Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 270623 razy)

monkas

  • Wiadomości: 141
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2018-10-16, 10:31:12 »
:)

Nie interesuje mnie przeciętność, nie podam jak to jest statystycznie bo nie liczę statystyk  i nie mam do nich zaufania, w społeczeństwie jest różnie, to się zmienia, z każda istotą która odzyskuje świaodomość siebie, swej unikalności tego że ma/może miec unikalne preferencje, że może wybierać/tworzyć w zgodze ze soba, pozostałe przypadki to wypadkowe uwarunkowań kobiety i męzczyzny, żeby zrozumiec temat trzeba pobadać uwarunkowania;), głebszy temat..

Duchowościa/Prawdą nie można się udławić/ prawda/zrozumienie niesie wolność, przestrzeń - mnóstwo powietrza :)
« Ostatnia zmiana: 2018-10-16, 10:34:02 wysłana przez monkas »

macher

  • Wiadomości: 131
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2018-10-16, 10:23:09 »
Napisałeś już tyle, to może albo wypowiedz się i nie stereotypowo , a statystycznie, przeciętnie, jak to jest w społeczenstwie / w naturze mnie interesuje. A jak nie masz nic W TEMACIE do powiedzenia , tro ZAMILCZ :)

a zanim zaczniesz, to ci powiem, że może w twoim rozumieniu i wierzeniach każdy jest inny i wyjątkowy , bo tak głosi duchowa wiedza,  ale w moim, realistycznym i przytomnym pojmowaniu i zwłaszcza w takich tematach jak ten, ludzie są bardzo, bardzo podobni do siebie, niemalże tacy sami gdyż podlegają bardzo silnym uwarunkowaniom gatunkowym jak i grupowym. Ty się duchowością tak udławiłeś, że usiłujesz wtłoczyć duchowe teorie (przekonania) we wszystko np w tematy, które wystarczająco wyjaśnia sama psychologia, czy nawet biologia. To jest nieprzytomne podejście do duchowości :)
« Ostatnia zmiana: 2018-10-16, 10:32:04 wysłana przez macher »

monkas

  • Wiadomości: 141
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2018-10-16, 10:15:51 »
Napisałem:
Generalnie, znaczy generalnie, pytam tu o psychologię i zachowania kobiet w ogóle, więc nie wiem co mają do tego moje blokady / uwarunkowania ? Podałem tylko siebie jako przykład jak ja to odczuwam.

Generalnie to znaczy całościowo czy "po łebkach" a może stereotypowo ? Co mają Twoje uwarunkowania do psychologi/uwarunkowań kobiety ? Sporo ale skoro wiesz to po co pytasz ? :)

macher

  • Wiadomości: 131
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2018-10-16, 10:10:13 »
Żeby naprawdę zrozumieć ten temat trzeba najpierw zrozumieć/poznać siebie w tym wszystkie swoje uwarunkowania/blokady energetyczne/kompleksy/niedowartościowania/braki w milości/akceptacji itd.

Napisałem:
Chciałem zrozumieć ten temat jak to w praktyce wygląda, generalnie.

Generalnie, znaczy generalnie, pytam tu o psychologię i zachowania kobiet w ogóle, więc nie wiem co mają do tego moje blokady / uwarunkowania ? Podałem tylko siebie jako przykład jak ja to odczuwam.

Ale z tego co tutaj piszecie, to wogóle nie ma znaczenia i 25 latka tak samo może wejść w związek i będzie tak samo szczęśliwa z 25 jak i 45 latkiem, bo serce, bo to ,bo tamto. Ale tak nie jest.

Tzn może być pewnie tak samo szczęśliwa O ILE się na takie coś zdecyuje - ale wiadomym jest , że normalnie się na takie coś nie decydują tak młode dziewczyny. Wydaje mi się też, że kiedyś , ale na prawdę kiedyś np w latach 50 i wcześniej, było to częstsze , także i w Polsce, że 35-40 a nawet 50 latek brał sobie młodą 21 letnią dziewicę na żonę ;) ewentualnie 26 letnią starą panne ;)
« Ostatnia zmiana: 2018-10-16, 10:16:21 wysłana przez macher »

