Autor Wątek: Ćwiczenie badania ERD i inne  (Przeczytany 349002 razy)

maryna

  • Wiadomości: 123
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-08-21, 19:47:33 »
Leszek , śmiej się śmiej, ale w następnym wcieleniu do kogoś po nauki pójdziesz (nie mówię, że do mnie, do tego czasu znajdę sobie lepsze zajęcia) , zanim sam zaczniesz znowu nauczać :))

DarAngel... to że medytacją usuniesz milion intencji na raz to nie znaczy że zrobisz to po miesiącu, czy nawet 50 miesiącach praktyki




DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-08-21, 16:07:24 »
Frisky

Ale właśnie o to chodzi, żeby nie skupiać się na Buddzie czy jakimś Avatarze czy innym guru jako tym co nas zawiezie przed oblicze Boga bo to według mnie to samo co modlenie się o wstawiennictwo do wszystkich świętych w KK. To okrężna droga.

Mi bardziej już pasuje droga Swamiego Ramy który co prawda też miał jakąś tam fiksacje na punkcie swojego Mistrza ale rozumiał, że droga do Boga nie potrzebuje żadnych pośredników co często wyjaśniał właśnie w ten sposób by medytując medytować od razu do Boga albo przynajmniej poprosić Go o prowadzenie bezpośrednio a nie poprzez Mistrzów.


A to znasz ? ".. Nie zrobisz sobie żadnej podobizny Boga ani niczego co w niebie, na ziemi i pod nią i nie będziesz się jej korzył ani czci oddawał. "

No niestety ludzie nie posłuchali i dlatego są te kościoły czy meczety czy inne świątynie do których ludzie idą by się modlić nadal nie rozumiejąc, że Bóg tego nie potrzebuje by z nimi przebywać bo to wręcz ich oddziela od Niego bo wystarczy, że wyjdą z takiej świątyni i ich umysł uważa, że oni wyszli a Bóg nadal tam siedzi więc już nie ma z nim tak bliskiego kontaktu.

Adam chadzał z Bogiem bo świątynią była wtedy cała Ziemia i Niebo.
 Potem przyszli kapłani i pieniądze.

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-08-21, 13:43:28 »
Kornel

Medytacją można podobnie oczyszczać

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-08-21, 12:54:02 »
A potem po tysiącach lat rodzą się takie potworki jak Diamentowa Kraina od lamy Ole gdzie zasila się astral jakiegoś złotego Buddy który ma to gdzieś  bo jego nauki miały od takich rzeczy uwalniać a nie do nich wiązać.

misja Buddy trwa od grubo ponad 2 tysięcy lat i podtrzymywana jest na planie materialnym na tej samej zasadzie jak wiele innych misji, a nie dlatego, że Budda uznawany tutaj za wzór oświecenia przez wielu, materializuje kasiorę na jej szerzenie ,
więc  dopóki trwa ta jego misja, no to  wszędzie tam gdzie jest jego forma i się  go przywołuje można dostrzec duchową esencję którą ucieleśnia i ją urzeczywistnić (jak mówił Ole swego czasu - buddowie nie dotrzymują swoich ślubowań odnośnie świata i rozpływają się w Buddzie, bo On ma właściwości rozpuszczania/pochłaniania umysłu i w pełni skupiając się na Nim nie sposób się temu oprzeć), więc nie wiem jaki mają ludzie problem z dostrzeżeniem jej w złotym Buddzie i urzeczywistnieniem Boga na tej ścieżce tudzież nazywają Go potworkiem?
problemy takie czy inne wynikają z przywiązań, które ludzie podtrzymują niezależnie od czystości ścieżki i tworząc na tej podstawie jakieś tam odmiany duchowych ścieżek, które im pasują, albo problemy wynikają z wyobrażeń jakimi się ludzie karmią patrząc z boku na te czy inne ścieżki i rezonując z jakimiś pobocznymi/powierzchniowymi  jej elementami/wypaczeniami, nakładkami pochodzącymi od cudzych ego które to wypaczenia obserwatorzy uznają za przeszkodę w dostępie do Boga:
np. odnośnie  chrześcijaństwa i katolicyzmu w wielu przypadkach spotyka się takie wyobrażenia że są to całkowicie błędne drogi (w tej warstwie zewnętrznej jest tam sporo nakładek i wypaczeń)... co jednak nie przeszkadza wielu ludziom oświecać się w ramach tych religii, czy to chrześcijańskich, czy to buddyjskich (buddyzm był odpowiedzią na wypaczenia i przywiązania hinduistycznych kapłanów w tamtych czasach, co nie znaczy że nie można w hinduizmie się oświecić i potrzeba do tego Buddy!)  więc jakim cudem się to dzieje? a może to kwestia intencji?  ;)))

