Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 717798 razy)

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-08-24, 14:13:52 »
Zed
Jest różnica między podejściem świat jest okej (nie nie trzeba zmieniać, jest doskonały) a świat jest jaki jest (i to jest okej)- a ja wybieram żyć niezależnie od negatywnych uwarunkowań.

Ja dotarlem do punktu, w ktorym nie dam rady uciec od negatywnych uwarunkowan.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-08-24, 14:06:34 »
Zed
Jest różnica między podejściem świat jest okej (nie nie trzeba zmieniać, jest doskonały) a świat jest jaki jest (i to jest okej)- a ja wybieram żyć niezależnie od negatywnych uwarunkowań.

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-08-24, 13:45:14 »
Zed,
nic dodać nic ująć nie ma sensu.

Jak sie nosi przez cale zycie rozowe okulary to nic dziwnego, ze nic dosac, bo co moze doac ktos kto uwaza ze swiat jest ok podczas gdy nie jest?....

Joanna P

  • Wiadomości: 185
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-24, 13:00:02 »
Mam pytanie

Gdzieś w czeluściach wątku afirmacyjnego została zamieszczona nie tak dawno ciekawa afirmacja dotycząca bezpiecznego uwalniania treści z podświadomości ...Nie mogę jej odnaleźć ...

Ktoś? Coś?

J034

  • Wiadomości: 599
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-24, 12:12:37 »
Zed,
nic dodać nic ująć nie ma sensu.


Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-08-24, 09:26:24 »
Marudzenie to niska samoocena (takie "zaklinanie" własnych możliwości i możliwości innych), należy z tą słabością mocno popracować i to jak najszybciej, jako zadanie "bojowe" numer 1. :))) Zed do "boju", zwalczać własną niemoc, nie ocyndalaj się. :)) Trzeba popracować nad centrum siły i radości z życia, bo za trujesz sobie splot słoneczny i jedzenie nie będzie Ci służyć w pełni. ;))

Radosc z zycia skutecznie odbieraj mi dzisiejszy rynek pracy i postawa ludzi charakteryzujaca sie konsumpcjonizem i bezkrytcznym przyjmowaniem ,,wartosci" zachodnich.

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-08-24, 09:25:36 »
Myślę, że Zed jest w fazie „buntu i odreagowywania”. To raczej normalne zjawisko (wewnętrzne rozdarcie), w początkowych fazach przewartościowania. Gdy wali się „dom” dotychczas w miarę bezpieczny (wpojone wartości) i widzi się gruz, ciężko zakasać rękawy i zbudować go samemu na nowych fundamentach. Tworzy się wewnętrzny opór, że nie podoła się zadaniu i stanie się człowiek duchowo „bezdomnym”. Nie można nikogo poganiać, czas dla każdego nie jest jednaki. Wszak i ubodzy duchem są wzięci pod uwagę. Cierpliwość jest cudownym darem. Nie sztuka natchnąć „uduchowionego”, ale sztuka wskrzesić ducha zbolałej wewnętrznie istoty. Nawet mądrych poniżano do rangi głupców, aby nie popadali w pychę. Naprawdę mądry człowiek, ze szczerym uśmiechem powie, że czyni głupstwa i nie jest dobry, bo jedyny dobry, to sam Bóg.

Największy z was niech będzie waszym sługą.
Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.” Mt.23:9-13

Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.” Mt.5:17-21

aster,

sorry ale teksty z Biblii nie tylko na mnie nie dzialaja ale budza wrecz wrogosc (bo kojarza mi sie z KK i tym calym katolickim zaklamaniem).

Masz racje-moj fuindament ulegl zburzeniu bo przyszli ludzie ktorzy powiedzieli: od dzisiaj bedziesz zyl tak a nie inaczej. Nikt nawet nie zapytal o zgode czy ja tego chce czy nie. Dlatego napawa mnie odraza spoleczenstwo jako bezmyslna masa ktora akceptuje wszystko co jej sie kaze. Ludzie zachowuja sie jak zahipnotyzowane roboty, bez umiejetnosci myslenia, wybierania wlasnego zdania. Lykaja  i przyjmuja wszystko, co popadnie a gartska ludzi kierujaca tym zaciera rece i sie cieszy.

Czy Wy naprawde nie rozumiecie tego i ze nie mozecie skumac ze pokojowe przyjmowanie takiego stanu rzeczy niczego nie zmieni? Nie ma zadnego raju, ziemi obiecanej ani duchowego rzwoju ktory polega na tym, ze akceptujac cos stajesz sie wolniejszy. Stajesz sie coraz bardziej zmanipulowany, i tylko tyle! Ktos kiedys tak pomyslal nad tym, zeby z wiary w cos niematerialnego zrobic srodek znieczulajacy i wmoil ludziom, ze skoro czegos nie mozesz osiagnac tutaj, na planie ziemskim, to wierz w to, ze rezygnujac z czegos bedzie czekac cie nagroda gdzies tam (w niebie, w kolejnej inkarnacji itp.). To jest stek bzdur, dopoki tego nie  zrozumiecie bedziecie caly czas rezygnowac z czegos, godzic sie z czyms wlasnie dlatego, ze w to wierzycie. Tylko potem przyjdzie refleksja ze nic a nic nie walczyliscie o cokolwiek, ze zostalo Wam odebrane cos na wlasne zyczenie. Taka jest brutalna prawda.