monkas

  • Wiadomości: 141
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2018-10-16, 09:52:08 »
Żeby naprawdę zrozumieć ten temat trzeba najpierw zrozumieć/poznać siebie w tym wszystkie swoje uwarunkowania/blokady energetyczne/kompleksy/niedowartościowania/braki w milości/akceptacji itd. bo to wszystko ma wpływ na to co jest dla danej istoty atrakacyjne/pociągające a co nie, ta samowiedza plus stopień wyzwolenia/uzdrowienia od blokad wyznaczają na ile dana istota  w swej percpecji a tym samym w swym wyborze jest wolna/świadoma. Im bardziej wolna i świadoma siebie tym bardziej nie pasujaca do stereotypów i wzorców które próbujesz tutaj określić jak wzorcowe/prawdziwe i z którymi dyskutejsz próbując się od nich uwolnić.

Tak więc powodzenia w samopoznaniu o ile naprawdę chcesz zrozumieć temat. Na każdym etapie samopoznania kluczem jest określenie tego czego się naprawdę chce/co sie podoba dotyczy to również związku.

macher

  • Wiadomości: 131
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2018-10-15, 17:24:55 »
Odczuwam / zauważam też , a może tylko tak myślę? że dla 20 latek byłem bardziej atrakcyjny, wzbudzałem zainteresowanie, gdy miałem lat 20-25 niż 30-35.
No chyba, że mniej śmielej okazują teraz zainteresowanie ;) Zastanawiam się czy to mniejsze zainteresowanie - o ile jest rzeczywistym spostrzezeniem (raczej tak) -  wynika z przekonań dziewczyn, że młodszy jest dla niej lepszy (programy społeczne) czy bardziej ta fizyczność , a może świadomość, że z młodym będzie prościej - np większe możliwości wpływania na takiego, poczucie większej kontroli (w pozytywnym sensie) nad tym co ją dotyczy.

Chciałem zrozumieć ten temat jak to w praktyce wygląda, generalnie.
Ale z tego co tutaj piszecie, to wogóle nie ma znaczenia i 25 latka tak samo może wejść w związek i będzie tak samo szczęśliwa z 25 jak i 45 latkiem, bo serce, bo to ,bo tamto. Ale tak nie jest.


macher

  • Wiadomości: 131
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2018-10-15, 15:01:37 »
Dlatego moim zdaniem ważne by ten partner był maksymalnie pociągający również fizycznie , by taki związek był szczęsliwy i spełniony.

Nie chodzi mi tutaj tyle o to, żeby ktoś wyglądał jak model / modelka czy powalający ideał, tylko, że jednak im ktoś młodszy tym - generalnie - bardziej atrakcyjny seksualnie. Ja jako 30 latek jestem 5 x bardziej atrakcyjny fizycznie dla kobiet niż ja jako 60 latek. Te rzeczy odgrywają jakąś tam rolę, bo człowiek działa z różnych poziomów, czasem z uczuć , czasem z poziomu mózgu i jak widzi piękną kobietę, to jego fascynacja jest na poziomie mózgu i każdy na to reaguje w określony (ten sam) sposob... chyba że hamuje i wypiera lub jest ponad to jak monkas ;)
Ja sobie nie wyobrażam np ani 35, ani 45 latki, mówiącej o 60 latku do koleżanki (albo do siebie;) "ale ciacho" i chcącej być z gościem dla samego seksu, albo jedną noc, no ale może o czymś nie wiem i o to pytam. Widzę tu taką asymetrię, bo dla niego ta kobieta jest 100% marzeniem, a on dla niej na tym poziomie fizycznym nie (poza wyjątkami od reguły).
Pytam też o normalnych w miarę rozwiniętych ludzi, nie koniecznie o tych intensywnie rozwijających się od 20 lat , którzy mają inną percepcje.

monkas

  • Wiadomości: 141
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2018-10-15, 13:16:29 »