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-08-21, 12:19:13 »

do tego zaawansowane praktyki nie wynikają z oszustwa są po prostu bardziej intensywne i często wymagają wielu lat przygotowania! albo mogą być niebezpieczne gdy nie ma ochrony mistrza, ten kto potrafi jeździć na rowerze może nie potrafić kierować samochodem, albo i samolotem,  odmienne są też skutki ew. kraksy, bo prędkości są inne, 
więc doprawdy, nie wiem po co ludzie wymyślają takie rzeczy i schematy, sprowadzając to wszystko do oszustw,  żeby obrzydzić innym jakieś ścieżki? bez jaj :)

Ale nie masz na myśli technik krija od Vishwanandy które to byli wyznawcy którzy je praktykowali  nazywają zlepkiem innych praktyk które nic jednak nie dają poza uzależnieniem od guru? !

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-08-21, 12:15:30 »


przy czym warto pamiętać, że te misje są tworzone często na kilka tysięcy lat i ludzie zaangażowani w to będą je podtrzymywać przez ten czas, również długo po śmierci mistrza

A potem po tysiącach lat rodzą się takie potworki jak Diamentowa Kraina od lamy Ole gdzie zasila się astral jakiegoś złotego Buddy który ma to gdzieś  bo jego nauki miały od takich rzeczy uwalniać a nie do nich wiązać.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-08-21, 11:58:33 »
Cytuj
"Podobnie dojrzał Frisky do grzania sę w cieple duchowej miłości Boga Sorosa, który jednym klinknięciem myszki potrafi ukraść z banku miliardy funtów :)
Miedzy boskim Vishem, a boskim Sorosem jest jednak zasadnicza róznica w mocy sprawczej!
O ile wszechmocny, materializujący cokolwiek Vish musi prosić swych wyznawców o pieniądze na swiątynię, o tyle wszechmocny Bóg Soros płaci swym wyznawcom za szerzenie jego poglądów!
No tak. ale nie każdy w swym zachwycie dla łatwości pozyskiwania pieniędzy przypomina sobie to, co wiedziano już TYSIĄCE LAT TEMU! "MAMONA JEST BOGIEM TEGO ŚWIATA". "TEGO", to znaczy nie duchowego!
"Za pieniądze ksiądz się modli, za pieniądze lud się podli".
BRAK ŚWIADOMOŚCI CO DO SWOICH INTENCJI SPROWADZA NA MANOWCE!
A WSZYSCY DUCHOWI OSZUŚCI MANIPULUJĄ EGO POROPONUJĄC MU BARDZIEJ ZAAWANSOWANE PRAKTYKI.
BEZ STOSOWANIA PRAKTYK UŚWIADAMIANIA SOBIE INTENCJI I MECHANIZMÓW MANIPULACYJNYCH TRAFIA SIE NA MANOWCE, ALE Z PRZEŚWIADCZENIEM, ŻE ROBI SIE COŚ O WIELE SKUTECZNIEJSZEGO, szybciej zbliżającego do boga, oświecenia, doskonałości, samorealizacji (a każde z tych pojęć dla podświadomości może znaczyć CO INNEGO)! "
Leszek
hehe to wszystko co napisałeś tak się ma do rzeczywistości jak tekst o tym że Soros jest moim ideałem miłości, normalnie padłem przy tej insynuacji ;)
nie wiem czemu ludzie nie rozumieją prostych rzeczy i tak wypaczają wszystko- czemu mistrzowie biorą pieniądze od wyznawców na swoje misje? a przecież mogliby wszystko robić sami i przyciągać oraz zasilać w ten prosty sposób tłumy egoistycznych  "wyznawców"? i w dodatku być przez nich hołubionymi w oparciu o mamonę? : ))
 jest taki opis bodajże u Joganandy gdzie mistrz zmaterializował pałac pełen złota i kamieni szlachetnych dla ucznia żeby zaspokoić jego pragnienie...a po iluś tam godzinach go zdematerializował, bo spełniło to swoją rolę,
 więc taki oto mistrzowie duchowi mają potencjał, więc czemu nie robią tego samego otwarcie propagując swoje misje a dla odmiany w taki sposób wciągają w to ludzi? ano właśnie po to żeby przyciągać zainteresowanych rozwojem duchowym (a to wiąże się z jednością, miłością i poświęceniem - leży to u podstawy misji, jest naturą mistrza i celem zaangażowanych w tą misję ludzi), czyli mistrzowie robią to po to by  wciągać ich w duchowe aktywności pod którymi kryją się duchowe intencje  i by rozwijali w ten sposób misję duchową, której stają się częścią - bo duchowe intencje przekładają się na duchowe działania,  więc zaangażowani w to ludzie jednocześnie stopniowo rozwijają te duchowe cechy,

