Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 718756 razy)

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-07-26, 13:51:17 »
Czy wiek ktos, gdzie sie pytac odnosnie przelotow samolotow z Polski do Gruzji w sensie toczcego sie konfliktu na Ukrainie? Moja znajoma wybiera sie na 10 dni i chce sie dowiedziec, jaka trasa bedzie leciec samolot. Po ostatnich wydarzeniach mamy oboje dziwne przeczucia co do tego, co moze sie stac.....

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-07-25, 22:39:27 »
Skad sie bierze bezrobocie? Mysle i mysle i ze ktos ma jakies wzorce to jedno ale jesli tworzy sie sytuacja, gdzie miliony osob nie moga znalezc pracy to o jaka rzecz chodzi? Czy to jest np. karma narodowa czy cos jeszcze innego?
może między inny dlatego http://demotywatory.pl/4355865/Problem-w-Polsce-jest-ze-mamy-plytka-dume-i-niska-samoocene-Taka-murzynskosc
« Ostatnia zmiana: 2014-07-25, 22:42:44 wysłana przez Edyta »

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-25, 18:17:47 »
Nie da się tego przypisać do jakiegoś etapu, takie zrozumienie przychodzi z samoświadomości rozwijanej w medytacji, :)

Dzieki Kinga ;)

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-07-25, 15:55:56 »
Skad sie bierze bezrobocie? Mysle i mysle i ze ktos ma jakies wzorce to jedno ale jesli tworzy sie sytuacja, gdzie miliony osob nie moga znalezc pracy to o jaka rzecz chodzi? Czy to jest np. karma narodowa czy cos jeszcze innego?

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2014-07-25, 10:06:20 »
Nie da się tego przypisać do jakiegoś etapu, takie zrozumienie przychodzi z samoświadomości rozwijanej w medytacji, :)

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-24, 21:52:46 »
Marylka
Na mnie tez wielu ma "chrapke" ;) i nie jest latwo gdy ma sie leki przed agresja innych ludzi. Ale jakie jest inne wyjscie jak tylko praca nad soba ?

Kinga
Jesli jeszcze tu zajrzysz.. Jak myslisz, na jakim etapie otwarcia, napelnienia miloscia siebie samych nie ma juz poczucia straty, zalu gdy rozstajemy sie z partnerem ? To musi byc mozliwe. Mam nadzieje ze nietrzeba byc oswieconym.. Im to w ogole juz wisi wszystko :p

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-24, 19:30:24 »
  Kinga - Thnx :))
  Tylko jeszcze jest  sprawa. Z tymi pasażerami na gapę :(
   Nie zawsze to MY chcemy, żeby oni pojawili sie w naszym kręgu. Czasem to IM odpala na nasz widok - mają 'nieodpalony' pocisk w zanadrzu. Ciągle dyszą chęcią przypieprzenia i zemsty sprzed lat/stuleci/wcieleń :(
 
Doc - X ,
 Rozumiem.
 Wiem, że jest to trudne.
 Voice of experience .

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2014-07-24, 08:34:38 »
Marylka fajnie napisałaś o tej podróży :))

Jeśli przejawiamy to co dobre (miłość, szczęście, bogactwo, radość, dostatek), to w myśl zasady "podobne przyciąga podobne", przyciągamy ludzi, sytuacje, zdarzenia, które odzwierciedlają to - czego sami doświadczamy wewnątrz. Takie osoby będą nam jeszcze bardziej wzmacniały te cechy i uczucia wyższe,  bo sami też ich doświadczają. I nawet jeśli za jakiś czas odejdą  bo np. pozmieniały się cele, które do tej pory były wspólne, to nie ma poczucia utraty, bo źródło nadal pozostaje w nas, doświadczenie i koncentracja też są w nas i to  ono znowu przyciągnie kolejne harmonijne osoby do dalszej podróży :) Jeśli są braki, przyciągamy ludzi z brakami, wzajemnie szarpiąc się i walcząc o to, na czym nam zależy (widać to wyraźnie w związkach, czy relacjach zawodowych). Dlatego po odejściu, odczuwamy stratę, która jest tylko odbiciem braków, które wcześniej też były.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-24, 06:46:37 »
Hehe Marylka czesc ;)
Fajnie piszesz, jakby przez Ciebie przeplywala radosc.
No i pewnie ze sie z toba zgadzam. Ludzie przychodza i odchodza. Jednak ciezko mi to na teraz zaakceptowac. Tesknie za niektorymi chwilami. Najgorzej jest w zwiazkach partnerskich. Ciezko sobie odpuscic zaakceptowac ze to koniec i ze trzeba isc dalej.
:/