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-08-24, 09:20:14 »
Zed,
jesteś osobą która wpisuje się w pewien schemat, wzór który nie od dziś pojawia się na forach duchowych.
Wygląda to tak:
- pomóżcie proszę
ludzie piszą mówią co im pomogło co byłoby dobre dla ciebie-to często dobre rady, a ty na to
- nie da się wszystko zrobiłem
i przekonujesz, że się nie da, że nie pomogło
Czy wypróbowałeś te rady nikt nie sprawdzi.
Czy chcesz pomocy czy tylko uwagi ?
Masz podejście, że cały świat ma być inny i nie raz pisałeś w tonie agresji i narzucenia swoich poglądów i zachowań  na otoczeniu tylko tobie się nie chce nic w sobie zmienić.
I jeszcze KK ci przeszkadza jako winny twego popieprzenia ?
Jest organizacja co wycina chrześcijan pewnie też im przeszkadzali w ich życiu :)
Ja swoje zdanie już też nie raz wyraziłem, ale widać dalej dreptasz w miejscu.
To naprawdę robota dla psychologa.

Nie tylko KK mi przeszkadza ale wiele innych czynnikow i rzeczy a najbardziej przeszkadza mi tepe dostosowywanie sie polskiego spoleczenstwa do syfu plynacego z Zachodu i proba wmawiania ze to jest ok. Jesli Ty tego nie widzisz, to znaczy ze to Ty masz problem i to o wiele glebszy bo nie dostrzegasz jak jestes manipulowany i przymuszany do robienia czegos, co mozliwe ze wcale nie jest twoim celem i nie daje ci jakiejkolwiek satysfakcji. Jak chcecie Ameryki i Zachodu to wyjezdzcie do Ameryki. Polska ma byc Polska a nie Ameryka! Czy jasno sie teraz wyrazilem o co mi chodzi i co mi przeszkadza?

aster

  • Wiadomości: 209
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-23, 11:01:10 »
Marudzenie to niska samoocena (takie "zaklinanie" własnych możliwości i możliwości innych), należy z tą słabością mocno popracować i to jak najszybciej, jako zadanie "bojowe" numer 1. :))) Zed do "boju", zwalczać własną niemoc, nie ocyndalaj się. :)) Trzeba popracować nad centrum siły i radości z życia, bo za trujesz sobie splot słoneczny i jedzenie nie będzie Ci służyć w pełni. ;))

J034

  • Wiadomości: 599
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-22, 23:36:29 »
aster,
zed ma zrywy pracy nad sobą, a potem wraca do marudzenia na ludzi, bo on już jest zdrowy.
Niestety wygląda to na depresje z paroma innymi przypadłościami.
Nie znamy zeda na żywo ale coś czuje, że ludzie uciekają, (pisze, że go unikają, odsuwają się) bo na żywo pewnie jeszcze ostrzej wypowiada co mysli o ludziach w polsce i wogóle otoczeniu.

aster

  • Wiadomości: 209
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-22, 22:54:50 »
Myślę, że Zed jest w fazie „buntu i odreagowywania”. To raczej normalne zjawisko (wewnętrzne rozdarcie), w początkowych fazach przewartościowania. Gdy wali się „dom” dotychczas w miarę bezpieczny (wpojone wartości) i widzi się gruz, ciężko zakasać rękawy i zbudować go samemu na nowych fundamentach. Tworzy się wewnętrzny opór, że nie podoła się zadaniu i stanie się człowiek duchowo „bezdomnym”. Nie można nikogo poganiać, czas dla każdego nie jest jednaki. Wszak i ubodzy duchem są wzięci pod uwagę. Cierpliwość jest cudownym darem. Nie sztuka natchnąć „uduchowionego”, ale sztuka wskrzesić ducha zbolałej wewnętrznie istoty. Nawet mądrych poniżano do rangi głupców, aby nie popadali w pychę. Naprawdę mądry człowiek, ze szczerym uśmiechem powie, że czyni głupstwa i nie jest dobry, bo jedyny dobry, to sam Bóg.

Największy z was niech będzie waszym sługą.
Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.” Mt.23:9-13

Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.” Mt.5:17-21

J034

  • Wiadomości: 599
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-22, 21:27:41 »
Zed,
jesteś osobą która wpisuje się w pewien schemat, wzór który nie od dziś pojawia się na forach duchowych.
Wygląda to tak:
- pomóżcie proszę
ludzie piszą mówią co im pomogło co byłoby dobre dla ciebie-to często dobre rady, a ty na to
- nie da się wszystko zrobiłem
i przekonujesz, że się nie da, że nie pomogło
Czy wypróbowałeś te rady nikt nie sprawdzi.
Czy chcesz pomocy czy tylko uwagi ?
Masz podejście, że cały świat ma być inny i nie raz pisałeś w tonie agresji i narzucenia swoich poglądów i zachowań  na otoczeniu tylko tobie się nie chce nic w sobie zmienić.
I jeszcze KK ci przeszkadza jako winny twego popieprzenia ?
Jest organizacja co wycina chrześcijan pewnie też im przeszkadzali w ich życiu :)
Ja swoje zdanie już też nie raz wyraziłem, ale widać dalej dreptasz w miejscu.
To naprawdę robota dla psychologa.

« Ostatnia zmiana: 2014-08-22, 21:34:12 wysłana przez J034 »

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-08-22, 16:02:41 »
Pracą nad rozwijaniem poczucia niezależności od opinii innych, rozwiązywaniu przyczyn tego czemu czułem się zależny i rozwijania pozytywnych uczuć w sobie.

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-08-22, 16:01:35 »
jak?

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-08-22, 16:00:52 »
Ja się utożsamiałem, ale uwolniłem się od zależności.