przy czym warto pamiętać, że te misje są tworzone często na kilka tysięcy lat i ludzie zaangażowani w to będą je podtrzymywać przez ten czas, również długo po śmierci mistrza
przykładowo taka duchowa misja Jezusa Chrystusa trwa od dwóch tysięcy lat w taki właśnie sposób - dzięki zaangażowanym w jej podtrzymywanie rzeszom ludzi, w ten sposób stała się powszechna i dotarła do wszystkich zakątków świata (oczywiście wykorzystywali ją też ludzie o intencjach dalekich od rd stąd warto odróżnić to i oddzielać, bo jest to w tej misji po 2 tys. lat  połączone) i dzięki temu po 2 tysiącach lat od śmierci mistrza można doświadczać darmowych darszanów Boga w świątyniach, w których przywołuje się Jezusa Chrystusa i doświadczać komunii z Nim, w ramach rytuałów przeprowadzanych w różnych odłamach chrześcijaństwa - są to mniej lub bardziej udane nośniki mające sens dopóki zawierają i przekazują duchowe sedno

jeszcze co do ważności intencji:
 w praktykowaniu to  najważniejsze jest uświadamianie sobie  intencji związanych z praktyką, tego kto  to praktykuje, oraz tych które wyrażają się w działaniach,  a nie jakieś poboczne, no chyba że ktoś je realizuje i są sprzeczne z tymi duchowymi, liczą się te intencje które się realizuje - one wyznaczają drogę którą idziemy i przekładają się na działania,  więc stąd wiele nauk regulujących np. sposoby postępowania...za którymi stoją określone intencje, które w ten sposób się podtrzymuje i rozwija i nie stoi na to na przeszkodzie rozpoznawania i usuwania intencji opartych na ego (łatwo je odróżniać od tych duchowych bo skupione są wokół "ja i moje" i takichże celach) w toku tej czy innej praktyki, która jest dobroczynna i /lub oświecająca

do tego zaawansowane praktyki nie wynikają z oszustwa są po prostu bardziej intensywne i często wymagają wielu lat przygotowania! albo mogą być niebezpieczne gdy nie ma ochrony mistrza, ten kto potrafi jeździć na rowerze może nie potrafić kierować samochodem, albo i samolotem,  odmienne są też skutki ew. kraksy, bo prędkości są inne, 
więc doprawdy, nie wiem po co ludzie wymyślają takie rzeczy i schematy, sprowadzając to wszystko do oszustw,  żeby obrzydzić innym jakieś ścieżki? bez jaj :) 
« Ostatnia zmiana: 2016-08-21, 12:08:42 wysłana przez Frisky »

Kornel

  • Wiadomości: 304
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-08-21, 11:23:22 »
Grześ - to rzeczywiście dobry pomysł.