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-23, 23:56:21 »
  Dr X,
Samo już słowo 'przywiązanie' jest takie sobie ;)
Myślę, że z RELACJAMI :) - to jest tak jak z jazdą pociągiem. Jedziesz sobie swoim pociągiem a ludzie do niego wsiadają i wysiadają. Jest wam "po drodze" czasem na krótko, czasem na dłużej, czasem do końca.
Patrząc na to w ten sposób, możemy być wdzięczni, że ktoś jest z nami lub przy nas w tej podróży.

Prawdą - przynajmniej moją - jest też to, że wolałabym, żeby niektóre istoty W OGÓLE ! nie pojawiły się w mojej podróży !
Niestety - pojawiły się. To strzygi, demony. Mendy. Evil personified.
Bolesny - lecz jakiś cel był :( ... Chyba.
Jedyna rada - F'nF - forgive and forget.
Trudne jak cholera. Ale . . . ;)
A co do kotka.
Ciesz sie kotkiem. I nic na siłę.
Jest to jest :)
Cat is good company :))
I tak, btw, I'm NOT a cat person. Ale tak sie złożyło, że pojawił się u mnie kot.
Wkurzało mnie wszystko na poczatku, głównie odpowiedzialność. No bo jak tu sobie wyjechać na wczasy np, gdy jest kot ???
Poza tym włazi toto wszędzie. Ja gotuję a ten stoi PRZY garnku zaglądając do środka ;) I siejąc kłaczkami wokół :(

Ale skoro jest, pojawił się w moim życiu już go już kocham.
Tak mruczy, przymila się, budzi - wie o której ! :) -
JEST po prostu :)   

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-22, 21:42:54 »
Jeśli o kota chodzi to prawda. Wymyśliłem mu jedną zabawą z nitką i przynętą. To przynajmniej dobrze wiedzieć że akurat za to mnie "kocha".

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-07-22, 21:29:35 »
Jak to jest z tym przywiązaniem do ludzi ?
Czy jak siebie napełniamy miłością to znika przywiązanie ?
Myśle sobie że może ono znika jak nie potrzebuje sie tego co dają nam inni ludzie.
Staram sie teraz akceptować że inni ludzie przychodzą i odchodzą. Ludzie mogą dać mi miłość ale gdy sami siebie niekochamy to potem cierpimy gdy oni odchodzą a wraz z nimi ich miłość którą nam dawali.
Też źle sie czuje z tym że np. mój kot mnie bardzo lubi. Nie odstępuje mnie na krok gdy jestem w domu. A gdy mnie nie ma to jest smutny, ale ja nie czuje do niego przywiązania i nie przyjemnie mi z tym że on się do mnie przywiązał.
koty najlepiej mieć parami wtedy bawią się razem jak nikogo nie ma w domu. Kot ciebie nie odstępuje bo chce się bawić :) widocznie wcześniej musiałeś się z nim bawić i zapamiętał że "to pan od zabawy" gdyby inna osoba się z nim bawiła też by za nią chodził :)

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-22, 19:33:16 »
Jak to jest z tym przywiązaniem do ludzi ?
Czy jak siebie napełniamy miłością to znika przywiązanie ?
Myśle sobie że może ono znika jak nie potrzebuje sie tego co dają nam inni ludzie.
Staram sie teraz akceptować że inni ludzie przychodzą i odchodzą. Ludzie mogą dać mi miłość ale gdy sami siebie niekochamy to potem cierpimy gdy oni odchodzą a wraz z nimi ich miłość którą nam dawali.
Też źle sie czuje z tym że np. mój kot mnie bardzo lubi. Nie odstępuje mnie na krok gdy jestem w domu. A gdy mnie nie ma to jest smutny, ale ja nie czuje do niego przywiązania i nie przyjemnie mi z tym że on się do mnie przywiązał.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-19, 16:43:49 »
Emocje, powiadasz ?
No, to jest co robić ? ;)

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-07-19, 16:41:23 »
Marylka
Picie herbaty (z teiną), kawy (papierosy i alkohol to już absolutnie) może desynchronizować, silne emocje zwłaszcza przedłużające się. Mi się wydaje że jak te problemy nie występują to efekty harmonizacji utrzymują się stosunkowo długo