No właśnie Twój związek może być inny, właśnie taki w którym "ważne jest by partner był maksymalnie pociągający również fizycznie" , ocenianie innych według siebie/własnych preferencji, lub próby dostosowania siebie lub "wrzucanie" innych  do wzorca "jedynie słusznego" , którego przecież nie ma, jest przyczyną tego co niezdrowe :) i zniewalające. Każdy z Nas jes przecież unikalny, ma unikalną, ścieżkę przez życie, którą sam wybiera, ma unikalne potrzeby/wrażliwość, jeden pragnie doświadczyć w związku tego a drugi czegoś innego.. poza tym bycie z sobą to nie więzienie, nie trzeba być z sobą całą wieczność, choć można :)

macher

  • Wiadomości: 131
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2018-10-15, 10:46:00 »
Tego , że jak ma 45 lat to ma teraz 60 latka, a mogła mieć rówiieśnika. No nie chce by to zabrzmiało, że ze starszą osobą nie można być spełnionym, ale bycie z jedną osobą nawet rówieśnikiem max atrakcyjnym seksualnie, przez tyle lat to i tak jest wyczyn i jest to kosztem jakies zahamowania seksualnego moim zdaniem. Dlatego moim zdaniem ważne by ten partner był maksymalnie pociągający również fizycznie , by taki związek był szczęsliwy i spełniony.

Sylvia

  • Wiadomości: 1 923
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2018-10-14, 21:49:10 »
Jeśli jest spełniona w związku, jeśli jej potrzeby związkowe są ważne, zaspokojone, nasycone, to nawet nie pomyśli, żeby czegoś żałować. Czego by miała żałować, jeśli jest dobrze?
Wzajemność to podstawa:)

macher

  • Wiadomości: 131
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2018-10-10, 17:03:25 »
Tylko pytanie co masz na myśli pisząc "normalny, zdrowy" związek?

Taki gdzie jest pełna wzajemna atrakcyjność jeśli chodzi o pociąg fizyczny i kwestie uczuciowe.
W tym układzie co o czywiste , chhodzi o to że facet np nie wykorzystuje swojej większej wiedzy, pozycji czy jakiejś przewagi żeby mieć partnerkę z doskonałym ciałem i gdzie ona nie wykorzystuje tej władzy (uroda, ciało, atrakcyjność) nad facetem dla korzyści, najczęściej majątkowych. Ewentualnie ten klepany motyw że wybiera starszych, bo nie ma / nie miała wsparcia u ojca.

Ciekawi mnie na ile to silne u kobiet, na ile da się ignorować to , że młodsi faceci są dla niej dostępni (pociąg seksualny do nich) i będąc od tego wieku 25 lat przez 10 lat z facetem to jak gdyby rezygnuje w swoim życiu z doświdczeń z facetami w wieku 25-35 lat (zakladajac że była wczesniej raczej z rowiesnikami) . Bo u facetów wiadomo, że ciężko z tym.

Chodzi też mi o głębszy poziom niż sam fakt, że kobieta się zakochała. Jeszcze chodzi o to , czy nie będzie żałować po wielu latach.
« Ostatnia zmiana: 2018-10-10, 17:13:01 wysłana przez macher »

Sylvia

  • Wiadomości: 1 923
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2018-10-10, 13:45:13 »
macher
Prędzej 25 i 40, niż 20 i 35, bo będzie mniejsza przepaść w spojrzeniu na życie, potrzebach i intencjach do związku. Chociaż bywają wyjątki. Dobrze jeśli starsza osoba, tutaj mężczyzna, jest dojrzała i ma zdrową samoocenę. Inaczej 20-latka będzie raczej kompensacją, niż tworzeniem wzajemności w pozytywach. 
Jeszcze lepiej jeśli dwie osoby są dojrzałem i mają zdrową samoocenę w związku, to nie zamęczą się sobą po kilku latach.
Może być to dobry związek jeśli jest miłość, wspólna droga życia. Bratnie dusze to nie kwestia wieku w tym życiu.

Tylko pytanie co masz na myśli pisząc "normalny, zdrowy" związek?

macher

  • Wiadomości: 131
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2018-10-08, 22:58:51 »
czy związek 35 latka z 20 latką może być normalny, zdrowy, długotrwały / dobry dla niej ?
w praktyce.. po 5 latach (zakładamy przecież , że wszystko jest w najlepszym porządku) dziewczyna będzie mieć 25 a facet 40.
Chodzi mi tu głównie o zmiany fizyczne i o to , że dziewczyna może mieć za partnera rówieśnika.
Jak to wygląda z punktu widzenia kobiety ? Czy taki facet wystarczy kobiecie ?
« Ostatnia zmiana: 2018-10-08, 23:06:16 wysłana przez macher »

macher

  • Wiadomości: 131
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2018-09-25, 16:22:12 »
Leszek zniknął z internetu ? co sie z nim dzieje ?

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 138
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2018-09-22, 15:08:23 »
Dziękuje :) Przyda się