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-08-21, 07:58:58 »
Leszku

Wystarczy się otworzyć :)

Dlaczego podczas regresingu usuwasz intencje zdaniem : Kiedy odliczysz od  3 o 1  przypomnisz sobie  kiedy czułeś np jakiś strach ...  i uwolnisz się od tego.

Możesz powiedzieć, że : Kiedy odliczysz od  3 o 1  przypomnisz sobie  kiedy czułeś strach i 1 intencje przed strachem  i uwolnisz się od tego. Tym sposobem można usuwać 2 intencje na raz, później 3, 4, 10, 100, 100 000, 100 000 000  aż całymi problemami schodzi.
« Ostatnia zmiana: 2016-08-21, 08:05:22 wysłana przez Grzes »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-08-20, 22:55:01 »
Grzes.
To świetnie, że Ci działają modlitwy i medytacja. Mnie też JUŻ od lat działają, ale całymi latami nie działały. I nie tylko u mnie tak było.
A zdradzisz sposób na tę medytację, która usuwa miliony intencji jednocześnie?
Nooo. Nie chodzi mi o takie intencje, jakie ma ktoś, kto nie wie czego chce na obiad czy kolację, tylko o poważniejsze obciążenia karmy!

Jarek
Brakuje mu 1 ERD. Ale niektórzy uznają za Boga 0 ERD-owego Sorosa, więc wszystko miesci się w normie  :)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-08-20, 22:43:27 »
maryna
No, chylę głowę przed kolejnym wcielonym Bogiem, czyli Tobą :)
I jakże uderzyło mnie to zdanie: "Widzę że ten fragment o dojrzałości na poziomie duszy Cię poruszył, ale ponieważ kpisz z tego, znaczy że nie jestes jeszcze gotowy na przyjęcie nauk ;-) "
Och! Ach! Jestem aż tak niegotowy, że nie zdawałem sobie sprawy z oczywistej oczywistości, że mam przyjąć jakieś nauki DUCHOWE od Ciebie i pewnie od Sorosa? :)
Buahahaha!
A potem jeszcze od Skowronka? :)
I pewnie jeszcze od oborowego z Krajny? :)

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-08-20, 20:28:24 »
Grześ :)))
Nie mówisz tego serio ? prawda ? :)) ..kurde..mówisz :)))
No nie da się tak
No da się ale tu musiałaby wejść łaska Boga (nie mylić z jakąś łaską Avatara co tylko jest kolejną inicjacją)

albo jak masz tak mega kontakt z Bogiem podczas medytacji (nie mylić z astralem wysokim), że faktycznie pokazuje Ci milion intencji i je rozpuszcza na raz

tiaa..chciałbym tak
ale jeszcze nie umiem
więc na razie odreagowuje i proszę o oczyszczenie tych intencji co nie są potrzebne do miłego i przyjemnego czegoś tam ;)


Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-08-20, 19:06:49 »
Bubu

Regresingiem nie usuniesz miliona intencji na raz a medytacją tak.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-08-20, 18:01:38 »
Mi się wydaje, że to taki "Avatar" na siłę robiony. Widziałem kilka filmów pobieżnie i mnie wcale nie przekonał do siebie. Ma nawet coś odstęczającego - ale może to tylko moje wrażenie

Jarek

  • Gość
[#]   « 2016-08-20, 17:46:14 »
Paramahamsa Nithyananda uwazany jest przez niektorych za Avatara.

http://www.nithyananda.org/sites/default/files/photo-gallery/2014-11nov-05th-nithyananda-diary_IMG_4340_bidadi-swamiji-nithya-satsang.JPG?1415278475

Moze ktos ma zdanie na jego temat ? Moze ktos wahnie jego erd?  Jesli dobrze rozumiem to avatarzy jako ucielesnienie boskosci powinni miec erd 36.