie dlatego nie bardzo możesz wytrwać w medytacyjnym stanie umysłu :)
"Na zewnątrz" czyli chciałbyś coś dostać.Od kogoś z boku. I to za friko !
 Panie szlachcicu ;))
A tu ni ma !
 Trzeba ruszyć cztery litery i do roboty.

A regresing dlaczego nie wyszedł ?

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-29, 20:18:08 »
pkrl,
A z którą metodą czy techniką do tej pory pracowałeś ?
I która w twoim przypadku najlepiej sie sprawdziła ?

Regresing, afirmacje, medytacje itp. U mnie nic nie dziala. Na dzis dzien jestem maksymalnie zniechecony i w dodatku nie wierze w te metody. Pozostaje opcja, ze ktos totalnie odblokuje mi rozne rzeczy tak abym mogl ruszyc do przodu bo inaczej nic z tego nie bedzie. Musze zobaczycz poprawe zebym w ogole zaczal myslec nad dalsza praca.
« Ostatnia zmiana: 2015-03-29, 20:20:15 wysłana przez pkrl5758 »

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-29, 20:15:00 »
lena87
Cytuj
Dodam jeszcze ,że w któryms wcieleniu byłam kapłanka i mnichem .Zastanawiam się czy te wcielenia mają jakiś wpływ na to .

Oczywiście, że to ma wpływ. Ale też trzeba dalej sięgnąć niż te wzorce. Dlaczego wybrałaś takie wcielenia?
Te "przeszkody", zachowania i sytuacje, które opisujesz, to tak naprawde działanie, żeby do związku nie doszło.
Dlatego popytaj siebie, ja być się czuła, gdybyś już była realnie w związku?
Jak się czujesz w związku?
« Ostatnia zmiana: 2015-03-29, 20:17:32 wysłana przez Mateusz »

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-29, 20:13:59 »
Z pracą tak samo, powypalać, lub przeafirmować opory. Mi np. wpajali że praca musi byc ciężka, bo tak było za komuny. Po miesiącu afirmowania, że Ja zasługuję na dobrze płatną, lekką, rozwijającą pracę, znalazłem fajną pracę na magazynie.