Karola
Bardzo fajnie dostać potwierdzenie tego że mniej prowokuję. Regularnie afirmuję że żyję po to by doświadczać miłych rzeczy. Dzięki temu odpuszczam prowokacje.
Bzium, Mateusz i Amelka
Fajnie trafiliście, dzięki za wasz wgląd. Mam takie wzorce, jak mi wychodzą na wierzch to przejawiają się bardzo mocno ale ja się wypieram ich nazywania. Kasta kapłańska plus wzorzec jakiejś takiej świetności i boskości. W chwilach kiedy mi to wychodzi jestem zaślepiony, lubię unosić wyprostowane na boki ręce dłońmi do góry, czuć swoje ramiona i ciało, jakby na pokaz ludowi, ale kiedy trans mija to czuję że to mnie obciąża i męczy i wypruwa z energii, a moje serce przy tych obciążeniach nie ma luzu którego tak potrzebuję.No i dystans do niższej kasty i nie umiałem nawiązać z normalnymi ludźmi kontaktu z powodu pychy i tej sztywnej szablonowej boskości. Do dzisiaj mnie to męczy i nie za bardzo wiem jak z tym pracować, bo w regresingu wciąż mam bardzo nieuchwytne wspomnienia, migawki, uczucia i trudno mi to sklejać samemu do kupy, a do regresingu z kimś ostatnio się zniechęciłem (szalona regreserka z którą niemiło mi się współpracowało). Jak zmienię niedługo pracę to będę chciał pojeździć trochę na warsztaty regresingowe i powchodzić znowu w dobre sesje.